Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. H: Japonki ze zwycięstwem w Hong Kongu

WGP, gr. H: Japonki ze zwycięstwem w Hong Kongu

fot. FIVB

Dopiero w ostatnim spotkaniu World Grand Prix rozgrywanym w Hong Kongu Japonkom udało się odnieść zwycięstwo. W trzech setach pokonały reprezentantki Tajlandii. Natomiast 5 partii toczyło się w spotkaniu Chinek i Amerykanek, wygrały Azjatki.

Dzięki dobrej grze Onumy Sittirak Tajlandki wyszły na prowadzenie 4:1. Skuteczna kiwka Wilavany Apinyapong powiększyła przewagę zespołu (6:2). Po przerwie technicznej Japonki zaczęły odrabiać straty, znak dała Riho Otake (8:10). Po chwili skuteczny blok duetu Chizuru Koty i Haruyo Shimamury wyprowadził siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni na prowadzenie 12:11. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt. Taka sytuacja miała miejsce to stanu po 17. Później przewagę zaczęły budować Japonki (20:17). Yuki Ishii skutecznym atakiem zakończyła premierową odsłonę (25:19).

Druga partia rozpoczęła się od asa serwisowego Saori Kimury. Z kolejnymi jej zagrywkami Tajlandki także miały problemy, dlatego przegrywały 0:3. Jednak po chwili na tablicy wyników był remis po 3. Gra się wyrównała. Skuteczna kiwka Miyui Nagaoki sprowadziła zespoły na pierwszą przerwę techniczną (8:6). Po powrocie na parkiet nie do zatrzymania była Sittirak i dzięki niej Tajlandki doprowadziły do remisu 11:11. Shimamura popisała się kolejnym skutecznym blokiem (13:12). Na drugiej przerwie technicznej podopieczne trenera Masayoshi Manaby prowadziły 16:14. Kolejne szczelne bloki były kluczem do zwycięstwa Japonek w drugim secie (25:21).

Trzecia odsłona była wyrównana, walka toczyła się punkt za punkt do stanu po 4. Kolejne dwa oczka zdobyły Tajlandki. I to by było na tyle dobrego dla podopiecznych trenera Kiattiponga w tym secie i meczu. Shimamura świetnie grała na siatce zarówno w bloku, jak i ataku (10:6). Nagaoki kończyła kolejne piłki i przewaga Japonek z każdą chwilą rosła (16:9). Asem serwisowym popisała się Kimura i było już 20:11. Japonki nie wypuściły zwycięstwa, pewnie wygrały 25:15 i w całym spotkaniu 3:0.



Japonia – Tajlandia 3:0
(25:19, 25:21, 25:15)

Składy zespołów:
Japonia: Nagaoka (15), Kimura (15), Koga (11), Shimamura (6), Otake (6), Koto, Sato (libero) oraz Ishii (8), Miyashita i Nabeya
Tajlandia: Apinyapong (12), Sittirak (8), Thinkaow (2), Moksri (1), Tomkom (1), Bamrungsuk, Buakaew (libero) oraz Pannoy (libero), Guedpard, Chaisri (3), Kokram (5) i Bundasak (6)


Początek spotkania był wyrównany. Po asie serwisowym Ting Zhu zespoły zeszły na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu Chinek 8:6. Po powrocie na parkiet Azjatki grały znakomicie, skuteczne ataki Chunlei Zeng i Ruoqi Hui dały im pięciopunktowe prowadzenie (13:8). Amerykanki zaczęły odrabiać straty, ale podopieczne Lang Ping ciągle miały nadwyżkę. W końcu siatkarkom Stanów Zjednoczonych udało się doprowadzić do remisu po 19. Dwie punktowe zagrywki posłała Kelsey Robinson i było już 23:21 dla USA. Christa Harmotto Dietzen atakiem ze środka zakończyła partię (25:22).

Chinki rozpoczęły drugą odsłonę z wysokiego C, otrząsnęły się po porażce i prowadziły 8:3. Kolejne szczelne bloki stawiała Ruoqi Hui. Amerykanki były bezradne, nie mogły wrócić do swojej gry z końcówki premierowego seta, kompletnie nic im nie wychodziło. Natomiast Chinki grały koncertowo. Xinyue Yuan popisała się blokiem i było już 15:5. Obraz gry nie uległ zmianie, podopieczne Lang Ping spokojnie dowiozły prowadzenie do końca, wygrały 25:13.

Chinki kontynuowały swoją dobrą grę, szybko objęły prowadzenie 5:3. Po błędzie w przyjęciu Robinson Amerykanki przegrywały 6:11. Trochę nadziei w drużynę wlała Karsta Lowe, która zdobyła punkt z ataku, jednak to było za mało, żeby wyrównać. Na drugiej przerwie technicznej podopieczne Lang Ping prowadziły 16:10. Po powrocie na parkiet gra niewiele się zmieniła, Chinki nadawały ton gry. W końcówce Amerykanki próbowały zbliżyć się do rywalek, sygnał dała Kelly Murphy (19:22). Błąd przyjęcia w zespole chińskim i ich przewaga zmalała do dwóch oczek (24:22). W kolejnej akcji Zeng zdobyła punkt w ataku i poprowadziła swój zespół do zwycięstwa 25:22.

Także początek czwartej party toczył się pod dyktando Chinek. Na pierwszej przerwie technicznej prowadziły tylko 8:7. Po powrocie na parkiet Zeng skuteczne kiwnęła. Amerykanki wróciły do gry, po punktowym ataku Foluke Akinradewo był remis po 10. Gra się wyrównała. Dopiero błędy Chinek dały dwupunktowe prowadzenie podopiecznym Charlesa Kiraly’ego (18:16). Jordan Quinn Larson-Burbach i Akinradewo były nie do zatrzymania w ataku, dzięki temu Amerykanki doprowadziły do tie-breaka (25:19).

Piąty set to twarda walka punkt za punkt. Dobra gra w obronie Chinek i skuteczne kontry wykorzystane przez Zhu i Zeng dały prowadzenie Azjatkom 7:5. Od razu o czas poprosił trener Kiraly. Po przerwie punktowała Zhu i zespoły zmieniły strony. Chinkom zaskoczył blok i ich przewaga wzrosła do pięciu oczek (11:6). Jednak podopieczne Lang Ping zaczęły popełniać błędy i rywalki zmniejszyły straty do dwóch punktów. Amerykanki także nie wystrzegły się błędów. Zwycięsko z tego pojedynku wyszły Chinki (15:12).

Chiny – USA 3:2
(22:25, 25:13, 25:22, 19:25, 15:12)

Składy zespołów:
Chiny: Zhu (23), Zeng (18), Hui (15), Yuan (12), Shen (2), Yang, Lin (libero) oraz Yan (8), C. Zhang (2), X. Zang, Chen (libero) i Ding
USA: Larson-Burbach (17), Robinson (17), Akinradewo (15), Lowe (11), Dietzen (8), Kreklow (2), Banwarth (libero) oraz Murphy (9), Thompson (1) i Hill

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki spotkań oraz tabela I dywizji World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved