Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > S. Pawlik: Mam nadzieję, że chłopcy swoją siłę pokażą na boisku

S. Pawlik: Mam nadzieję, że chłopcy swoją siłę pokażą na boisku

fot. CEV

- Mistrzostwa Europy są już przeszłością i nie mają żadnego znaczenia w kontekście mistrzostw świata. To będzie zupełnie inny turniej. Liczę, że chłopcy udowodnią, że stać ich na osiągnięcie dobrego wyniku - mówi Sebastian Pawlik, trener polskich kadetów.

Jak pan oceni formę biało-czerwonych w meczach sparingowych z Brazylijczykami?

Sebastian Pawlik: – Z dwóch pierwszych sparingów z Brazylijczykami jestem zadowolony. Zarówno w pierwszym, jak i w drugim meczu dostali szansę gry zawodnicy, którzy dotychczas mieli mniej możliwości na zaprezentowanie swoich umiejętności. W obu tych spotkaniach zagrali bardzo dobrze. Natomiast trzeci pojedynek zupełnie nam nie wyszedł. Wydaje mi się, że chłopakom zabrakło w nim koncentracji, co przełożyło się na ich słabą postawę. Popełniali mnóstwo błędów w zagrywce i w ataku, ponadto słabo przyjmowali serwis rywali, więc w zasadzie nie było żadnego elementu siatkarskiego, który dałby możliwość na nawiązanie wyrównanej walki z Brazylijczykami.



A turniej w Anapie?

– Za turniej w Anapie chciałbym pochwalić chłopaków, bo z wielkim zaangażowaniem i dużą chęcią zwycięstwa podeszli do spotkań, które graliśmy w Rosji. Gra chłopaków wygląda coraz lepiej. Widać, że powoli wracają do dobrej dyspozycji, także wszystko jest na dobrej drodze, aby na mistrzostwa świata osiągnęli optymalną formę.

Rosjanie w Anapie wystawili dwa składy. To były pomieszane zespoły? Z pierwszym składem wygraliście, a drugiemu nie ugraliście nawet seta…

– Nie, to były dwa odrębne zespoły. Dwóch zawodników poruszało się pomiędzy nimi, ale wyglądało to w ten sposób, że siatkarze grający w drugim składzie przechodzili na ławkę rezerwowych pierwszej drużyny, aby trener mógł mieć możliwość dokonania jakichkolwiek zmian. Trzymali się podstawowych szóstek, tworząc dwa zupełnie inne składy. My w starciu z drugim zespołem Rosji pozwoliliśmy sobie na wiele zmian. Wprawdzie ten mecz przegraliśmy, ale jestem z niego zadowolony. Poza pierwszym setem, który był słabszy w naszym wykonaniu, w dwóch kolejnych partiach nawiązaliśmy wyrównaną walkę. Pozostałe dwa mecze wygraliśmy. Cieszyła mnie przede wszystkim nasza skuteczna zagrywka i nasze stabilne przyjęcie, mimo silnych zagrywek rywali. Dzięki temu nasz rozgrywający miał duże pole do popisu.

A zauważył pan postęp w grze Rosjan od mistrzostw Europy? Czy oni razem z Brazylijczykami mogą być kandydatami do medali na mistrzostwach świata?

Jak najbardziej. Na razie widać, że brazylijski trener cały czas szuka optymalnego składu. We wszystkich meczach dużo nim rotował, zmieniał poszczególnym zawodnikom pozycję. Widać, że obecnie ma trzech pewniaków do szóstki, a na pozostałe pozycje dalej szuka optymalnego składu. Jeśli uda mu się go znaleźć, to Brazylia będzie trudnym rywalem. Natomiast Rosjanie obecnie grają trochę inaczej. Mają nowego trenera, który nieco inaczej prowadzi zespół. A ponadto na turnieju w Anapie wystąpili bez podstawowego rozgrywającego, który złamał palec u nogi. Myślę, że bez niego będą musieli sobie radzić już do mistrzostw świata. Nie jest łatwo wstawić do szóstki nowego rozgrywającego, ale do mistrzostw świata na pewno jeszcze poprawią swoją grę i będą groźnym przeciwnikiem.

Przed wami wyjazd na Europejską Olimpiadę Młodzieży. Jak pan potraktuje ten turniej?

– Będzie to dobry sprawdzian przed mistrzostwami świata. Na pewno granie z najsilniejszymi rywalami w Europie pozwoli nam jeszcze poprawić swoją grę. Oczywiście, jedziemy do Gruzji walczyć o jak najlepszy wynik, uważam, że zespół jest obecnie przygotowany do tego, aby dobrze zaprezentować się na takim turnieju.

A czy dojdzie do dużych zmian w składzie w porównaniu do tego, który występował na turnieju w Anapie?

– Skład znacząco nie będzie się różnił od tego, który był na turnieju w Anapie. Będzie dwóch innych zawodników (środkowy Patryk Niemiec i przyjmujący Tomasz Polczyk). W Anapie było dwóch libero, a w Gruzji chcemy postawić na jednego.

Czyli ciągle szuka pan optymalnego składu na mistrzostwa świata?

– Ciągle szukam i sprawdzam poszczególnych zawodników, którzy ewentualnie mogliby jeszcze wzmocnić skład. Chodzi o uzupełnianie elementów technicznych, które są słabsze, a można poprawić je w trakcie grania poprzez zmiany zawodników.

W międzynarodowych imprezach seniorskich pojawił się już przepis, że trenerzy mogą korzystać z czternastu zawodników. Tak będzie chociażby na Pucharze Świata. Dlaczego na mistrzostwa świata kadetów i juniorów wciąż można zabrać tylko dwunastu graczy?

– Nie wiem, czym to jest spowodowane. Na pewno możliwość zabrania czternastu zawodników na mistrzostwa świata mocno ułatwiłaby nam zadanie. Byłoby to korzystniejsze rozwiązanie, tym bardziej że turniej będzie długi, a w jego trakcie wiele się może wydarzyć.

Po powrocie z Tbilisi będzie jeszcze czas na jakieś sparingi? Jak będą wyglądały ostatnie dni przed mistrzostwami?

– 6 sierpnia wyjeżdżamy do Argentyny. Tam będziemy już tylko trenować. Nie będziemy już rozgrywali żadnych sparingów. Będziemy mieli za sobą ich bardzo dużo, także w ostatnim okresie nastawimy się tylko na spokojne trenowanie. Jedziemy wcześniej, żeby dobrze przejść proces aklimatyzacyjny. Różnica czasu wynosi pięć godzin, więc powinien on przebiec dość spokojnie. Skorzystaliśmy z możliwości wcześniejszego wyjazdu, ponieważ podróż do Argentyny trwa 24 godziny, a wyjazd na ostatnią chwilę mógłby wpłynąć negatywnie na postawę zawodników na boisku. Poza tym będziemy mogli wcześniej zapoznać się z halą i tamtejszymi warunkami.

Już w grupie pana podopieczni będą mieli możliwość zmierzenia się z zespołami prezentującymi różne style siatkarskie. Najgroźniejszym rywalem będzie Iran?

– Patrząc na rankingi i pozycję poszczególnych drużyn na wcześniejszych mistrzostwach świata, wydaje się, że tak. Przeważnie Iran plasował się najwyżej z naszych rywali grupowych. Na mistrzostwach Europy był sztab trenerski z Iranu, który obserwował i nagrywał wszystkie mecze, co moim zdaniem świadczy o tym, że Persowie mają silny rocznik i nastawiają się na walkę o najwyższe cele. Mam już materiał video od Brazylijczyków, którzy grali z nimi mecze sparingowe, także postaramy się przygotować jak najlepiej do tego pojedynku.

A nie obawia się pan tego, że w reprezentacji Iranu mogą grać nieuprawnieni zawodnicy, którzy de facto są starsi? Wcześniej zdarzały się już takie przypadki…

– Trochę obawiam się tego, aczkolwiek nie mam na to żadnego wpływu. Słyszałem o takich przypadkach, ale nigdy nie zostały one udowodnione. Bez względu na to, czy rywale będą starsi, czy też nie, musimy walczyć o osiągnięcie dobrego wyniku, wyjść na boisko i grać jak najlepiej.

Po dobrej grze w Krispol I Lidze i zdobyciu mistrzostwa Europy pana podopieczni czują się mocniejsi?

– Chłopcy na pewno wierzą w swoje możliwości, ale mistrzostwa Europy są już przeszłością i nie mają żadnego znaczenia w kontekście mistrzostw świata. To będzie zupełnie inny turniej. Mam jednak nadzieję, że zespół jest mocny psychicznie. Być może chłopcy mają tego świadomość, ale to nie zawsze pomaga. Mam nadzieję, że skoncentrują się, aby swoją siłę pokazać na boisku i udowodnić swoją grą, że stać ich na osiągnięcie dobrego wyniku.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved