Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr L: Kanadyjki silniejsze od Argentynek

WGP, gr L: Kanadyjki silniejsze od Argentynek

fot. FIVB

Czterech setów potrzebowały siatkarki z Kraju Klonowego Liścia, żeby pokonać gospodynie z Argentyny. Po udanym otwarciu miejscowe tylko w ostatniej odsłonie boju nawiązały walkę z rywalkami - mimo tego na przewagi zwyciężyły Kanadyjki.

Mimo tego, że Jennifer Lundquist udanie otworzyła mecz, a kolejne dobre zagrania Shanice Marcelle nadwyrężyły skuteczność przyjęcia gospodyń (8:6), to Argentynki nie potrzebowały zachęty, żeby na własnym terenie starać się zatrzymać rywalki (10:9). Po udanych blokach Yael Castiglione oraz Lucii Fresco to właśnie miejscowe były na prowadzeniu (10:9). Ich dobra passa nie trwała jednak długo, bowiem chwilę później kanadyjska ofensywa ponownie dała o sobie znać za sprawą Lucille Charuk i miejscowe znów były pod ścianą (13:17). W końcówce wykazały się jednak dużą wolą walki, a ich głównodowodzącą była Emilce Sosa, która narzuciła swoje tempo gry i mocnymi zbiciami powstrzymała przeciwniczki (25:22).

Natchnione zwycięstwem w poprzedniej odsłonie gospodynie kontynuowały swoją dobrą grę także w kolejnej (7:3). Podopieczne Guillermo Orduny wykazywały się wysokim poziomem komunikacji w zespole – ich dokładne zagrania skutkowały wymuszeniem presji na Kanadyjkach, których gra na chwilę stanęła (11:7). Na całe szczęście dla nich w ich szeregach znalazła się Tabitha Love, która bardzo agresywnymi zagraniami na siatce zdołała odrobić kilka punktów straty swojego teamu (10:11). Pierwszy remis w secie padł przy stanie 14:14. Wydawało się, że miejscowe na dobre utraciły zalety swojej prezencji, jednak dzięki błędom przeciwniczek udało im się prowadzić także na drugiej przerwie technicznej (16:15). Spokojnie zmierzały do wygranej w tej partii, lecz ich czujność została skutecznie uśpiona przez przyjezdne (23:20). To właśnie te drugie wykorzystały moment dekoncentracji rywalek i rzutem na taśmę wygrały seta (25:23).

Trzecia odsłona boju była jednostronna od stanu 4:4, bowiem właśnie wtedy swoją przewagę zaczęły budować Kanadyjki. Dzięki serwisom Charuk najpierw odskoczyły na cztery oczka (9:5), a następnie na 12:5. Z każdą piłką pomyłki po argentyńskiej stronie stawały się jeszcze bardziej widoczne, a zawodniczki z Kraju Klonowego Liścia rosły w siłę (18:9). To, co było czuć od początku tej partii, stało się faktem po błędzie zagrywki Nizetich (14:25). Niemoc miejscowych trwała także na początku ostatniego rozdania, które dobrze na siatce rozpoczęła znana z polskiej ligi Jaimie Thibeault. Deską ratunku dla ponownie tonących Argentynek okazała się Elina Rodriguez, lecz to, co udało jej się zdobyć, nadal było kroplą w morzu potrzeb jej zespołu (7:11). Przyjezdne spokojnie utrzymywały swoją przewagę także dzięki Jennifer Lundquist, lecz gdy w ofensywie uaktywniła się Sosa, po raz pierwszy w secie to miejscowe wyszły na prowadzenie (19:18). Końcówka pojedynku była walką nerwów – obie drużyny zmieniały się na prowadzeniu i nie wykorzystywały idealnie dogranych piłek (26:26). Finalnie gospodyniom nie pomogła świetna postawa środkowych i to goście cieszyli się ze zwycięstwa 31:29.



Argentyna – Kanada 1:3
(25:22, 23:25, 14:25, 29:31)

Składy zespołów:
Argentyna: Nizetich (17), Fresco (17), Lazcano (15), Sosa (12), Fernandez (6), Castiglione (2), Rizzo (libero) oraz Rodriguez (5), Boscacci (5), Piccolo (1), Aispurua i Curatola
Kanada:
Love (22), Thibeault (18), Charuk (18), Marcelle (12), Lundquist (7), Richey (3), Guimond (libero) oraz Cranston (10)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki i tabela II dywizji World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved