Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Kevin Le Roux: Stajemy się coraz mocniejsi

Kevin Le Roux: Stajemy się coraz mocniejsi

fot. FIVB

- Naprawdę ciężko na to pracowaliśmy od momentu, kiedy Laurent Tillie objął tę ekipę. Mieliśmy ustalony cel, wiedzieliśmy, że możemy to osiągnąć i to zrobiliśmy - mówi o historycznym wyniku Kevin Le Roux, środkowy reprezentacji Francji.

Co czujesz po zdobyciu pierwszego tytułu przez reprezentację Francji?

Kevin Le Roux: Czuję się dobrze, to ciekawe, nigdzie mnie nie boli, ani nogi, ani bark. (śmiech) Jestem po prostu szczęśliwy z powodu zdobycia tego złotego medalu. Chyba nie zdajemy sobie tak naprawdę sprawy, że to pierwsze trofeum w historii. Widzimy, że wygraliśmy turniej i że naprawdę ciężko na to pracowaliśmy od momentu, kiedy Laurent (Tillie – przyp. red.) objął tę ekipę. Mieliśmy ustalony ten cel, wiedzieliśmy, że możemy to osiągnąć i to zrobiliśmy. Nieco nie wyszło nam podczas zeszłorocznych mistrzostw świata, bo zajęliśmy czwarte miejsce. Stajemy się coraz mocniejsi i bardzo przyjemnie na to patrzeć.

A tak swoją drogą, to całkowicie zdominowaliście ten finałowy mecz.



– Od początku pierwszego seta narzuciliśmy presję, od razu bezpośrednio zademonstrowaliśmy Serbom, że ten finał jest nasz. I udało nam się utrzymać nasz poziom, z wyjątkiem momentu tego małego rozluźnienia w trzecim secie, kiedy im się udało skończyć dwie kontry. Ale przy stanie 22:18 Earvin posłał dwie bomby na zagrywce, potem ja miałem trochę szczęścia z moim serwisem, który dotknął siatki, ale przeszedł na drugą stronę. Poza tym przy piłce meczowej nie zastanawiasz się zbyt wiele, tylko zagrywasz.

Spodziewał się pan takiego wyniku, biorąc pod uwagę fakt, że mieliście w tym turnieju o dwa mecze w nogach więcej niż rywale i długą podróż z Bułgarii za sobą?

– Od zeszłorocznych mistrzostw świata wiemy, do czego jesteśmy zdolni. Wielu z nas wyjechało grać za granicę, co też nam pomogło się rozwinąć. Być może skoro nie mamy takich warunków fizycznych jak nasi rywale, ale mamy inne atuty, to pozwala nam to zrekompensować. Poza tym w takim turnieju, pośród sześciu najlepszych drużyn świata, wiesz, że nie masz prawa przegrać choćby jednego spotkania. A to się nam zdarzyło w meczu z USA. Ale umieliśmy utrzymać nasz zakładany poziom.

Wygrana Ligi Światowej nie daje wam jednak nic, jeżeli chodzi o realizację waszego najważniejszego celu, czyli kwalifikację na igrzyska olimpijskie.

– Tak, trzeba się będzie w sobie zebrać. Najpierw jednak trzeba pojechać na wakacje, to będzie bardzo miłe po tym, jak dwa miesiące jesteśmy wszyscy razem. A potem przyjedziemy na zgrupowanie, żeby zapracować na dobry wynik na mistrzostwach Europy. Później będzie turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich w Berlinie. Tam trzeba będzie zagrać na takim samym poziomie jak w tym turnieju, żeby móc powrócić do Rio.

źródło: inf. własna, lequipe.fr.

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved