Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. D: Pokaz siły Brazylijek i Tajlandii

WGP, gr. D: Pokaz siły Brazylijek i Tajlandii

fot. FIVB

Wciąż znakomicie w World Grand Prix radzą sobie Brazylijki, które nie zaznały jeszcze goryczy porażki. W piątek wręcz zmiotły z boiska debiutujące w elicie Belgijki. W drugim meczu Niemki uległy w trzech setach reprezentacji Tajlandii.

Początek meczu nie zapowiadał aż takiego pogromu. Belgijki rozpoczęły od stanu 4:0 m.in. po bloku Grobelnej. Cały czas utrzymywały one prowadzenie, na pierwszą przerwę techniczną zeszły po znakomitym ataku Els Vandesteene (8:4), a po udanej kiwce belgijskiej rozgrywającej było już 9:4. Brazylijki zerwały się do odrabiania strat i wkrótce na tablicy był już remis 10:10. Do przerwy technicznej trwała w miarę wyrównana walka, po ataku Juciely było 16:14. Kilka chwil po powrocie na parkiet trener Van De Broek musiał prosić o przerwę, bowiem zrobiło się 19:15 dla siatkarek z Ameryki Południowej. Nic to jednak nie dało, bowiem brazylijska dominacja dalej trwała w najlepsze. Belgijki do końca seta zdobyły raptem dwa punkty.

W drugiej odsłonie obraz gry nie uległ zmianie. Brazylijki śmiało poczynały sobie na boisku, grając dobrze w każdym elemencie, a dodatkowo wykorzystując nawet najmniejsze niedokładności w grze rywalek. Rozpoczęły od stanu 6:0, a na przerwie technicznej było już 8:1. Belgijki nie mogły znaleźć żadnego punktu zaczepienia, a po akcji Juciely przegrywały już 5:11. Rywalki co prawda nieco się zbliżyły, ale na przerwie technicznej numer dwa było 16:9 dla podopiecznych Ze Roberto, a po kolejnym udanym ataku Juciely już 18:9. Do końca partii Brazylijki spokojnie kontrolowały boiskowe wydarzenia i prowadziły w meczu już 2:0.

Po znakomitym bloku Gabi w trzecim secie na trzypunktowe prowadzenie wyszła Brazylia, a kiedy po ataku Juciely piłka dotknęła belgijskiego bloku było już 8:2 i przerwa techniczna. Brazylijki cały czas utrzymywały swoje prowadzenie, grały bardzo pewnie, a rywalki tylko w niewielkim stopniu mogły nawiązać walkę (11:6, 14:10). Po punktowej zagrywce Dani Lins było już 16:10 i druga przerwa techniczna. Brązowe medalistki ostatnich MŚ w pełni dominowały na boisku. Po akcji Barbary było już 21:11, a formalności dopełniła Jaqueline, kończąc spotkanie.



Brazylia – Belgia 3:0
(25:17, 25:16, 25:14)

Składy zespołów:
Brazylia: Gabriela (13), Carolina (11), Cristina (10), Fernanda (7), Danielle (6), Joyce (4), Camila (libero) oraz Monique (3), Natalia (2), Adenizia (1), Jacqueline (1), Barbara, Welissa (libero) i Ana Tiemi
Belgia: Grobelna (9), Vandesteene (9), Leys (6), Heyrman (4), Aelbrecht (3), Van De Vyver (1), Courtois (libero) oraz Biebauw, Van Gestel i Cools


Mecz Tajlandii z Niemcami rozpoczął się od skutecznych akcji w bloku siatkarek z Azji, które wyszły na dwupunktowe prowadzenie. Niemki dość szybko jednak odrobiły straty i na pierwszej przerwie technicznej przegrywały zaledwie jednym punktem. Po niej do głosu doszła Onuma Sittirak, której atomowych ataków nasze zachodnie sąsiadki nie były w stanie zatrzymać. Na drugiej przerwie technicznej przewaga Tajlandek urosła do czterech punktów, ale potem dobra gra Denis Hanke i jej zespołu sprawiła, że trener azjatyckiego zespołu poprosił o przerwę przy stanie 22:21. W końcówce na boisku pojawiła się Chaisri i Tajlandia wygrała ostatecznie 25:22. Drugiego seta lepiej rozpoczęły Niemki, które po ataku Maren Brinker prowadziły 3:1. Tajlandia doprowadziła do remisu po mocnych zagrywkach Sittirak i wykorzystując błędy rywalek, wyszła na prowadzenie 15:12. Zespół niemiecki nie zamierzał się jednak poddawać i znów doprowadził do remisu po punktowej zagrywce Kathlen Weiß (18:18). W końcówce ktoś „odciął zasilanie” Niemkom, co skrzętnie wykorzystały rywalki, wygrywając seta do 20 i obejmując prowadzenie 2:0 w całym spotkaniu.

Od początku trzeciej partii Azjatki narzuciły przeciwnikowi swój styl gry. Przeciwstawić im próbowała się jeszcze Margareta Kozuch, ale trener Luciano Pedulla poprosił o przerwę już przy stanie 4:10. Niewiele to pomogło, przewaga Tajlandii rosła w zastraszającym tempie i gdy po ataku Sittirak było już 17:9, nikt nie wątpił, że spotkanie to zaraz się zakończy. W końcówce Niemki odrobiły jeszcze wprawdzie kilka punktów, ale było już za późno, przegrały tego seta do 16, a pełną pulę punktów zgarnął zespół z Azji. – To był najgorszy mecz mojego zespołu, jaki kiedykolwiek widziałem. Graliśmy naprawdę źle. Nic mi się nie podobało w naszej grze, nie bardzo rozumiem, co się stało. Nasze zagrywki były słabe, a przeciwnik grał naprawdę szybko – mówił po spotkaniu trener Luciano Pedulla. To nasz pierwszy występ w Brazylii i czujemy się tu bardzo dobrze. Świetnie przyjęli nas kibice, którzy ponieśli nas dopingiem. Wiedzieliśmy, że Niemcy to groźny zespół, dlatego graliśmy tak szybko, jak tylko potrafimy, żeby zmylić ich blok i tym sposobem zdobywaliśmy punkty. Wszystkie zawodniczki zagrały dziś dobrze – chwaliła swój zespół kapitan Tajlandii, Wilavan Apinyapong.

Niemcy – Tajlandia 0:3
(22:25, 20:25, 16:25)

Składy zespołów:
Niemcy: Kozuch (15), Brinker (9), Silge (5), Schölzel (4), Weihenmaier (2), Weiß (1), Dürr (libero) oraz Stigrot (3), Schwertmann (2), Hanke (1) i Dörendahl
Tajlandia: Sittirak (22), Kanthong (10), Apinyapong (8), Thinkaow (7), Bamrungsuk (4), Tomkom (2), Pannoy (libero) oraz Chaisri

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki i tabela I dywizji World Grand Prix

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved