Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. M: Czeszki zgodnie z planem, gładka porażka Portoryko

WGP, gr. M: Czeszki zgodnie z planem, gładka porażka Portoryko

fot. archiwum

W pierwszym niedzielnym meczu grupy M World Grand Prix obyło się bez niespodzianki, bowiem Czeszki oddały tylko seta Chorwatkom i zachowały miejsce w czołówce. Za to Bułgarki zaskakująco łatwo rozprawiły się z Portorykankami, nie oddając im nawet seta.

Początek spotkania należał do Czeszek, które szybko narzuciły rywalkom swój styl gry. Wprawdzie Chorwatki po zbiciu ze środka Jurisić zbliżyły się do nich na punkt, ale zablokowany atak spowodował, że już na pierwszym czasie technicznym ich strata wynosiła trzy punkty. A później było już tylko gorzej. Tym bardziej, że w ich szeregach zaczęła mylić się Kulić, a mocne zbicia Havelkovej powiększały dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Chwilę później asem serwisowym popisała się Vanzurova, a przeciwniczki coraz częściej myliły się w ataku. Jedynie Usić-Jogunica próbowała poprawiać konto Chorwatek, ale siła rażenia Czeszek była na tyle duża, że rozgromiły one rywalki w premierowej odsłonie. Wygrały ją 25:12, a kropkę nad i postawiła Havelkova.

W drugą partię zdecydowanie lepiej weszły Chorwatki, które dzięki dobrej grze blokiem wyszły na prowadzenie 4:0. Jednak nie cieszyły się z niego zbyt długo, bowiem świetna postawa Havelkovej w polu serwisowym w połączeniu z dobrą dyspozycją jej koleżanek na środku siatki sprawiła, że gra szybko się wyrównała. Z biegiem czasu Czeszki zaczęły przejmować inicjatywę na boisku, a po bloku Purchartovej wygrywały już trzema oczkami. W kolejnych minutach oba zespoły grały zrywami. Najpierw na świetlnej tablicy pojawił się remis, a chwilę później – po asie serwisowym Toufarovej – Chorwatki znowu przegrywały trzema punktami. Jednak Czeszki nie dowiozły tego prowadzenia do końca seta, a wszystko przez serię świetnych zagrywek Grbac, dobrą postawę jej koleżanek w bloku oraz niezawodną w ataku Usić-Jogunicę. W związku z tym ostatecznie Chorwatkom udało się odwrócić losy tej odsłony i triumfować w niej 25:22.

Pierwsze minuty trzeciego seta stały pod znakiem walki cios za cios. Ale szybko Chorwatki zaczęły popełniać proste błędy, a nie do zatrzymania w ataku była Havelkova, dołożyła też blok, w efekcie czego jej drużyna wysforowała się na czteropunktowe prowadzenie. Chorwatki do walki próbowała poderwać Usić-Jogunica, którą w tym fragmencie meczu starała się wspierać Kulić, ale Czeszki w swoich szeregach miały nie tylko Havelkovą, która popisała się asem serwisowym, ale też Vanzurovą i Mlejnkovą, które od czasu do czasu psuły rywalkom sporo krwi. Dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami wahał się od trzech do pięciu punktów, a Chorwatkom brakowało trochę argumentów, by doprowadzić do wyrównania. W końcówce obraz gry nie uległ zmianie, a pomyłka w zagrywce Kulić przypieczętowała zwycięstwo Czeszek w tej części spotkania (25:21).



W czwartej odsłonie nie zamierzały zwalniać tempa, a ich dobra postawa w bloku pozwoliła im odskoczyć od przeciwniczek na trzy oczka. Chorwatki do walki ponownie próbowała poderwać Usić-Jogunica, ale w ataku zaczęła mylić się Jelić, w efekcie czego trzypunktowa różnica utrzymała się do pierwszej przerwy technicznej. Grbac próbowała włączyć do gry inne zawodniczki, ale as serwisowy Toufarovej powodował, że Chorwatki nie mogły wrócić do gry. Proste błędy Chorwatek przybliżały do sukcesu ich rywalki, tym bardziej że Smutna coraz częściej uruchamiała swoje środkowe. W dodatku punktową zagrywkę dołożyła Kvapilova, wówczas już stało się jasne, że Czeszki tego meczu nie przegrają. W końcówce z dobrej strony pokazały się jeszcze Usić-Jogunica i Jurisić, ale i tak ostatnie słowo należało do przeciwniczek, które triumfowały 25:21, a w całym spotkaniu 3:1.

Chorwacja – Czechy 1:3
(12:25, 25:22, 21:25, 21:25)

Składy zespołów:
Chorwacja: Usić-Jogunica (20), Kulić (17), Susić (10), Jelić (5), Jurisić (5), Jaksetić, Mlinar (libero) oraz Grbac (3) i Usić
Czechy: Havelkova (21), Vanzurova (13), Mlejnkova (10), Trnkova (3), Purchartova (5), Smutna (1), Melichenkova (libero) oraz Dostalova (libero), Sajdova (3), Vincourova (1), Kvapilova (5), Toufarova (8) i Kossanyiova (3)

 


 

Początek meczu należał do Portorykanek, które po asie serwisowym Cruz odskoczyły od Bułgarek na trzy oczka. W szeregach gospodyń szybko uwidoczniła się liderka, którą stała się Czauszewa, ale w pojedynkę trudno było jej zniwelować straty. Z biegiem czasu z dobrej strony na środku pokazała się Ocasio, a na skrzydle przypomniała o sobie Enright, dzięki czemu przewaga przyjezdnych wzrosła do pięciu oczek. Bułgarkom sygnał do walki dał as serwisowy Barakowej, a po kolejnym udanym zbiciu Czauszewej na świetlnej tablicy pojawił się remis. W końcówce trwała walka cios za cios, więc triumfatora premierowej odsłony musiała wyłonić walka na przewagi. Błędy Ocasio i Rosy zadecydowały, że Portorykanki przegrały 26:28.

Od początku drugiej partii niewielka przewaga zaczęła uwidaczniać się po stronie Europejek, a duża w tym zasługa ich dobrej gry w bloku. Wprawdzie po drugiej stronie siatki straty próbowała niwelować Rosa, popisując się asem serwisowym, ale w ataku dobrze prezentowała się Todorowa, przez co w korzystniejszej sytuacji wciąż były Bułgarki. Z biegiem czasu zaczęła zarysowywać się ich przewaga w bloku, a Ocasio na spółkę z Enright nie były w stanie zniwelować strat po stronie Portorykanek. Co najwyżej udało im się zbliżyć do przeciwniczek na dwa oczka, lecz w końcówce popełniły zbyt dużo prostych błędów, by myśleć o odwróceniu losów tej części meczu. Ostatecznie przegrały ją 20:25.

W pierwszej fazie trzeciej partii siatkarki z Karaibów zaczęły oddawać przeciwniczkom pięknym za nadobne w bloku. Na środku zameldowała się też Morales, a błędy Bułgarek pozwoliły Portorykankom utrzymać trzypunktowe prowadzenie na pierwszym czasie technicznym. Jednak Europejki nie zamierzały odpuszczać, a po asie serwisowym Dimowej na świetlnej tablicy widniał już remis. Taki stan rzeczy najwyraźniej podciął skrzydła przyjezdnym, które ponownie zaczęły popełniać błędy oraz nadziewać się na blok rywalek. W dodatku punktową zagrywkę dołożyła Czauszewa i w mgnieniu oka Bułgarki osiągnęły znaczącą przewagę. W końcówce gospodynie dzieliły i rządziły na boisku, zwyciężając w trzecim secie 25:15.

Bułgaria – Portoryko 3:0
(28:26, 25:20, 25:15)

Składy zespołów:
Bułgaria: Czauszewa (21), Nikołowa (10), Todorowa M. (10), Dimitrowa G. (7), Dimowa (7), Barakowa (3), Todorowa Ż. (libero) oraz Dimitrowa S.
Portoryko: Osasio K. (11), Morales (9), Enright (6), Cruz (5), Ocasio S. (4), Mojica (1), Benitez (libero) oraz Rosa (4) i Valentin

Zobacz również
Wyniki 6. kolejki oraz tabela 2. dywizji World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved