Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE, gr. B: Turcy odnieśli pierwsze zwycięstwo

LE, gr. B: Turcy odnieśli pierwsze zwycięstwo

fot. FIVB

3. kolejka Ligi Europejskiej gr. B zaczęła się od zwycięstwa Turcji, która w czterech setach pokonała Rumunię. Spotkanie było wyrównane, zwłaszcza pierwsza partia grana na przewagi. Jest to pierwsze zwycięstwo Turków w tej edycji Ligi Europejskiej.

Wykorzystując atut gry u siebie, Turcy rozpoczęli mocnym akcentem, już pierwsze ataki gospodarzy zostawiły siatkarzy z Rumunii w tyle (8:3). W tej części meczu nie zawodzili Gungor z Gokgozem, przy kolejnych błędach przyjezdnych budując kilkupunktowy dystans. Poziom widowiska zaniżyły błędy popełniane przez zawodników obu ekip, głównie w polu serwisowym. Do roli lidera reprezentacji Rumunii szybko wyrósł Laurentiu Lica, jednak w pojedynkę nie był w stanie przeciwstawić się rywalom. I tak podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze wciąż w lepszej sytuacji byli podopieczni Emanuele Zaniniego (16:12). Czteropunktowej przewagi Turcy nie dowieźli do końca, w szeregi miejscowych wkradła się dekoncentracja i w końcówce seta wszystko zapowiadało grę na styku i rozstrzygnięcie seta na przewagi (21:20). W kluczowym fragmencie partii trener Zanini musiał sięgnąć po swojego asa. Metin Toy bezbłędnie wprowadził się do gry, wykorzystując otrzymane szanse. Finalnie przy kolejnych zwrotach akcji dopiero po 40-minutowej walce z wygranej mogli cieszyć się miejscowi.

Partia druga miała bliźniaczo podobny przebieg do odsłony premierowej, także tym razem więcej pewności w ataku zachowali miejscowi. Na boisku został Metin Toy i to właśnie on był najpewniejszym punktem swojego zespołu. O ile w pierwszym secie Rumuni byli jeszcze w stanie wypracować wyższą skuteczność zagrań na siatce, to tym razem poczynania ekipy trenera Pascu nie napawały sympatyków przyjezdnych optymizmem. Wciąż na siatce osamotniony był Lica, nieco uaktywnił się jeszcze Borota, nie wystarczyło to jednak do odzyskania kontaktu punktowego z gospodarzami. Podopieczni Emanuele Zaniniego poprawili swój wynik z odsłony premierowej, tym razem prowadząc siedmioma punktami (16:9). Spory w tym udział Metina Toya, zdobywcy 25 punktów w meczu, utrzymującego skuteczność ponad 60%. Próbując odpowiedzieć na skuteczne ataki rywali, Danut Pascu desygnował do gry Adriana Gontariu, zmiana ta na niewiele się zdała. Miejscowi wystrzegając się błędów z partii pierwszej, wygrali 25:21, obejmując prowadzenie w meczu.

Pierwsze kilkanaście minut trzeciej odsłony zapowiadało rozstrzygnięcie meczu w trzech setach. Grając stabilnie w ataku, Turcy zdominowali przeciwników w początkowym fragmencie meczu. Kiedy na drugiej przerwie technicznej siatkarze z Turcji prowadzili 16:12, niewiele zapowiadało zwrot sytuacji o 180 stopni. Brak doświadczenia młodej reprezentacji Turcji dał o sobie znać, Rumuni bezbłędnie odczytywali intencje rywali, popisując się skutecznymi blokami. Tylko w tej części meczu przyjezdni zapunktowali w bloku 6 razy. To właśnie gra w tym elemencie oraz seriami popełniane przez miejscowych błędy własne pozwoliły ekipie trenera Pascu wrócić do gry (19:21). Tej szansy Rumuni już nie zmarnowali, słabą skuteczność w ataku nadrabiając niezłą zagrywką i punktowymi blokami. Formalności dopełniły kolejne pomyłki siatkarzy z Turcji w ataku i tak Rumuni triumfując 25:20, przedłużyli swoje szanse w meczu.



W czwartym secie zespół trenera Zaniniego nie pozwolił rywalom na tak wiele. Metin Toy i jego koledzy zdominowali Rumunów już od pierwszych akcji partii. Ta odsłona była najlepszą w wykonaniu gospodarzy, Turcy utrzymywali bowiem imponującą, blisko 68-procentową skuteczność zagrań w ataku, podczas gdy ich rywale mogli pochwalić się notą 50% za grę w tym elemencie. Trener Pascu szukał jeszcze zmian, jednak wprowadzony do gry Laza nie sprostał stawianym oczekiwaniom. Przy znakomitej grze Metina Toya w szeregach gospodarzy wciąż nie zawodził duet Gungor/Gokgoz i tak systematycznie budując dystans, w kluczowym fragmencie seta Turcy prowadzili 16:11. Tego prowadzenia miejscowi nie pozwolili sobie wyrwać, pojedyncze akcje gości były tylko tłem dla oczek seriami zdobywanych przez reprezentację Turcji. Dość pewnie – 25:21 – triumfowali podopieczni Emanuele Zaniniego, wygrywając w całym meczu 3:1.

Turcja – Rumunia 3:1
(31:29, 25:21, 20:25, 25:21)

Składy zespołów:
Turcja: Gungor (14), Gokgoz (14), Emet (5), Yenipazar (1), Gunes (2), Minici (3), Dengin (libero) oraz Peksen (2), Savas (6), Unver, Aydin i Toy (25)
Rumunia: Bala (7), Lica (21), Borota (12), Spinu (9), Georgescu (1), Laza (1), Maries (libero) oraz Ene i Gontariu (1)

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki spotkań oraz tabela gr. B Ligi Europejskiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved