Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ: Francuzi tworzą historię, z II dywizji do zwycięstwa w Final Six

LŚ: Francuzi tworzą historię, z II dywizji do zwycięstwa w Final Six

fot. FIVB

Francuzi w ciągu tygodnia wygrali dwa finały Ligi Światowej. Dziś w trzech setach pokonali reprezentację Serbii. Trójkolorowi od początku narzucili swój styl gry. Najwięcej emocji było w trzecim secie, gdzie siatkarze z Bałkanów mogli odwrócić losy spotkania.

Początek finału należał do Francuzów, którzy otworzyli go fantastycznym wynikiem 5:0 po skończonych akcjach Rouziera i Ngapetha. Ale szybko do roboty wzięli się Serbowie, obudził się Aleksandar Atanasijević i po asie jego autorstwa jego drużyna traciła już tylko punkt (5:6). Zepsuty atak Ngapetha dał remis 7:7, ale Les Bleus znów udało się odjechać (7:10). Chociaż siatkarze z Bałkanów próbowali odrobić straty, nie byli w stanie tego zrobić, znów skutecznie grał Ngapeth. Po sprytnym plasie autorstwa tego właśnie gracza było już 16:11. Chociaż po drugiej przerwie technicznej Plavi odrobili trochę straty (13:16), to cały czas ten trzy-, czteropunktowy dystans między drużynami utrzymywał się. Kiedy jednak po skutecznym bloku na Urosu Kovaceviciu wzrósł do pięciu punktów (16:21), o czas poprosił Nikola Grbić. Czas nic nie dał, podobnie jak zmiana rozgrywającego. Trójkolorowi pewnie dowieźli przewagę do końca partii, którą wygrali 25:19 po zbiciu Ngapetha.

W drugim secie wydarzenia miały już inny przebieg niż w pierwszym, bo to Serbowie po punktowej zagrywce Atanasijevicia prowadzili 4:2. Kiwka Rouziera i blok na Petriciu doprowadziły do wyrównania 4:4 i od tej pory oba zespoły grały punkt za punkt. Nawet jak udało się jednej z nich odskoczyć – Les Bleus prowadzili 7:5 po ataku Petricia w siatkę – to druga drużyna zaraz odrabiała straty i wychodziła na prowadzenie. Gra oscylowała wokół remisu, dopiero sprytne zagranie Kevina Tillie na siatce oraz as Kevina Le Roux dały Francuzom dwupunktowe prowadzenie (16:14). Skuteczny blok na Atanasijeviciu powiększył dystans do trzech oczek (19:16) i Nikola Grbić błyskawicznie zareagował, biorąc czas. Ale podobnie jak w poprzedniej partii jego zawodnicy nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych Francuzów. Po plasie Rouziera mieli oni piłkę setową, której nie wykorzystali, bo w chwilę później zagrywkę zepsuł Le Roux. Jednak po drugiej stronie siatki takim samym zagraniem „popisał się” wprowadzony specjalnie na zagrywkę Aleksandar Okolić i Les Bleus prowadzili już 2:0 w meczu.

W trzeciej partii od początku niewielką przewagę mieli Serbowie. Po skończonym ataku Urosa Kovacevicia z drugiej linii mieli dwa oczka przewagi (3:1) i dystans ten utrzymał się do pierwszej przerwy technicznej, na którą oba zespoły schodziły po skutecznej krótkiej autorstwa Dragana Stankovicia. Ale po przerwie Trójkolorowi zlikwidowali dystans – po zbiciu Le Roux i bloku na młodszym z braci Kovaceviciów było 10:10. A kiedy skutecznym atakiem popisał się Rouzier, a potem Nikola Jovović popełnił błąd podwójnego odbicia, to podopieczni Laurenta Tillie znowu byli na prowadzeniu (14:13). Nikola Grbić od razu poprosił o czas, ale po nim Rouzier pocelował zagrywką Nikolę Kovacevicia i już Francuzi mieli dwa punkty przewagi (15:13). Serbowie jednak po drugiej przerwie technicznej pokazali, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Dwa razy skutecznie zablokowali Ngapetha (16:16) i wrócili tym samym do gry. Po asie Starovicia i bloku na Rouzierze prowadzili już 19:17 i o pierwszy czas w tym spotkaniu musiał poprosić Laurent Tillie. Jednak po pauzie kolejną bombę na zagrywce puścił Starović i Plavi mieli już trzy oczka więcej. Po tym jak Uros Kovacević obił blok, o drugi czas poprosił francuski szkoleniowiec, bo wynik zaczął się jego zawodnikom wymykać spod kontroli (22:18). Ale udało im się wrócić do meczu – skrzydłowi punktowali i po zbiciu Tillie był remis 22:22. Przy stanie 23:23 Francuzom dopisało szczęście – zagrywka posłana przez Le Roux zatańczyła na siatce i spadła na serbską stronę boiska, a w chwilę później Rouzier skończył atak. I to była akcja, która dała Les Bleus wygraną w meczu i pierwsze, historyczne zwycięstwo w Lidze Światowej. Tym samym Trójkolorowi są też pierwszą drużyną, która w tym samym roku wygrała dwa turnieje finałowe w tych rozgrywkach, bo triumfowali także w finale 2. dywizji.



Serbia – Francja 0:3
(19:25, 21:25, 23:25)

Składy zespołów:
Serbia: Atanasijević (10), Kovacević U. (7), Lisinac (7), Kovacević N. (5), Podrascanin (4), Jovović (1), Majstorović (libero) oraz Starović (4), Ivović (3), Stanković (3), Kostić (1), Petrić (1), Okolić i Rosić (libero)

Francja: Rouzier (17), Ngapeth (16), Le Goff (7), Tillie (6), Le Roux (6), Toniutti, Grebennikov (libero)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela Final Six Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved