Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Dominik Kwapisiewicz: I liga trochę słabnie

Dominik Kwapisiewicz: I liga trochę słabnie

fot. archiwum

- Skoro duża rzesza młodych chłopaków trafia do PlusLigi, a na ich miejsce szuka się zdolnych juniorów i najlepszych graczy II ligi, to oznacza, że I liga słabnie. Tym bardziej, że gra się w niej bardziej ambicjonalnie niż o coś - mówi Dominik Kwapisiewicz, trener Warty.

W minionym sezonie nie miał pan wpływu na budowanie drużyny, bo dołączył pan do niej w połowie rozgrywek. Teraz było zupełnie inaczej. Jak pan ocenia skład, który udało się skonstruować?

Dominik Kwapisiewicz: – Drużynę, jaką zbudowaliśmy w Zawierciu na sezon 2015/2016, oceniam bardzo pozytywnie. Praktycznie wszystkie nasze założenia się spełniły. Uważam, że będzie nas stać na wiele. A ile to wiele będzie znaczyło, przekonamy się w maju przyszłego roku. Jednakże jestem przekonany, iż osiągniemy lepszy wynik niż w poprzednim sezonie.



Zapowiada się na rywalizację na każdej pozycji o miejsce w podstawowym składzie, co chyba powinno być dodatkowym atutem Warty?

– Taki pomysł na zespół miałem od samego początku. Chciałem, aby cała czternastka była świadoma, że grać może każdy bez utraty większej jakości w grze. Chciałem mieć naprawdę mocną ławkę rezerwowych i to chyba się udało, ponieważ bez względu na to, kto by się na niej nie znalazł, na pewno pomoże nam, gdy wejdzie na boisko. Mistrzostwa świata pokazały to najdobitniej. Nasza ławka rezerwowych zawsze bardzo nam pomagała. W finale z Brazylią u rywali było widać tego brak. Murilo nie mógł za bardzo atakować, ale też nie mieli odejścia w postaci bardzo dobrze przyjmującego zawodnika i to na pewno miało swoje odbicie na ich grze. Zatem rywalizacja będzie spora, a to tylko może nam pomóc.

Można było zbudować jeszcze silniejszy skład, czy jest on optymalny, biorąc pod uwagę budżet, którym dysponuje drużyna z Zawiercia?

– Teoretycznie zawsze odpowiedź może brzmieć – tak. Jednakże boisko zweryfikuje naszą siłę i wtedy będzie zdecydowanie łatwiej odpowiedzieć na to pytanie. Powiem krótko, jestem zadowolony z tego składu, jaki mamy. Teraz tylko musimy ciężko pracować, aby nasza drużyna nabrała kształtu i pewności siebie.

Posiadając taki skład, chyba miejsce poza czwórką będzie porażką?

– Może porażką, a może nie. Będzie kilka naprawdę mocnych zespołów. Espadon Szczecin, Czarni Katowice, Krispol Września, SMS Spała, nieobliczalna drużyna została zbudowana w AGH Kraków, która pewnie punkty urwie niejednemu faworytowi. Ślepsk Suwałki na pewno też poniżej pewnego poziomu nie zejdzie. Inne drużyny też nie będą chciały liczyć tylko swoich porażek. Zatem naprawdę będzie z kim rywalizować. Na pewno chcemy osiągnąć lepszy wynik niż przed rokiem. Grać w play-off i zajść jak najwyżej. Gdybyśmy byli w strefie medalowej, a stać nas na to, to będzie dobry wynik. A grając w pierwszej czwórce, wszystko jest możliwe.

Kiedy ruszają przygotowania do sezonu i czy wprowadzi pan do nich jakieś elementy podpatrzone na zgrupowaniu w Stanach Zjednoczonych?

– Rozpoczynamy treningi 27 lipca. W tym dniu wszyscy zawodnicy mają się stawić w Zawierciu na pierwszym treningu. Na pewno rozpoczniemy spokojnie, bez żadnych szaleństw. Z wyjazdu do USA wiele wyniosłem dla siebie i pewne aspekty, do których jestem przekonany w stu procentach, spróbuję wprowadzić w nasz zespół. Przy okazji chciałem podziękować managerowi, Andrzejowi Grzybowi. Bez jego udziału i pomocy ten wyjazd na pewno by się nie odbył, a dla mnie kształcenie się i rozwijanie jako trener jest priorytetem na ten moment.

Od lat powtarzano, że I liga jest coraz mocniejsza, ale w trwającym okienku transferowym sporo zawodników z zaplecza poszło grać do elity. Czy zatem można pokusić się o stwierdzenie, że w kolejnym sezonie I liga będzie nieco słabsza?

Ciężko powiedzieć czy silniejsza, czy słabsza. Zawsze jest kilka naprawdę mocnych zespołów. To, że liga w poprzednim sezonie była bardzo wyrównana, nie oznacza, że jest silniejsza. Skoro duża rzesza młodych chłopaków trafia do PlusLigi z powodu jej zamknięcia i braku obawy przed spadkiem, a najczęściej na ich miejsce szuka się zdolnych juniorów czy też najlepszych graczy drugoligowych, to można się pokusić o stwierdzenie, że I liga niestety globalnie trochę słabnie. Tym bardziej, że tak naprawdę gra się w niej bardziej ambicjonalnie aniżeli o coś. Dosłownie kilku wybijających się być może trafi do ekstraklasy. Cała reszta popada w taki pierwszoligowy marazm.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved