Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Jenia Grebennikov: Być może zasłużyliśmy na to bardziej niż inni

Jenia Grebennikov: Być może zasłużyliśmy na to bardziej niż inni

fot. FIVB

Francuzi przeszli długą drogę z drugiej dywizji Ligi Światowej do ścisłego finału tych rozgrywek. - Awansowaliśmy do Final Six z drugiej grupy i nadal tu gramy. To dowodzi, że nasze miejsce jest w pierwszej dywizji - mówi Jenia Grebennikov, libero Les Bleus.

Francuzi po raz drugi w historii awansowali do finału Ligi Światowej, pokonując po niezwykle zaciętym meczu reprezentację Polski. Tym większa była więc radość zawodników, że udało im się wreszcie osiągnąć taki wynik. – Mieliśmy w sobie bardzo dużo żalu i rozczarowania po przegranym przed rokiem z Brazylią półfinale mistrzostw świata – przyznał Jenia Grebennikov. – Pokonując Brazylijczyków 3:1 w pierwszym meczu, powiedzieliśmy sobie, że mamy tutaj jeszcze parę rzeczy do zrobienia. Tym razem udało nam się zakwalifikować do finału, to prawda, że jest to rewanż za zeszły rok i naprawdę mamy ochotę postawić kropkę nad i. Zagraliśmy bardzo dobrze dwa pierwsze sety, później Polacy przejęli kontrolę nad meczem, mieli bardzo dużo bloków. Udało nam się jednak wszystkim ponownie skoncentrować i wygrać tie-breaka. Powiedzieliśmy sobie, że musimy dać z siebie wszystko i każdy coś od siebie dorzucił. To jest naprawdę fantastyczne, zwłaszcza że dokonaliśmy tego z klasą. To dowodzi, że jesteśmy dobrą drużyną – podkreślił libero reprezentacji Francji.

Po ostatniej akcji meczu, kiedy to atakiem popisał się Earvin Ngapeth, o wideoweryfikację poprosił Stephane Antiga, tak więc Francuzi jeszcze nie mogli być na sto procent pewni wygranej, chociaż wiedzieli, że się nie pomylili. – Zebraliśmy się wszyscy w kółku, ramię w ramię. Earvin był pewien, że nie popełnił błędu. Potem był taki moment zawahania, ale wszystko było bez zarzutu i eksplodowaliśmy wręcz z radości – przyznał nowy nabytek Cucine Lube.

Francuzi do finału Ligi Światowej przeszli długą drogę, bo najpierw grali w drugiej dywizji, potem w finale tejże grupy i dopiero po jej wygraniu awansowali do turnieju Final Six. Libero Trójkolorowych podkreślił, że jego drużyna zasłużenie znalazła się w tym miejscu. – To prawda, że być może zasłużyliśmy sobie na to bardziej niż inni, awansowaliśmy z drugiej grupy, gdzie pokazaliśmy się z dobrej strony, potem zakwalifikowaliśmy się do Final Six, gdzie nadal gramy. To niesamowite, to dowodzi, że nasze miejsce jest w pierwszej dywizji. Zagramy swój pierwszy finał i mam nadzieję, że go w pełni przeżyjemy – wyraził nadzieję zawodnik.



Jak przyznał z kolei drugi trener reprezentacji Francji, ta długa droga do turnieju finałowego dała o sobie znać w Rio przede wszystkim w przegranym meczu ze Stanami Zjednoczonymi. – Zapłaciliśmy nieco za brak fizycznej świeżości po naszej podróży z Warny na początku tygodnia. W przeciwieństwie do wczorajszego meczu z Amerykanami tym razem ten brak świeżości był z nami od początku spotkania, ale unieszkodliwiliśmy go troszkę przez długie przerwy na wideoweryfikację. Na szczęście udało się, mamy nasz pierwszy medal – cieszył się Arnaud Josserand.

Czasu na radość Les Bleus nie mają dużo, bowiem dzisiaj o godzinie 16.30 czasu polskiego w wielkim finale staną naprzeciwko reprezentacji Serbii. Zawodnicy jednak nie tracą optymizmu przed tym spotkaniem. – Kiedy gramy swoją siatkówkę, jesteśmy nie do pokonania, no prawie. Mamy oczywiście swoje słabości, ale wtedy pomaga doświadczenie. Mam nadzieję, że nasza szczęśliwa gwiazda będzie z nami także w finale przeciwko Serbii – wyraził nadzieję Franck Lafitte, środkowy Trójkolorowych. Nieco bardziej powściągliwy w ocenach był jego trener. – Serbia to wielki siatkarski naród. Zajęła trzecie miejsce na ostatnich mistrzostwach Europy. Ale pokonaliśmy ją na mistrzostwach świata. Jednak nie możemy o tym za dużo myśleć. Nasze czwarte miejsce na mistrzostwach świata obliguje nas do zrozumienia, że mamy pewną pozycję, poziom gry. Już kiedyś awansowaliśmy do finału (w roku 2006 – przyp. red.). Ale tym razem mamy nadzieję na rozpoczęcie ważnego cyklu – zapowiedział Laurent Tillie.

źródło: inf. własna, lequipe.fr.

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved