Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > W kolejnych sparingach kadetów – Brazylijczycy na plus

W kolejnych sparingach kadetów – Brazylijczycy na plus

fot. CEV

Po wygranym pierwszym sparingu z reprezentacją Brazylii kolejne spotkania nie ułożyły się po myśli biało-czerwonych. Podopieczni Sebastiana Pawlika w kolejnych z zaplanowanych meczów kontrolnych musieli uznać wyższość rywali.

Po czwartkowym zwycięstwie podopiecznych Sebastiana Pawlika reprezentantów Polski i Brazylii czekały dwa kolejne mecze. Piątkowe spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęli Polacy, którzy wykorzystując błędy rywali, szybko wyszli na czteropunktowe prowadzenie (8:4). W kolejnych akcjach biało-czerwoni utrzymywali przewagę, a z dobrej strony w ataku prezentował się grający od początku Damian Domagała. Przy stanie 14:9 w polu zagrywki pojawił się Kamil Droszyński. Trudna zagrywka polskiego rozgrywającego pozwoliła odskoczyć biało-czerwonym na aż osiem punktów (17:9). Rywale popełniali sporo błędów własnych, dlatego ich trener poprosił o czas (20:11). Przerwa nie przyniosła pożądanego rezultatu, bowiem Brazylijczycy nie zdołali zatrzymać rozpędzonych Polaków. Seta zakończył skuteczny atak Tomasza Fornala (25:17).

W drugim secie trener Sebastian Pawlik zdecydował się dokonać kilku roszad i na parkiecie od początku pojawili się Sławomir Busch, Łukasz Kozub i Jakub Ziobrowski. Początek partii należał do gości, którzy wygrali cztery pierwsze akcje, czym zmusili trenera Pawlika do poproszenia o czas (0:4). Na pierwszą przerwę techniczną zawodnicy schodzili przy prowadzeniu Brazylii 8:1. Po powrocie na plac gry Polacy starali się nawiązać walkę z rywalami, niestety w naszej ekipie pojawiło się wiele błędów własnych. Druga przerwa techniczna również należała do naszych rywali (8:16). Polacy poderwali się do walki jeszcze w samej końcówce. Świetnym blokiem popisał się duet Busch-Niemiec, a chwilę później asa serwisowego zanotował Szymański. O czas dla swojego zespołu poprosił trener Brazylii (16:22). Przerwa przyniosła dobry rezultat, bowiem po powrocie na plac gry canarinhos przegrali tylko jedną akcję. Set zakończył się wynikiem 25:17 dla reprezentacji Brazylii.

Trzecia partia długo była wyrównana (9:9). Skuteczne ataki Szymańskiego oraz Domagały, a także as serwisowy tego drugiego pozwoliły Polakom odskoczyć na dwa punkty (14:12). O czas poprosił szkoleniowiec Brazylii. Na drugiej przerwie technicznej biało-czerwoni zameldowali się, prowadząc 16:12. Chwilę wcześniej świetnym atakiem popisał się Patryk Niemiec. Przy stanie 20:17 w polu zagrywki zameldował się Bernardo Westermann, rozgrywający naszych rywali. Popisał się on świetnym serwisem (dwa asy serwisowe), dzięki czemu jego zespół mógł cieszyć się z prowadzenia (21:20). O czas poprosił Sebastian Pawlik. Po powrocie na plac gry Polacy podjęli walkę, jednak wyrównana końcówka należała do naszych przeciwników. Brazylijczycy wygrali 25:23.



Na pierwszej przerwie technicznej czwartego seta minimalnie lepsi okazali się podopieczni Sebastiana Pawlika (8:7). Dobra gra na siatce Domagały i Polczyka oraz błędy własne rywali zaowocowały czterpounktowym prowadzeniem (13:9). Druga przerwa należała do polskich kadetów, którzy mieli trzy punkty przewagi (16:13). Przed decydującą fazą seta Brazylijczycy wrócili do gry, w czym spory udział miały błędy własne Polaków. Jednopunktowe prowadzenie naszych rywali zmusiło trenera Pawlika do poproszenia o czas dla swojej ekipy (18:19). Po powrocie na plac gry zespoły prowadziły wyrównaną grę punkt za punkt. W samej końcówce więcej zimnej krwi wykazali nasi rywale, którzy zwyciężyli 25:23.

Trenerzy reprezentacji Polski i Brazylii umówili się na rozegranie jeszcze jednego seta. W dodatkowej partii górą byli podopieczni Sebastiana Pawlika, którzy zwyciężyli na przewagi 19:17.

Polska – Brazylia 1:3
(25:17, 17:25, 23:25, 23:25)

Dodatkowy set – 19:17 dla Polski


 

Dzień później siatkarze obu ekip spotkali się ponownie, ten mecz miał być ostatnim sprawdzianem dla biało-czerwonych. We wtorek podopieczni trenera Sebastiana Pawlika spotkają się w Warszawie i dzień później odlecą do Anapy na międzynarodowy turniej z udziałem dwóch drużyn – Rosji i Brazylii.

Po wyrównanym początku spotkania na pierwszej przerwie technicznej z minimalną przewagą zameldowali się Polacy (8:7). W kolejnych akcjach stopniowo na prowadzenie wychodzili nasi rywale. Podopieczni trenera Pawlika popełnili kilka błędów w zagrywce, co zaowocowało prowadzeniem rywali 16:13 na drugiej przerwie technicznej. Po powrocie na boisko nasi kadeci starali się zniwelować straty, jednak ich przeciwnicy cały czas zachowywali bezpieczną przewagę (15:17, 16:18). Dwie pomyłki w ataku biało-czerwonych sprawiły, iż na tablicy widniał wynik 21:16 dla Brazylii. Reagując na sytuację, o czas poprosił trener Pawlik. Krótka przerwa nie zdołała odwrócić losów premierowej odsłony, biało-czerwoni przegrali 20:25.

Druga partia rozpoczęła się od prowadzenia reprezentacji Polski, która na pierwszej przerwie technicznej miała jeden punkt przewagi (8:7). W kolejnych akcjach inicjatywę zaczęli przejmować rywale, którzy wykorzystując błędy gospodarzy, wyszli na dwa punkty prowadzenia (13:11). Tuż przed kolejną regulaminową przerwą w grze był remis (15:15). Trener Pawlik dokonał sporo zmian. Na boisku pojawili się Domagała, Kozub, Jaskuła i Polczyk. Tuż przed końcówką seta Polacy zniwelowali straty do jednego oczka (18:19). Trzy kolejne akcje należały do naszych rywali, dlatego o czas poprosił trener Pawlik (18:22). Końcówkę zdominowali Brazylijczycy, którzy zwyciężyli 25:20. Seta zakończył atak Bruno Conte.

W trzecim secie zespoły przez dłuższy czas prowadziły wyrównaną grę, punkt za punkt (10:10). Świetny atak Leonardo Cardoso oraz błąd Polaków zmusiły trenera Pawlika do poproszenia o pierwszy czas (10:12). Po powrocie na plac gry Polacy starali się znaleźć sposób na coraz pewniejszych Brazylijczyków. Druga przerwa techniczna należała do rywali (13:16). Biało-czerwoni popełniali sporo błędów własnych, co skrupulatnie wykorzystywali brazylijscy siatkarze. W ekipie gości świetnie prezentował się Cardoso. Przy stanie 13:19 o czas poprosił trener Pawlik. Polscy kadeci starali się odrobić straty, jednak wcześniej wypracowana przez Brazylijczyków przewaga okazała się barierą nie do przejścia. Ostatecznie nasi rywale wygrali 25:18.

Na pierwszej przerwie technicznej czwartego seta podopieczni Sebastiana Pawlika zameldowali się z dwupunktowym prowadzeniem (8:6). Po powrocie na plac gry skutecznymi atakami popisali się Ziobrowski i Kwolek (10:6). Przy stanie 14:10 dla Polski o czas poprosił szkoleniowiec rywali. Polacy przez cały czas utrzymywali wypracowaną przewagę, natomiast przeciwnicy zaczęli popełniać coraz więcej błędów własnych (20:15). As serwisowy Jakuba Kochanowskiego zmusił trenera Brazylii do poproszenia o czas (21:15). Po przerwie wspomniany zawodnik ponownie zaprezentował dobrą zagrywkę. Końcówkę seta zdecydowanie zdominowali Polacy, którzy wygrali 25:16.

Trenerzy przed spotkaniem umówili się na rozegranie, niezależnie od wyniku, pięciu setów. Odsłona dodatkowa już od początku lepiej układała się dla gości. Cztery pierwsze akcje piątego seta należały do Brazylijczyków, co spotkało się z szybką reakcją naszego szkoleniowca, trener Pawlik poprosił o czas (0:4). Trudna zagrywka Westermanna pozwoliła rywalom zwiększyć prowadzenie do pięciu punktów (7:2). Po zmianie stron kadeci przystąpili do odrabiania strat (6:9, 8:11). W końcówce Brazylijczycy ponownie jednak doszli do głosu, dzięki czemu wygrali piątego seta 15:11.

Polska – Brazylia 1:4
(20:25, 20:25, 18:25, 25:16)

Dodatkowy set – 15:11 dla Brazylii

źródło: inf. własna, pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacje młodzieżowe, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved