Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE, gr. A: Mistrzowie tie-breaków ponownie zwycięscy

LE, gr. A: Mistrzowie tie-breaków ponownie zwycięscy

fot. CEV

Po raz drugi o losach rywalizacji Polaków z Austriakami zadecydować musiał tie-break. Obie drużyny podczas tego meczu przełamywały swoje słabości, a ich dyspozycja bardzo falowała. Po raz kolejny jednak próbę nerwów wygrali Polacy.

Początek spotkania był wyrównany, Polacy często mylili się w polu zagrywki. Skuteczny atak Dawida Dryi przez środek sprowadził drużyny na pierwszą regulaminową przerwę (8:7). Z czasem gra biało-czerwonych zaczęła się stabilizować, po kolejnym skutecznym ataku Michała Filipa o czas poprosił trener Michael Warm (12:8). Mocny atak z lewego skrzydła Bartosza Bednorza dał sygnał do drugiej przerwy technicznej, podczas której Polacy prowadzili czterema punktami. Gdy po zagraniu z sytuacyjnej piłki Filipa przewaga biało-czerwonych wzrosła do pięciu „oczek”, drugi czas wykorzystał austriacki trener. Po chwili za sprawą dobrych ataków Alexandera Bergera strata zmalała. W końcówce gra Polaków znacznie osłabła, podopieczni trenera Kowala zaczęli popełniać niewymuszone błędy. Efektowna seria Austriaków sprawiła, że przewaga biało-czerwonych zmniejszyła się do jednego punktu. Dopiero skuteczny atak po skosie Bednorza pozwolił gospodarzom wyjść z trudnego ustawienia (22:20). Autowe zagranie przyjezdnych zakończyło inauguracyjną partię.

Drugiego seta otworzył atak Michała Filipa. Od początku celem zagrywek Austriaków był Bednorz. Błąd młodego przyjmującego dał sygnał do pierwszej przerwy technicznej, podczas której Polacy przegrywali czterema punktami. Biało-czerwoni popełniali dużo niewymuszonych błędów (6:11). Przy wyraźnej stracie trener Kowal zdecydował się w miejsce Buchowskiego wprowadzić Włodarczyka, który na boisku zameldował się mocnym atakiem. Pomimo kolejnych zmian gra gospodarzy nie ulegała poprawie, utrzymywały się problemy z przyjęciem. Po drugiej stronie siatki bardzo dobrze atakował Thomas Tröthann. Ciekawie grą przyjezdnych kierował Maximilian Thaller. Pomimo dobrej dyspozycji Filipa biało-czerwoni mieli problem ze skutecznym wyprowadzeniem akcji (14:20). W końcówce kilka mocnych zagrywek w stronę polskiego zespołu posłał Clemens Unterberger, a całego seta zamknął błąd w ataku Wojciecha Włodarczyka.



Od początku trzeciego seta trener Kowal wrócił do wyjściowego ustawienia. Polacy ponownie mieli problemy z przyjęciem mocnych zagrywek Austriaków (2:5). Chociaż po czasie na życzenie polskiego szkoleniowca biało-czerwoni poprawili swoją grę, to przyjezdni po zepsutej zagrywce Buchowskiego prowadzili podczas pierwszej przerwy technicznej (8:6). Gra wyrównała się (10:10). Skutecznie przez środek punktował Dryja, a po drugiej stronie nie do zatrzymania był Thomas Tröthann (16:15). Polacy psuli bardzo dużo zagrywek. Głównie dzięki bardzo dobrej postawie Michała Filipa trwała wyrównana walka. W końcówce Austriacy czytali grę i dobrze reagowali na akcje gospodarzy (22:20). Chociaż przyjezdni mieli kilka piłek setowych, przez problemy z przyjęciem zagrywek Michała Kędzierskiego nie wykorzystali ich (24:24). W grze na przewagi pewniejsi okazali się Austriacy, dwa ostatnie punkty zdobywając dzięki błędom Bednorza.

Czwartego seta Polacy rozpoczęli z Włodarczykiem w miejsce Bednorza. Od pierwszych piłek trwała wyrównana walka. Brak przyjęcia zagrywki Wojciecha Włodarczyka dało sygnał do pierwszej przerwy technicznej (8:6). Gdy przewaga Polaków wzrosła do czterech punktów, o czas poprosił trener Warm. Pomimo dobrej postawy Bergera to biało-czerwoni zdecydowanie przeważali na boisku. Seria skutecznych bloków pozwoliła gospodarzom powiększyć przewagę (16:11). Bardzo dobrze radzili sobie polscy środkowi (18:12). Pomimo kolejnych zmian Austriacy nie potrafili zatrzymać rozpędzonych przeciwników. Chociaż w końcówce przyjezdni zdobyli kilka punktów, wcześniej zbudowana przewaga gospodarzy była zbyt duża. Seta zakończył autowy atak z prawego skrzydła Austriaków.

Pierwsze akcje decydującej partii należały do Polaków, jednak po przerwie na życzenie trenera Warma przyjezdni doprowadzili do wyrównania (3:3). Chociaż Austriacy poprawili grę w obronie, wciąż mieli problemy z prostymi błędami własnymi. Atak po bloku w aut Adriana Buchowskiego dał sygnał do zmiany stron, podczas której Polacy prowadzili trzema punktami (8:5). W drugiej części tie-breaka dobrze atakowali Koraimann i Thomas Tröthann, jednak ich pojedyncze zagrania nie wystarczyły, by odwrócić losy seta. Chociaż w końcówce Polacy nie ustrzegli się błędów własnych, nie przeszkodziło im to w zwycięstwie. Ostatni punkt w meczu zdobył Dawid Dryja.

Polska – Austria 3:2
(25:22, 15:25, 26:28, 25:18, 15:12)

Składy zespołów:
Polska: Dryja (11), Nowakowski (7), Buchowski (9), Pająk (5), Filip (20), Bednorz (11), Wojtaszek (libero) oraz Włodarczyk (7), Kędzierski, Ferens, Grzechnik (1) i Romać (1)
Austria: Wohlfahrtstätter (8), Tröthann (16), Koraimann (12), Berger (23), Thaller (1), Unterberger (13), Ringseis (libero) oraz Buchegger (4), Kroiss, Tusch i Michel

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki i tabela grupy A Ligi Europejskiej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved