Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Final Six LŚ: Mnóstwo walki, ale finał nie dla Polaków

Final Six LŚ: Mnóstwo walki, ale finał nie dla Polaków

fot. Arkadiusz Buczyński

Polscy siatkarze byli faworytami półfinałowego spotkania z reprezentacją Francji. Mecz ten jak zapowiadano był długim, zaciętym widowiskiem. Biało-czerwoni ze stanu 0:2 doprowadzili do tie-breaka, ale ostatecznie jednak w niedzielę zagrają o brąz z USA.

Po emocjach, jakie przyniósł pierwszy półfinał, w drugim czekały na kibiców nie mniejsze atrakcje. Początek należał do reprezentacji Polski, która po zagraniach Michała Kubiaka i Bartosza Kurka prowadziła 4:1. Zbicie Ngapetha, potem dwa błędy i blok na Mateuszu Mice dały Francuzom prowadzenie 5:4. Ale w kolejnej akcji zagrywkę zepsuł Benjamin Toniutti, Kurek obił francuski blok, a Piotr Nowakowski zablokował Kevina Le Roux i z powrotem biało-czerwoni mieli przewagę (7:5). Les bleus jednak cały czas gonili wynik, nawet w pewnym momencie po ataku Antonina Rouziera udało im się doprowadzić do remisu 10:10. Na drugiej przerwie technicznej minimalną przewagę mieli jednak podopieczni trenera Antigi po zbiciu Bartosza Kurka (16:15). Nie utrzymali jej długo, bo zemściły się nieskończone ataki, a dwie kontry wykorzystał Rouzier i to jego drużyna prowadziła 18:17. Od razu o czas poprosił szkoleniowiec polskiej reprezentacji. Ale przewaga Francuzów utrzymywała się i nie przeszkodziło im nawet to, że w końcówce odezwała się stara kontuzja kolana Kevina Tillie i w jego miejsce na boisko musiał wejść Nicolas Marechal. Po kolejnej skończonej kontrze Rouziera było już 22:19. Po zbiciu Mory’ego Sidibe, który pojawił się kilka chwil wcześniej na boisku, trójkolorowi mieli pierwszą piłkę setową (24:22). Niedługo potem wykorzystał ją Rouzier, obijając polski blok (25:23).

Wydarzenia w drugiej partii nie układały się po myśli Polaków. Po ataku Kurka prowadziliśmy jeszcze 2:1, ale potem kolejne cztery akcje wygrali rywale. Trzy autowe ataki i jeden zablokowany to bilans, który dał Les Bleus prowadzenie 5:2, a o czas od razu poprosił Stephane Antiga. Ale przerwa w grze nie pomogła, Polacy nadal byli nieskuteczni i trzy punkty różnicy utrzymywały się (8:5). Co więcej, po błędzie naszych siatkarzy i zablokowanym ataku Mateusza Bieńka podopieczni trenera Tillie prowadzili już pięcioma oczkami (12:7). Nasi siatkarze podgonili nieco wynik, po bloku na Ngapecie obie drużyny dzieliły tylko dwa punkty (14:12), ale dystans znów potem wzrósł. Po asie Benjamina Toniuttiego było 19:14. Dopiero w samej końcówce seta Polacy ruszyli do pościgu, a zadanie ułatwili im rywale, którzy też nie uniknęli błędów. Po ataku Nowakowskiego i pomyłce rywali było już 23:22 i o czas musiał prosić Laurent Tillie. Ale po przerwie biało-czerwoni zepsuli zagrywkę i les bleus mieli pierwszą szansę na zakończenie seta. Jeszcze musieli chwilkę poczekać, bo atak skończył Bieniek, ale potem sprytnym plasem popisał się Ngapeth i rywale prowadzili już 2:0 w meczu.

Walka punkt za punkt trwała w najlepsze od początku trzeciej partii. Po zepsutej zagrywce i bloku na Mice pierwsi na dwa punkty odskoczyli Francuzi (5:3), ale od stanu 7:5 to Polacy wygrywali kolejne akcje. Po bloku na Ngapecie Polacy prowadzili już 10:7 i to był punkt zwrotny tego seta. Nasi siatkarze już nie dali sobie odebrać prowadzenia, a z każdą akcją je powiększali. Wreszcie zaczęli skutecznie atakować i rezultat szybko było widać na tablicy wyników. Po skutecznym zbiciu Piotra Nowakowskiego oba zespoły dzieliło już sześć oczek (20:14). Po kolejnym udanym zagraniu polskiego środkowego nasi siatkarze mieli pierwszą piłkę setową (24:18). W kolejnej akcji Kurek posłał zagrywkę w aut, ale swój serwis zepsuł także Le Roux i Polacy wygrali tę partię 25:19.



Czwarty set od początku był niezwykle zacięty. Po autowym ataku Bieńka początkowo Francuzi mieli przewagę 3:1, ale zepsuta zagrywka Ngapetha i atak Miki dały remis 3:3. Do stanu 8:8 żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć na więcej niż punkt, ale wtedy Polacy wrzucili piąty bieg. Atak skończył Kurek, Ngapeth z kolei swój posłał w aut, a potem po challenge’u wyszło na to, że w kolejnej akcji Francuzi dotknęli siatki (11:8). Po zepsutej zagrywce Rouziera Polacy mieli już pięć punktów dystansu (12:7) i wtedy Laurent Tillie zdecydował się zdjąć z boiska swojego szóstkowego atakującego. Pięciopunktowa przewaga polskich siatkarzy utrzymywała się i zmniejszyła się nieco dopiero w końcówce seta. Dwa skuteczne zagrania Nicolasa Marechala zmniejszyły straty jego drużyny do zaledwie dwóch oczek (20:22). W tym momencie o czas poprosił Stephane Antiga i to podziałało, bowiem Le Roux zepsuł zagrywkę. Po zbiciu Kurka Polacy mieli pierwszą piłkę setową (24:21), a seta zakończył zepsuty serwis Marechala (25:22).

Jak komuś po tych czterech setach mało było jeszcze emocji, to w tie-breaku dostał ich w nadmiarze. Po wyrównanych pierwszych akcjach niestety dla polskich siatkarzy zaczęła się zarysowywać przewaga rywali – po ataku Ngapetha i bloku na Kurku prowadzili 7:5. Po skutecznym plasie Miki i autowym ataku Franka Lafitte’a podopieczni trenera Antigi doprowadzili do remisu 10:10, ale nie potrafili wykorzystać tej okazji na odwrócenie losów partii. Kurek dwukrotnie został zablokowany przez Lafitte’a, po czym nasi siatkarze popełnili błąd przekroczenia linii środkowej boiska i było już 13:10 dla Francuzów. Znów udało się część strat odrobić po ataku Nowakowskiego i autowym zbiciu Rouziera (13:12), ale po przerwie na życzenie Laurenta Tillie Ngapeth popisał się skutecznym pipem i to les bleus mieli pierwszą piłkę meczową. Nasi jeszcze ją wybronili, tak samo jak drugą po plasie Ngapetha, kiedy jednak Rouzier znów skończył atak, Kurek został zablokowany (17:15). Antiga próbował się ratować jeszcze wzięciem wideoweryfikacji, ale les bleus nie popełnili błędu i ich wygrana stała się faktem. Po 9 latach ponownie zagrają w finale Ligi Światowej, a Polakom pozostaje walka z Amerykanami o brązowy medal.

Polska – Francja 2:3
(23:25, 23:25, 25:19, 25:22, 15:17)

Składy zespołów:
Polska: Kurek (28), Mika (15), Nowakowski (11), Kubiak (11), Bieniek (5), Drzyzga, Zatorski (libero) oraz Buszek (1), Konarski, Łomacz i Możdżonek

Francja: Rouzier (25), Ngapeth (19), Le Roux (8), Le Goff (5), Toniutti (1), Tillie, Grebennikov (libero) oraz Marechal (11), Lafitte (3), Clevenot (2), Jaumel i Sidibe (1)

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved