Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > LE, gr. A: Dwa oblicza biało-czerwonych, ale jest wygrana

LE, gr. A: Dwa oblicza biało-czerwonych, ale jest wygrana

fot. CEV

W piątkowym meczu w ramach Ligi Europejskiej podopieczni Andrzeja Kowala prowadzili już w Twardogórze 2:0. Potem jakość ich gry zdecydowanie się pogorszyła, co wykorzystali rywale, doprowadzając do tie-breaka. W nim jednak Polacy okazali się lepsi.

Sprytne zagranie Adriana Buchowskiego otworzyło piątkowy pojedynek. Od początku spokojniej grali Austriacy, mocny atak Paula Bucheggera dał sygnał do pierwszej przerwy technicznej (8:6). Techniczne zagrywki Dawida Dryi, które sprawiły dużo problemów przyjezdnym, pozwoliły Polakom doprowadzić do wyrównania (11:11), ale dopiero po przerwie na życzenie trenera Michaela Warma jego zespół zdołał wyjść z trudnego ustawienia. Z czasem gra podopiecznych Andrzeja Kowala była coraz bardziej zdecydowana, biało-czerwoni wyraźnie górowali na siatce. Atak z przechodzącej piłki Bartosza Bednorza sprowadził zespoły na drugi regulaminowy czas (16:13). W drugiej części seta obie drużyny często popełniały błędy, jednak wciąż wyraźne prowadzenie utrzymywali Polacy (20:17). Pojedynczy blok Jana Nowakowskiego dał gospodarzom piłki setowe (24:20), a autowy atak Paula Bucheggera zamknął premierową odsłonę spotkania.

Mocne zagrywki Bartosza Bednorza już na początku drugiego seta dały Polakom wyraźne prowadzenie, szybko o pierwszy czas poprosił trener Warm (3:0). Gra była bardzo nierówna, obie drużyny popełniały błędy. Pomyłka Maximiliana Thallera dała sygnał do przerwy technicznej, podczas której Polacy prowadzili trzema punktami. Austriacy wciąż mieli problem z przyjęciem zagrywki. Przy wyraźnej przewadze gospodarzy trener Warm zdecydował się na podwójną zmianę, na boisko weszli Alexander Tusch i David Michel. Kolejne roszady w składzie nie pomagały, przyjezdni byli zupełnie nieskuteczni w ataku, a bardzo dobrze funkcjonował polski blok (16:9). Z czasem przewaga gospodarzy stawała się jeszcze bardziej wyraźna (20:11). Chociaż w końcówce gra Polaków nie była pozbawiona błędów, nie przeszkodziło to podopiecznym Andrzeja Kowala zakończyć drugiego seta, wygrywając do 15.

Początek trzeciej partii upłynął pod znakiem błędów obu drużyn (6:6). Minimalnie podczas pierwszej przerwy technicznej, która nastąpiła po zagrywce w siatkę Jana Nowakowskiego, prowadzili Austriacy (8:7). Po czasie gospodarze głównie dzięki mocnym zagrywkom zbudowali przewagę, jednak nie trwała ona długo. W przeciwieństwie do poprzednich setów przyjezdni popełniali niewiele błędów. Gdy po raz kolejny podopieczni trenera Warma wyszli na prowadzenie, Andrzej Kowal poprosił o czas. Gospodarze zaczęli mieć problem z przyjęciem mocnych zagrywek Alexandera Bergera. Po błędzie austriackiego kapitana w pole zagrywki wszedł Michał Kędzierski, który ponownie dzięki celnym zagraniom odwrócił wynik (16:15). Przyjezdni wciąż nie odpuszczali, często kończyli ataki w pierwszych akcjach, przez co toczyła się walka punkt za punkt. Dobrze atakował Berger. W końcówce w miejsce Kędzierskiego wszedł Filip. Atakujący tuż po pojawieniu się na boisku zapunktował blokiem, a na tablicy wyników ponownie pojawił się remis (22:22). Punktowy blok Nowakowskiego dał piłkę meczową, którą przyjezdni obronili (24:24). W nierównej grze na przewagi lepsi okazali się Austriacy i to oni po ataku z przechodzącej piłki Bergera cieszyli się ze zwycięstwa.



Od początku czwartego seta na boisku Szymona Romacia zastąpił Michał Filip. Już od pierwszych piłek Polacy bardzo dobrze grali blokiem (8:5). Postawa obu drużyn była bardzo nierówna. Zespoły skuteczne ataki przeplatały prostymi błędami. Z czasem Polacy grali coraz słabiej, problemy z przyjęciem zagrywek Tröthanna miał Bartosz Bednorz (14:14), a błąd w rozegraniu Kędzierskiego dał sygnał do drugiego regulaminowego czasu (15:16). Podopieczni trenera Kowala grali coraz słabiej, problemy w niemal każdym siatkarskim elemencie sprawiły, że strata Polaków rosła (15:19). Dopiero kilka zmian oraz błędy przeciwników pozwoliły gospodarzom zniwelować odległość punktową (19:20). Poprawa gry nie wystarczyła jednak do odwrócenia losów seta, którego na korzyść Austriaków zakończyła zagrywka w siatkę Wojciecha Ferensa (25:23).

Lepiej decydującą odsłonę spotkania rozpoczęli Polacy (4:2). Gdy austriaccy przyjmujący kolejny raz nie poradzili sobie z odbiorem zagrywki Michała Filipa, Bergera zmienił Philipp Kroiss. Po efektownym ataku Dawida Dryi nastąpiła zmiana stron (8:3), po której to Austriacy przejęli kontrolę nad grą, zmniejszając straty do dwóch punktów. Dopiero po czasie na życzenie trenera Kowala skutecznie zaatakował Adrian Buchowski (9:6). Gra Polaków była bardzo nerwowa i szarpana. W końcówce mocnymi zagrywkami problemy przeciwnikom sprawił Michał Kędzierski. Nierówne spotkanie zamknął błąd austriackiego środkowego.

Polska – Austria 3:2
(25:20, 25:15, 27:29, 23:25, 15:11)

Składy zespołów:
Polska: Dryja (7), Nowakowski (11), Kędzierski (4), Romać (8), Buchowski (12), Bednorz (14), Wojtaszek (libero) oraz Ferens, Pająk, Grzechnik i Filip (12)
Austria: Wohlfahrtstätter (11), Koraimann (11), Berger (13), Thaller (4), Grabmüller (1), Buchegger (13), Ringseis (libero) oraz Kroiss, Tröthann (15), Tusch i Michel

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki i tabela grupy A Ligi Europejskiej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved