Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. K: Druga wygrana i komplet punktów Polek

WGP, gr. K: Druga wygrana i komplet punktów Polek

fot. FIVB

Reprezentacja Polski rozegrała trzeci pojedynek w tegorocznym World Grand Prix. Podopieczne Jacka Nawrockiego, mimo pewnych problemów, zdołały wywalczyć komplet punktów w meczu z Kanadą. Decydujący był trzeci set wygrany przez Polki 28:26.

Wyrównany pojedynek ze wskazaniem na Polki – tak rozpoczęło się trzecie spotkanie biało-czerwonych w tegorocznym World Grand Prix. Nasze siatkarki próbowały odskoczyć na prowadzenie, ale Kanadyjki starały się wykorzystać swoją zagrywkę, czym sprawiły polskiej ekipie sporo problemów. Tuż po pierwszej przerwie technicznej biało-czerwone, wykorzystując kontrę, znowu jednak prowadziły dwoma punktami (9:7). Od tego momentu coraz lepiej radziły sobie podopieczne Jacka Nawrockiego, odskakując po kontrach Kaliszuk na 13:9. Rywalki dołożyły jeszcze punkt swoim błędem, a w kolejnych akcjach Polki utrzymywały bezpieczną przewagę przez dłuższy czas. Kiedy z kolei Sikorska podarowała kanadyjskiej ekipie punkt, różnica wynosiła trzy punkty na korzyść biało-czerwonych (18:15). Polska drużyna spokojnie jednak kontynuowała swoją grę. Agresywna zagrywka Grejman w końcówce mocno ułatwiła grę naszej ekipie, która po dwóch blokach prowadziła 23:16, a niedługo później triumfowała w secie premierowym.

Kolejny set rozpoczął się od lepszej gry przeciwniczek, ale szybko polska zagrywka, a dokładniej zagrywka Kaliszuk, doprowadziła do remisu po 5. Nadal jednak inicjatywa leżała delikatnie po kanadyjskiej stronie i to rywalki prowadziły minimalnie na pierwszym regulaminowym czasie. W kolejnych akcjach obie drużyny wymieniały się punktującymi zagrywkami, a gra toczyła się na styku. Kiedy jednak atak Polek wylądował poza boiskiem, a sędzia odgwizdał biało-czerwonym błąd przy rozegraniu, Kanadyjki odskoczyły na 13:10. Sytuacja coraz bardziej się komplikowała, bowiem polski zespół miał coraz więcej problemów ze skończeniem akcji i popełniał błąd za błędem (10:16). Po przerwie technicznej nasza drużyna, przy zagrywce Sikorskiej, zerwała się do walki i od razu odrobiła cztery punkty (14:16). Przewaga nadal jednak utrzymywała się po stronie kanadyjskiej, dodatkowo przeciwniczki nadal spisywały się skuteczniej w ataku i po kontrze prowadziły 19:16. Nadwyżka rywalek była już niezagrożona, a zbicie Love z lewego skrzydła zakończyło partię.

Nieskuteczność ataku w szeregach Polek dała o sobie znać w pierwszych akcjach seta trzeciego, Kanadyjki natomiast szybko odskoczyły dzięki temu na 4:0. Reprezentantki Polski szybko jednak wzięły się za odrabianie start i po bloku Efimienko różnica była minimalna (4:5), chwilę później był już remis po 5. Nadal to jednak przeciwniczki były lepsze o ten jeden, dwa punkty. Kiedy natomiast po raz kolejny błąd odbicia odgwizdano Polkom, przewaga kanadyjskiej ekipy wynosiła już trzy punkty (9:6). Polki grały zrywami, ale cały czas goniły wynik. Kontra Kaliszuk wyrównała co prawda po 13, ale rywalki nie pozwoliły odebrać sobie prowadzenia. Z kolei w polskim zespole po dobrych akcjach pojawiały się błędy i to Kanada była na czele (15:13). Nieskończone akcje Polek mściły się, a rywalki budowały po raz kolejny przewagę (19:15). Kanadyjki w końcówce zaczęły się jednak mylić, w dodatku wreszcie odpalił też polski blok i po akcji Grejman i Kąkolewskiej różnica była minimalna (20:21). W kolejnej akcji Polki wykorzystały też kontrę, doprowadzając do remisu. Sytuacja po chwili się zmieniła, bowiem to biało-czerwone pierwsze wywalczyły piłkę setową. Ta szybko jednak przeszła na stronę Kanady po zagrywce Field. Walka trwała nadal, a finalnie emocjonującą końcówkę, dzięki akcji w pojedynczym bloku Grejman, wygrały Polki.



Wymiana punkt za punkt otworzyła kolejną część meczu, ale trwała krótko – bowiem skuteczność w kontrze utrzymywały polskie siatkarki. Dodatkowo Efimienko dołożyła blok i biało-czerwone odskoczyły na 6:2. Wszystko rozpoczynało się jednak od dobrej zagrywki Polek, te kontynuowały to w kolejnych akcjach i gdy w polu serwisowym znalazła się Kaliszuk, Efimienko miała okazję do punktowania na siatce (9:3). Przewaga polskiego teamu cały czas rosła, bowiem pewność siebie straciły też przeciwniczki i zaczęły one popełniać błędy. Gdy biało-czerwone prowadziły już 12:5, o czas poprosił trener przeciwniczek. Polki nabrały pewności siebie w polu zagrywki, co przekładało się na każdy inny element, a dobra gra wpłynęła na świetną atmosferę na boisku. To pozwalało ekipie Jacka Nawrockiego utrzymywać znaczną nadwyżkę. W dodatku loty obniżyły rywalki, popełniając błędy i nie kończąc ataków. Długa seria zdobytych punktów przez biało-czerwone zakończyła się dopiero przy stanie 20:10. Kanadyjki nie zagroziły już ani trochę naszej drużynie, która zapisała na swoim koncie trzy ważne punkty.

Kanada – Polska 1:3
(18:25, 25:20, 26:28, 17:25)

Składy zespołów:
Kanada: Love (20), Marcelle (15), Thibeault (7), Field (6), Page (2), Lundquist, Andrew-Wasylik (libero) oraz Habing, Cranston (7) i Barclay (1)
Polska: Kaliszuk (21), Efimienko (16), Grejman (15), Sieczka (6), Sikorska (3), Piekarczyk (1), Krzos (libero) oraz Kąkolewska (3), Paszek (1), Tobiasz i Wójcik (9)

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela II Dywizji World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved