Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Mateusz Mika: Liga Światowa nie jest turniejem bez znaczenia

Mateusz Mika: Liga Światowa nie jest turniejem bez znaczenia

fot. Izabela Kornas

- Liga Światowa nie jest turniejem kompletnie towarzyskim, każdy zespół co roku chciałby go wygrać. Mimo że czasami nie jest on głównym celem - o zbliżającym się Final Six Ligi Światowej mówi przyjmujący biało-czerwonych, Mateusz Mika.

Jak podsumujesz pierwszy etap tego sezonu, czyli fazę interkontynentalną Ligi Światowej?

Mateusz Mika: Przed jej rozpoczęciem Liga Światowa nie była dla nas jakimś wielkim celem do osiągnięcia, bo w tym roku najważniejszy jest Puchar Świata, ale zakładaliśmy, że na każde spotkanie będziemy wychodzić z myślą o tym, że chcemy je wygrać. To nas zaprowadziło do tego, że udało nam się awansować z grupy, co jest na pewno bardzo pozytywne, ponieważ w tamtym sezonie niestety nie uzyskaliśmy awansu. To jakiś krok do przodu.

Mimo że rezultat w Lidze Światowe, jak wspomniałeś, nie ma dla was w tym roku szczególnego znaczenia, to skoro awansowaliście do Final Six, pewnie w głębi ducha macie jakieś oczekiwania odnośnie do tego turnieju. Wszakże apetyt rośnie w miarę jedzenia…



Oczywiście, że tak. Liga Światowa nie jest turniejem kompletnie towarzyskim i bez znaczenia. Każdy zespół co roku chciałby go wygrać, mimo że czasami nie jest on głównym celem. Jeżeli znaleźliśmy się w finałach i w nich zagramy, to podejrzewam, że jak w przypadku fazy interkontynentalnej będziemy chcieli wygrać, a czas pokaże, gdzie skończymy.

Pierwsze spotkanie podczas Final Six Ligi Światowej zagracie z Włochami. Jak ocenisz rywali?

Szczerze mówiąc, jeszcze niewiele o nich wiem. Nie oglądałem żadnego ich meczu. W trakcie tej fazy grupowej raczej skoncentrowałem się na naszej grupie, a podczas kilku dni odpoczynku, które miałem, nie interesowałem się za bardzo siatkówką.

Z kolei waszym drugim przeciwnikiem w grupie będzie Serbia. Myślisz, że wspomnienie spektakularnego zwycięstwa nad tym zespole na Stadionie Narodowym podczas FIVB Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn Polska 2014 może być pomocne w uzyskaniu odpowiedniego nastawienia i pokonaniu Serbów?

Nie wiem, czy Serbowie będą myśleć o tym meczu, który miał miejsce rok temu. My raczej nie, bo każde spotkanie jest inne. Po naszej stronie siatki będzie inna drużyna, po stronie Serbów pewnie też. Postaramy się z nimi wygrać. Myślę, że Serbowie mają taki charakter, że nawet jeśli przegraliby z nami dziesięć poprzednich spotkań z rzędu, to i tak by podnieśli rękawice i postawili wysokie wymagania.

W naszym zespole dokonało się sporo roszad, gdyż część zawodników odeszła, a na ich miejsce pojawili się nowi gracze. Czy twoim zdaniem ogólna charakterystyka drużyny zmieniła się przez to w porównaniu z zeszłym sezonem?

Na pewno gramy trochę inaczej, niż graliśmy w tamtym roku, ale zmiany są niewielkie. Nie mam tutaj na myśli już nawet poziomu prezentowanego przez chłopaków, którzy odeszli, ani poziomu sportowego tych chłopaków, którzy dołączyli teraz, ale po prostu charakterystyki indywidualne na niektórych pozycjach tych zastępców są nieco inne i przez to zmienia się troszeczkę system gry.

Czy w tym sezonie odczuwasz większą presję na swojej osobie, biorąc pod uwagę, że to twój drugi rok w reprezentacji, gdy grasz w dużej liczbie spotkań? Odnosisz wrażenie, że teraz, gdy jesteś uznawany za jednego z kluczowych graczy polskiej reprezentacji, oczekiwania wobec ciebie są większe?

– Kiedy wychodzę na boisko, staram się wyłączyć takie myślenie pozaboiskowe o tym, jak ktoś mnie oceni za moją grę. Próbuję dać od siebie jak najwięcej dla drużyny i popchnąć wózek w tym kierunku, byśmy wygrywali mecze.

 

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved