Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. Q: Australijki zamykają zestawienie

WGP, gr. Q: Australijki zamykają zestawienie

fot. archiwum

Po sześciu rozegranych pojedynkach III dywizji World Grand Prix Australijki nadal mają na koncie tylko jeden punkt i zamykają tabelę tego zestawienia. W niedzielę od australijskiej ekipy lepsze okazały się siatkarki z Meksyku. W meczu Algieria - Kenia był tie-break.

Przez długi czas w pierwszym secie drużyny grały bardzo wyrównaną siatkówkę i tak naprawdę ani Australijki, ani reprezentantki Meksyku nie były w stanie przejąć inicjatywy. W połowie seta obie drużyny zaczęły mocno falować grą – najpierw skuteczniej zaczęły spisywać się siatkarki z Australii, by zaraz potem zupełnie oddać inicjatywę przeciwniczkom. Nie do zatrzymania była Carranza i to ona, wspólnie z Rangel, zrobiła różnicę w końcówce pierwszej odsłony. Finalnie obie były także najlepiej punktującymi w całym meczu – ta pierwsza zdobyła dla swojej drużyny 23 oczka, natomiast Rangel punktowała 18 razy.

Otwarcie seta numer dwa również należało do Australijek, których skuteczne uderzenia, wraz z błędami rywalek, zbudowały czteropunktowe prowadzenie (6:2). Na boisku dobrze odnalazła się Palmer, skuteczniej grała Godfrey, jednak trwało to do stanu 12:7. Następnie Meksykanki, dzięki m.in. skutecznej w bloku Urias, zaczęły odrabiać straty. Dystans topniał powoli, ale skutecznie i ekipa z Meksyku w najważniejszym momencie remisowała po 21. Tym razem jednak australijskie siatkarki nie pozwoliły wydrzeć sobie szansy z rąk i chwilę później wyrównały stan meczu.

To było jednak wszystko, na co stać było tego dnia podopieczne trenera Barnarda. Rywalki trzecią odsłonę zaczęły już dużo lepiej – punktowały skutecznymi atakami, co jakiś czas dokładały akcje w bloku. Na to wszystko wpływ miała głównie dobra zagrywka Meksykanek, które szybko wypracowały pięciopunktową nadwyżkę, a tę drużyna z Meksyku już skrzętnie utrzymywała. Każda z zawodniczek tej drużyny dawała coś od siebie, a rozgrywająca umiejętnie rozkładała grę na cały zespół.



Świetną dyspozycję Meksykanki utrzymywały także od pierwszych akcji seta czwartego. W nim na początku Australijkom trudno było odnaleźć się na boisku. Ataki Godfrey przeplatane były pomyłkami, nie pomogła także starająca się Rowe. Trwało to praktycznie przez całego seta. W końcówce ekipa meksykańska dość szybko pomyślała o łatwym zwycięstwie, brak koncentracji szybko odbił się na wyniku – Australijki przegrywały już tylko minimalnie (20:21). Ostatnie akcje to już jednak popis przeciwniczek, które zakończyły seta i cały mecz wygraną.

Australia – Meksyk 1:3
(18:25, 25:22, 19:25, 22:25)

Składy zespołów:
Australia: Godfrey (14), Tooker (2), Bertolacci, Martin (10), Carey (1), Rowe (12), Walter (libero) oraz Ryder (1), Sloane (1), Osadchuk (2), Mcmillan i Palmer (7)
Meksyk: Leon (12), Rangel (18), Carranza (23), Segura (7), Urias (8), Hernandez, Lopez (libero) oraz Rivera (3), Flores i Sainz


Pojedynek rozpoczął się od wyraźnego prowadzenia Algierek i choć przeciwniczki miały okresy dobrej gry w ataku, zwłaszcza w kontrze, to wynik korzystny był cały czas dla algierskiego zespołu. Do wygranej swój zespół poprowadziły Boukhima i Amina, które skutecznie spisywały się nie tylko na siatce, ale i w polu zagrywki. W drugiej partii było zupełnie odwrotnie, a po drugiej stronie boiska zaczęła szaleć Moim. Wychodziło jej wszystko – zawodniczka atakowała, zagrywała i blokowała rywalki. Swoje w bloku dołożyła Jepngetich i set zakończył się wysoką wygraną Kenijek.

Kolejna odsłona również miała zupełnie inny przebieg, tym razem gra wyrównała się, a drużyny wymieniały się nie tylko dobrymi akcjami. Zaczęły też popełniać błędy, co obniżyło mocno poziom widowiska. Po stronie kenijskiej nadal szalała Moim, w ekipie rywalek ciężar gry wzięła na siebie Arbouche. Trochę mniejsza liczba pomyłek pomogła Algierkom zapisać seta na swoim koncie. Podrażnione Kenijki w kolejnej partii zaczęły wykorzystywać swoją zagrywkę, a co za tym idzie również przewagę na siatce. Prostsza gra proponowana przez algierską rozgrywającą była co rusz rozczytywana przez blokujące rywalek, które zdominowały boisko. Podbudowane wygraną w secie czwartym reprezentantki Kenii przeważały także w tie-breaku, choć już tylko delikatnie. Rywalki walczyły do samego końca, w ostatnich akcjach nawet wychodząc na prowadzenie. To jednak Kenijki finalnie triumfowały w całym meczu.

Algieria – Kenia 2:3
(25:20, 15:25, 25:23, 13:25, 13:15)

Składy zespołów:
Algieria: Arbouche (18), Amina (15), Boukhima (14), Mezemate (9), Oukazi (6), Abderrahim M (1), Mansouri (libero) oraz Oulmou (1), Guimour i Abderrahim Y.
Kenia: Moim (26), Khadambi (16), Makuto (13), Jepngetich (10), Wangeshi (5), Wairimu (4), Wanyama (libero) oraz Atuka i Maiyo (3)

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela III Dywizji World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved