Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. E: Chinki niepokonane, tie-break dla Włoszek

WGP, gr. E: Chinki niepokonane, tie-break dla Włoszek

fot. FIVB

Drugi weekend zmagań World Grand Prix reprezentacja Chin rozpoczęła od pewnego zwycięstwa z Dominikaną. To już trzecie spotkanie, które chińska ekipa wygrywa bez straty seta. W drugim meczu grupy E Włoszki po tie-breaku wykazały wyższość nad Japonkami.

Mecz lepiej rozpoczęły Dominikanki, ale później okazało się, że ich prowadzenie 2:0 było tylko miłym złego początkiem. Chinki błyskawicznie odrobiły straty, a ich świetna dyspozycja w kontratakach oraz punkty zdobywane blokiem spowodowały, że szybko zaczęły przejmować inicjatywę na boisku. Podopieczne trenera Kwieka stać było na jeden zryw, a zbicia kończone przez Rojas i De La Cruz pozwoliły im zbliżyć się do rywalek na jeden punkt, ale na drugim czasie technicznym wszystko wróciło już do normy, czyli wyższego prowadzenia Azjatek. Z biegiem czasu Dominikanki popełniały coraz więcej błędów w ataku oraz w przyjęciu, a skuteczne ataki Zhang i Yang powiększały dystans punktowy pomiędzy zespołami. Ostatecznie premierowa odsłona padła łupem Chinek 25:15, a zakończyło ją zbicie Zhang.

Jednak taki wynik nie załamał siatkarek z Karaibów, które w pierwszych minutach drugiej odsłony nie dały się złamać rywalkom, tocząc z nimi walkę cios za cios. Dopiero pomyłka w ataku Martinez spowodowała, że ponownie przewaga zaczęła uwidaczniać się po stronie podopiecznych trenerki Lang Ping. W kolejnych minutach w grze Dominikanek było coraz więcej niedokładności, a dobra gra ich przeciwniczek w obronie pozwalała im wyprowadzać skuteczne kontry. Do tego doszła jeszcze poprawna postawa w bloku, w efekcie czego Chinki dzieliły i rządziły na boisku. Jedynie De La Cruz od czasu do czasu popisywała się udanymi zagraniami, ale o bezradności jej koleżanek świadczył fakt, że od drugiej przerwy technicznej do końca seta zdobyły tylko cztery oczka. Azjatki wykorzystały niemoc rywalek, gromiąc je w tej części meczu 25:12.

W trzeciego seta Chinki weszły z postanowieniem zakończenia w nim meczu, szybko obejmując prowadzenie 4:1. Wprawdzie rywalki próbowały ratować się dobrą grą w bloku, lecz zbicie Zhu pozwalało faworytkom kontrolować boiskowe wydarzenia. Punktowa zagrywka Martinez dała nadzieję Dominikankom na zbliżenie się do przeciwniczek, ale ich błędy w połączeniu ze skuteczną postawą w ataku Liu oraz Yang sprawiły, że przewaga Chinek nie była zagrożona. Siatkarki z Karaibów stać było jeszcze na zbliżenie się do nich co najwyżej na trzy oczka, a spora w tym zasługa Lopez. Ale w końcówce Azjatki nie miały problemów z przypieczętowaniem zwycięstwa, ostatecznie wygrały tę część meczu 25:19, a mecz zakończyły asem serwisowym.



Chiny – Dominikana 3:0
(25:15, 25:12, 25:19)

Składy zespołów:
Chiny: Yuan (10), Zhang C. (10), Yang J. (8), Hui (7), Shen (5), Zeng (3), Lin (libero) oraz Zhu (7), Yang F. (4), Yan (4), Liu (2), Zhang X. (1), Ding (1) i Wang (libero)
Dominikana: Lopez (12), De La Cruz (9), Martinez E. (9), Martinez C. (5), Rojas (3), Rodriguez (2), Perez (libero) oraz De Leon i Caro

 


 

Początek spotkania należał do Włoszek, które stosunkowo szybko wypracowały sobie dwupunktowe prowadzenie. Wprawdzie po zbiciu Kogi Japonki na moment wróciły do gry, ale po pierwszym czasie technicznym rozpoczęła się dominacja ich rywalek. Nieszczęście Azjatek rozpoczęło się od autowego zbicia Kimury. Później reprezentantki Italii z akcji na akcję rozkręcały się w ataku, a kiedy asa serwisowego dołożyła Sorokaite, różnica punktowa pomiędzy oboma zespołami wynosiła już sześć oczek. Im bliżej końca premierowej odsłony, tym bezradność Japonek była coraz większa. Co rusz nadziewały się one na szczelnie ustawiony blok rywalek, a udane ataki Bosetti poprowadziły Włoszki do triumfu (25:15).

W drugim secie przedstawicielki Europy nie zamierzały zwalniać tempa. W dalszym ciągu dobrze prezentowały się w ataku, jednocześnie odbierając przeciwniczkom ochotę do gry skuteczną grą w bloku. Po stronie Japonek jedynie Shimamura próbowała zdobywać punkty, ale i tak szybko ich strata urosła do pięciu oczek. Jednak z biegiem czasu dominacja Włoszek na siatce przestała być tak widoczna, a coraz częściej do głosu zaczęły dochodzić Yamaguchi oraz Miyabe, a siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni powoli wracały do gry. Jednak w szeregach Italii była Chirichella, która świetnie prezentowała się w ataku. Wydawało się, że właśnie dzięki niej Europejki obejmą prowadzenie 2:0, ale ich pomyłka w ataku i blok rywalek spowodowały, że w decydującą część tego seta oba zespoły weszły przy stanie remisowym. W końcówce więcej zimnej krwi zachowały Azjatki, które po asie serwisowym rozstrzygnęły tę partię na swoją korzyść (25:23).

Ewidentnie było widać, że coraz częściej o boiskowych wydarzeniach decydują siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni. To w dużej mierze ich błędy zaowocowały tym, że to Włoszki w pierwszych minutach trzeciej odsłony zyskały dwa oczka przewagi. Jednak nie cieszyły się z niej zbyt długo, bowiem po udanej kontrze Kogi na świetlnej tablicy pojawił się remis. Z biegiem czasu do gry włączyła się Kimura, a błąd w przyjęciu europejskiego zespołu spowodował, że Japonki uciekły przeciwniczkom na trzy punkty. Ciągle dobrze w ataku spisywała się Miyabe, za to mylić zaczęła się Sorokaite, przez co zaczął powiększać się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Reprezentantki Italii do walki poderwała Diouf, a błędy Azjatek w przyjęciu sprawiły, że wynik ponownie zaczął oscylować wokół remisu. Losy tej partii rozstrzygnęła walka na przewagi. W niej lepiej zaprezentowały się Japonki, które dzięki blokowi triumfowały 27:25.

Czwartego seta Japonki rozpoczęły od prowadzenia 4:0, ale w kolejnych akcjach nie poszły za ciosem, dając odrodzić się przeciwniczkom. Włoszki powoli, lecz systematycznie zaczęły wracać do gry, a ich dobra postawa w bloku i ataku pozwoliła im doprowadzić do remisu tuż po pierwszym czasie technicznym. W kolejnych minutach oba zespoły szły łeb w łeb, ale asy serwisowe Kimury i Shimamury postawiły Azjatki w lepszej sytuacji przed decydującymi piłkami tej części spotkania. Chwilę później sytuacja na boisku zmieniała się jeszcze kilkukrotnie, ale pomyłka w przyjęciu po stronie Japonek zaowocowała ich porażką (24:26).

Od początku tie-breaka oba zespoły zaciekle walczyły o każdą piłkę. Stosunkowo mało było błędów, a oba zespoły solidnie prezentowały się w ataku. Przy zmianie stron w minimalnie lepszym położeniu były Włoszki, które po zbiciu Chirichelli prowadziły 8:7. Do stanu 11:11 losy meczu wciąż były nierozstrzygnięte, ale błąd Japonek, blok Europejek i zbicie Arrighetti przypieczętowały sukces reprezentantek Italii (15:12).

Japonia – Włochy 2:3
(15:25, 25:23, 27:25, 24:26, 12:15)

Składy zespołów:
Japonia: Koga (28), Miyabe (18), Yamaguchi (10), Otake (2), Kimura (4), Shimamura (9), Nagaoka, Zayasu (libero) oraz Nabeya (1), Miashita (1) i Ishii
Włochy: Gennari (16), Bosetti L. (19), Chirichella (13), Sorokaite (9), Guiggi (3), Malinov (6), De Gennaro (libero) oraz Diouf (10), Bosetti C. i Arrighetti (8)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabelę grupy 1 World Grand Prix

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved