Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Bruno Rezende: Jesteśmy dojrzałym zespołem

Bruno Rezende: Jesteśmy dojrzałym zespołem

fot. archiwum

Brazylijczycy po zaciętej walce pokonali zespół USA w czterech setach. - Po porażce w pierwszym meczu dużo rozmawialiśmy w szatni i jako kapitan starałem się poprowadzić drużynę do zwycięstwa - powiedział Bruno Rezende, kapitan canarinhos.

Brazylijczycy nie zaczęli Final Six Ligi Światowej dobrze, bo od porażki z reprezentacją Francji w czterech setach, co dla niektórych było sporą niespodzianką. W drugim meczu grupowym gospodarze turnieju finałowego jednak zaprezentowali się zdecydowanie lepiej i pokonali Amerykanów 3:1. Dlatego też sprawa awansu canarinhos wciąż jest otwarta, jednak brazylijska ekipa będzie musiała czekać na wynik rywalizacji między Francją a Serbią w ostatnim meczu grupowym. – Wiedzieliśmy, że to będzie bardzo ciężki mecz. Amerykanie mają mocny atak i świetnie grają w polu serwisowym. Po porażce w pierwszym meczu dużo rozmawialiśmy w szatni i jako kapitan starałem się poprowadzić drużynę do zwycięstwa. Pokazaliśmy w tym spotkaniu, że jesteśmy dojrzałym zespołem – powiedział Bruno Rezende, kapitan kanarkowych. Za to kapitan amerykańskiej drużyny przyznał, że zabrakło właśnie ogrania zespołu, w którym występuje wielu młodych zawodników. – Wciąż nie jesteśmy stabilni w elemencie zagrywki i przyjęcia. Musimy być bardziej pewni siebie, żeby grać dobrze. Pomimo tej porażki to była dla nas ważna lekcja. Zebraliśmy doświadczenie, grając w hali, w której odbędą się za rok igrzyska olimpijskie – wytłumaczył David Lee.

Trener gospodarzy po meczu podkreślał, jak ważne w tym spotkaniu było mentalne podejście jego zawodników. – Najważniejszym aspektem w tym meczu było to, że zaprezentowaliśmy się lepiej niż w spotkaniu z Francją. Po porażce z Francuzami potrafiliśmy znaleźć w sobie odwagę i wolę walki, żeby zagrać dobrze z kolejnym pretendentem do tytułu, jakim jest reprezentacja USA – przyznał Bernardo Rezende. – Byliśmy skuteczni w kontrataku, ale wciąż musimy popracować nad naszym serwisem i blokiem – dodał szkoleniowiec. Natomiast John Speraw nie ukrywał, że jest zawiedziony wynikiem. Uznał również, że jego młodszym podopiecznym potrzebna jest gra pod presją, bowiem za rok w Rio de Janeiro zagrają na igrzyskach. – Nie byliśmy tak agresywni, jacy powinniśmy być, chcąc pokonać Brazylijczyków. W czwartym secie nie postawiliśmy oporu rywalowi, a to doprowadziło do naszej porażki – powiedział szkoleniowiec USA.

 



źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved