Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Michał Kubiak: Do zobaczenia w Rio

Michał Kubiak: Do zobaczenia w Rio

fot. archiwum

- Nie chcieliśmy, żeby ten mecz tak wyglądał, ale po piątkowym spotkaniu chyba zeszło z nas powietrze - mówił po porażce z USA Michał Kubiak, kapitan biało-czerwonych. - Każda porażka jest trudna - dodawał trener Stephane Antiga.

Reprezentacja Polski uległa w sobotę ekipie amerykańskiej 1:3. – Nie chcieliśmy, żeby ten mecz tak wyglądał, ale po piątkowym spotkaniu chyba zeszło z nas powietrze – przyznał na pomeczowej konferencji prasowej Michał Kubiak.Mimo tego, że w szatni mówiliśmy sobie, aby wygrać ten mecz, to chyba myślami byliśmy już w Rio de Janeiro – dodał. Polacy bardzo słabo rozpoczęli drugą potyczkę z drużyną Stanów Zjednoczonych, bowiem po dwóch setach przegrywali już 0:2. Przebudzenie nastąpiło w trzeciej partii, lecz w czwartej odsłonie, pomimo kilkupunktowego prowadzenia, nie udało się doprowadzić do wyrównania. – Walczyliśmy, ale gra przynajmniej w dwóch pierwszych setach nie układała się po naszej myśli. Szkoda czwartego seta, bo mieliliśmy dosyć wysokie prowadzenie i nie potrafiliśmy dobić przeciwnika, co przydarzyło się nam nie pierwszy raz podczas tegorocznej Ligi Światowej. Musimy z tego wyciągnąć wnioski – wyjaśniał Kubiak. – Mówię do zobaczenia w Rio. Mam nadzieję, że będziecie państwo nas dopingować przed telewizorami i śledzić nasze spotkania – zakończył 27-latek.

Zadowolenia ze zwycięstwa w ostatnim spotkaniu fazy grupowej nie krył kapitan kadry USA, David Lee. Doświadczony środkowy cieszył się również, że wygrana odniesiona przez jego zespół była w dużej mierze zasługą zawodników, którzy nie mieli w tym sezonie zbyt wielu okazji do gry. – Jesteśmy szczęśliwi, że jedziemy na finały Ligi Światowej jako zwycięzcy grupy. Jest to istotne, zwłaszcza że w tym spotkaniu zagrali gracze, którzy mieli mniej szans na zaprezentowanie się w tym sezonie. Byli głodni gry i pokazali na boisku, jak wartościowymi są zawodnikami – pochwalił swoich kolegów David Lee.

Każda porażka jest trudna. Mogę powiedzieć, że chcieliśmy wygrać ten mecz – rozpoczął Stephane Antiga, który wyraźnie nie był zadowolony z wyniku. – Kiedy gramy w Polsce, każdy zawodnik chce wygrać, pokazać się z jak najlepszej strony i udowodnić, że zasługuje na grę w kadrze – dodawał Francuz. Trener w sobotnim spotkaniu dał szansę gry od pierwszych piłek m.in. Piotrowi Gackowi (wchodził do obrony, podczas gdy Paweł Zatorski był odpowiedzialny za przyjęcie zagrywki) czy Rafałowi Buszkowi. Jak mówi szkoleniowiec, dzięki temu, że biało-czerwoni zapewnili sobie awans, można było przetestować nowe warianty gry. – Skład w tym drugim spotkaniu był nieco inny, gdyż chcieliśmy też spróbować nowych konfiguracji na boisku. Mieliśmy dużo problemów wtedy, kiedy rywal był skuteczny na lewym skrzydle – tłumaczył trener polskiej kadry.



Szkoleniowiec USA, John Speraw, podobnie jak David Lee, podkreślał kluczową rolę zmienników, szczególnie chwaląc Kawikę Shoji oraz młodego przyjmującego, Thomasa Jaeschke, który został wybrany MVP sobotniej potyczki. – Tak jak wspomniał Stephane Antiga, obie drużyny zakwalifikowały się do Rio de Janeiro, dlatego też zespoły mogły przetestować zawodników, którzy do tej pory mieli mało szans na grę w Lidze Światowej. Mimo że nie grali dużo, przykładali się do swojej gry, pokazali się z dobrej strony i ciężką pracą na treningach zasłużyli, by pokazać się na boisku. Szczególnie chciałbym podziękować Kawice Shoji oraz Thomasowi Jaeschke, bo obaj zagrali fantastyczny mecz – zakończył John Speraw.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved