Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Benjamin Toniutti: Nie mam pojęcia, jak nam się udało tego dokonać

Benjamin Toniutti: Nie mam pojęcia, jak nam się udało tego dokonać

fot. FIVB

Francuzi jedną nogą byli już poza turniejem, ale udało im się odrobić straty i wywalczyć awans. - W trzecim secie przegrywaliśmy pięcioma punktami, ale udało nam się wrócić do meczu. Nie mam pojęcia, jak nam się udało tego dokonać - przyznał Benjamin Toniutti.

Francuzi przystępując do meczu z Amerykanami, nie mogli być pewni udziału w półfinale – wygrali wprawdzie 3:1 z Brazylią, ale do awansu potrzebowali przynajmniej jednego wygranego seta przy odpowiedniej liczbie małych punktów. Dlatego kiedy przegrywali 0:2 w setach i 12:17 w trzeciej partii, chyba tylko najwięksi optymiści wierzyli, że im się uda. A mimo to Francuzi w tej partii nie dość, że odrobili straty, to jeszcze wygrali ją 26:24, a awans przypieczętowali w partii czwartej, zdobywając w niej 20 punktów. – Jestem ogromnie zadowolony z zakwalifikowania się do półfinału, ale nie jestem już zadowolony z samej gry, bo nie graliśmy dobrze – przyznał Benjamin Toniutti. – W trzecim secie przegrywaliśmy pięcioma punktami, ale udało nam się wrócić do meczu. Nie mam pojęcia, jak nam się udało tego dokonać, ale wróciliśmy do gry, by wygrać tego seta i awansować do półfinału – przyznał kapitan reprezentacji Francji.

Radości oczywiście nie krył po meczu także trener Trójkolorowych. – Zderzyliśmy się z bardzo dobrze dysponowaną drużyną Stanów Zjednoczonych, a byliśmy nieco zbyt rozluźnieni, myśląc, że najcięższe mamy za sobą, skoro wygraliśmy 3:1 z Brazylią. To było tak, jakbyśmy się bali coś zepsuć. A potem niesamowite, w trzecim secie pojawił się ten promyczek światła, nadziei i punkt po punkcie odrobiliśmy straty i go wygraliśmy. To jest fantastyczne – cieszył się Laurent Tillie.

Momentami podczas meczu można było odnieść wrażenie, że obie drużyny umówiły się na taki korzystny dla obu wynik, ale Kevin Le Roux zapewnił, że w ogóle wydarzenia na boisku nie były planowane. – Przeżyliśmy niesamowite emocje, ale przyznaję, że nie zrobiliśmy tego celowo. Zaczęliśmy mecz dobrze, a potem wpadliśmy w taki mały impas. Nie wiem, co się stało, fizycznie nie czuliśmy się zmęczeni. Od tego momentu im więcej punktów było rozegranych, tym bardziej wzrastała presja. Ale w trzeciej partii Amerykanie nie zakończyli meczu, tak jak powinni byli zrobić, a my z tego skorzystaliśmy, nie mieliśmy wyboru. Potem już wiedzieliśmy, że w czwartym secie wystarczy nam piętnaście małych punktów, by awansować. Jesteśmy zadowoleni, mimo że nasza seria zwycięstw zakończyła się na piętnastu – przyznał środkowy reprezentacji Francji.



Bezpośrednio po meczu Les Bleus jeszcze nie wiedzieli, z kim przyjdzie im się zmierzyć w półfinale, zdawali sobie jednak sprawę, że czeka ich ciężkie zadanie. – W półfinale nie ma znaczenia, czy zagramy z Polską, czy z Serbią, będziemy musieli zagrać przeciwko bardzo dobrej drużynie, przeciwko której trzeba będzie absolutnie wspiąć się na wyżyny naszych umiejętności, by wygrać – przyznał Le Roux.

Półfinał Polska – Francja rozpocznie się o godzinie 17.05 czasu polskiego.

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved