Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Vaduz Satellite: Baran/Gruszczyńska przegrały walkę o półfinał

Vaduz Satellite: Baran/Gruszczyńska przegrały walkę o półfinał

fot. FIVB

Baran i Gruszczyńska po przegranej w 1. rundzie wciąż miały szansę na awans do 1/2 finału. Potem Polki wygrały z norweską parą, a następnie pokonały szwajcarski duet i wciąż liczyły się w grze o miejsca w czwórce turnieju w Vaduz, ale ostatecznie były piąte.

Pierwszy set nie układał się po myśli Polek od samego początku. Norweżki narzuciły im własny styl gry i były skuteczniejsze na siatce, przez co biało-czerwone nie mogły znaleźć swojego rytmu. W decydującym momencie rywalki odskoczyły na kilka oczek, których już się polskiej parze nie udało odrobić i pierwszy set padł na konto Treland/Pedersen 21:16. Dopiero w drugiej partii Polki pokazały swoją wartość. Od początku nie odstępowały przeciwniczek i nie dały się zdominować, przez co wynik wciąż był wyrównany. Po obu stronach siatki pojawiały się błędy, ale ekipy nie straciły koncentracji i po walce doprowadziły do nerwowej końcówki. W grze na przewagi lepsze okazały się Baran/Gruszczyńska, które przedłużyły tym samym swój udział w turnieju w Vaduz (24:22). W tie-breaku Norweżki nie były już tak skuteczne, jak w poprzednich partiach, a to dało pole do popisu Polkom. Treland/Pedersen na początku nie mogły się otrząsnąć z przegranej w drugim secie, co przyczyniło się do minimalnej przewagi polskiej pary. Z czasem prowadzenie biało-czerwonych wzrosło i norweska ekipa nie zdołała już odrobić strat. Polki wygrały 15:8 i tym samym dostały szansę gry o wyższe miejsca niż 9-12.

W kolejnym meczu na ich drodze stanął szwajcarski duet – Betschart/Eiholzer. Od początku pojedynek stał pod znakiem walki cios za cios. Żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać, a udane akcje były przeplatane błędami. Wprawdzie częściej do głosu dochodziły biało-czerwone, ale Szwajcarki starały się dotrzymywać im kroku. Dopiero skuteczniejsza postawa Baran i Gruszczyńskiej w końcówce premierowej odsłony zapewniła im w niej zwycięstwo 21:18. Druga partia była jeszcze bardziej zacięta, a rywalki zaczęły stawiać wszystko na jedną kartę. Ryzyko w dużej mierze przyniosło skutek, bowiem Polkom trudniej było uciec na znaczny dystans punktowy. Ponownie dopiero w decydujących akcjach przypieczętowały wygraną (21:19), która pozwoliła im pozostać w turnieju w Vaduz.

Mecz o półfinał nie rozpoczął się dobrze dla polskiej pary. Francuzki już od pierwszych piłek starały się narzucić swój styl gry. W poczynania Polek wkradło się sporo niedokładności i to w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, co poskutkowało dość gładką przegraną. Bardzo zacięty był za to set numer dwa, gdzie szala zwycięstwa mogła przechylić się na jedną i drugą stronę. Baran i Gruszczyńska znacznie poprawiły jakość swojej gry, popisywały się znakomitymi akcjami. Ostatecznie biało-czerwone zdołały w pewnym momencie wypracować sobie kilkupunktową przewagę i doprowadzić do wyrównania w meczu. Tie-break był bardzo nerwowy, szybciej emocje opanowały jednak siatkarki z Francji, kilkoma dobrymi akcjami, a także za pomocą błędów rywalek zdołały wypracować sobie przewagę, której nie oddały już do końca meczu. Po 51 minutach gry mogły cieszyć się z awansu do półfinału.



Baran/Gruszczyńska POL [5] – Treland/Pedersen NOR [7] 2:1
(16:21, 24:22, 15:8)

Baran/Gruszczyńska POL [5] – Betschart/Eiholzer SUI [8] 2:0
(21:18, 21:19)

Baran/Gruszczyńska POL [5] –  Longuet/Jupiter FRA [12] 1:2
(16:21, 21:18, 11:15)

 

źródło: inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved