Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. C: Belgijki bez zwycięstwa w Ankarze, Turcja też

WGP, gr. C: Belgijki bez zwycięstwa w Ankarze, Turcja też

fot. FIVB

Reprezentacja Belgii tym razem musiała uznać wyższość siatkarek ze Stanów Zjednoczonych, którym uległy w trzech setach. W drugim niedzielnym pojedynku gospodynie, czyli Turczynki, nie dały rady świetnie grającym Włoszkom. Te wygrały pewnie 3:0.

Już w pierwszych akcjach meczu Amerykanki były wyraźnie lepsze od przeciwniczek (8:3). Niepokonane dotąd reprezentantki USA spokojnie prowadziły grę, utrzymując wysoką skuteczność w ataku. Dopiero sprytny atak za blok Celine Van Gestel pozwolił Belgijkom wyjść z niewygodnego ustawienia (4:12). Z czasem gra podopiecznych Gerta Vande Broeka uspokoiła się, coraz pewniej atakowała Laura Heyrman. Gdy przewaga Amerykanek zmniejszyła się do pięciu punktów, o czas poprosił trener Karch Kiraly. Zawodniczki z USA po przerwie mimo ofiarności Belgijek utrzymywały wyraźne prowadzenie (16:10). W drugiej części seta reprezentantki Belgii coraz skuteczniej ustawiały blok, jednak pomimo poprawy gry nie były w stanie zniwelować strat. Chociaż zawodniczki Gerta Vande Broeka walczyły do końca, zbudowana na początku seta przewaga wystarczyła, by to Amerykanki po ataku Kimberly Hill cieszyły się ze zwycięstwa.

Podrażnione porażką Belgijki zdecydowanie rozpoczęły kolejną odsłonę spotkania, zmuszając przeciwniczki do popełniania błędów (8:6). Dopiero po przerwie technicznej Amerykanki wróciły do dyspozycji, którą prezentowały w poprzednim secie. Głównie dzięki mocnym atakom Aelbrecht oraz błędom siatkarek USA to podopieczne Gerta Vande Broeka prowadziły również podczas drugiego regulaminowego czasu (16:13). Kolejne akcje należały do Amerykanek, bardzo dobrze atakowała Kimberly Hill. Pomimo zmian w belgijskim zespole to goniące wynik siatkarki USA przejęły kontrolę nad drugą częścią seta. Reprezentantki Belgii zaczęły popełniać coraz więcej błędów. Seta zakończył mocny atak z lewego skrzydła Kristy Vansant.

W trzecim secie Amerykanki szybko wypracowały przewagę, pewnym punktem w ataku była Nicole Fawcett (8:4). Podobnie jak w pierwszym secie siatkarki USA zdobywały punkty seriami, które przerywały pojedyncze skuteczne zagrania Belgijek. Zawodniczki z Belgii miały problem nie tylko z obroną mocnych ataków Lauren Paolini, ale również z przyjęciem technicznych zagrywek Molly Kreklow (7:16). Pomimo zmian gra siatkarek Gerta Vande Broeka długo nie ulegała poprawie. Kolejną efektowną serię Amerykanek przerwał dopiero atak po bloku w aut Charlotte Leys (8:18). W drugiej części seta reprezentantki Belgii wzmocniły zagrywkę, a ich przeciwniczki zaczęły popełniać błędy. Gdy przewaga stopniała do sześciu punktów, drugi czas wykorzystał trener Karch Kiraly (23:17). Podobnie jak w premierowej odsłonie, pomimo wyraźnie lepszej gry drużyny belgijskiej w końcówce, strata do zawodniczek USA była zbyt wyraźna. Niedzielne spotkanie zakończył as serwisowy Kristy Vansant.



Belgia – USA 0:3
(19:25, 20:25, 18:25)

Składy zespołów:
Belgia: Heyrman (11), Leys (8), Grobelna (6), Aelbrecht (3), Van De Vijver (3), Vandesteene, Courtois (libero) oraz Van Gestel (12), Cools (2), Biebauw, Cianci i Goliat
USA: Vansant (22), Fawcett (12), Hill (11), Paolini (7), Jackson (6), Kreklow (2), Banwarth (libero) oraz Lowe (1), Robinson i Thompson


Chociaż na początku spotkania na prowadzenie wyszły Włoszki, przez błędy własne prawie je straciły. Dopiero dzięki skutecznej weryfikacji wideo na życzenie trenera Bonitty jego podopieczne mogły zrobić przejście (8:6). Po przerwie technicznej za sprawą mocnych ataków Polen Uslupehlivan Turczynki doprowadziły do wyrównania (10:10). Problemy z przyjęcie zagrywki Ofelli Malinov sprawiły, że Włoszki ponownie zbudowały przewagę (13:11), jednak i tym razem przez niedokładną grę podopieczne Marco Bonitty straciły prowadzenie. Akcje były bardzo intensywne i wyrównane. Zdecydowany atak Indre Sorokaite sprowadził drużyny na drugi regulaminowy czas (16:13). Po przerwie Włoszki wyeliminowały ze swojej gry błędy, chociaż wciąż nie do zatrzymania była Uslupehlivan, przyjezdne utrzymywały przewagę. W drugiej części seta za sprawą mocnych zagrywek Onal, z którymi nie radziły sobie włoskie przyjmujące, Turczynki ponownie doprowadziły do remisu (21:21). Podopieczne trenera Bonitty po raz kolejny zaczęły popełniać proste błędy. W decydującym momencie przyjezdne zdołały jednak ułożyć swoją grę i po nieudanym ataku przeciwniczek cieszyły się ze zwycięstwa w tym secie (25:22).

Od pierwszych piłek drugiej odsłony spotkania Turczynki dzięki bardzo skutecznej Pole Uslupehlivan kontrolowały przebieg akcji (6:2). Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną o czas poprosił trener Bonitta, jednak nie pomógł on zawodniczkom uspokoić swojej gry. Chociaż w tureckim zespole atakowały głównie Uslupehlivan i Neriman Ozsoy, to Włoszki nie były w stanie ustawić skutecznego bloku (5:11). Dopiero dzięki poprawieniu obrony i skuteczności w kontrataku przyjezdne zmniejszyły straty, a o czas poprosił trener Ferhat Akbas. Gospodynie zaczęły wstrzymywać rękę w ataku, podczas przerwy technicznej reprezentantki Turcji prowadziły już zaledwie dwoma punktami (16:14). Gra obu zespołów była bardzo nerwowa, niedokładnie rozgrywała Çagla Akin. Głównie dzięki dobrym blokom Włoszki zdołały w końcówce doprowadzić od wyrównania (20:20). Decydujące akcje seta należały do przyjezdnych. Ostatni punkt przeciwniczkom podarowała autowym atakiem po skosie Ozsoy.

Podrażnione porażką gospodynie efektownie rozpoczęły trzecią partię (4:0). Mocne zagrywki Cristiny Chirichelli pozwoliły przyjezdnym szybko wyjść na prowadzenie (6:5). Dopiero sprytne przebicie Dicle Nur Babat przerwało efektowną serię przyjezdnych (6:6). Pomimo kolejnych zmian gra Turczynek była coraz bardziej obfitująca w błędy, przez co Włoszki stopniowo budowały prowadzenie. Gospodynie nie radziły sobie z przyjęciem zagrywki Gennari, szybko drugi czas wykorzystał trener Akbas (7:13). Zdecydowany atak Indre Sorokaite sprowadził drużyny na drugi regulaminowy czas, podczas którego przyjezdne prowadziły sześcioma punktami. W dalszej części seta Turczynki zupełnie nie radziły sobie z ułożoną grą przeciwniczek. Włoszki grały bardzo swobodnie, bez problemów kontrolując sytuację. Chociaż gospodynie obroniły kilka piłek meczowych, jednostronnego seta zamknął błąd reprezentantki Turcji.

Turcja – Włochy 0:3
(22:25, 23:25, 17:25)

Składy zespołów:
Turcja: Akin (3), Uslupehlivan (17), Akman (2), Ozsoy (12), Onal (8), Kalac (5), Karadayi (libero) oraz Dalbeler (libero), Ismailoglu (1), Babat (1), Ozdemir i Aslanyurek
Włochy: Sorokaite (15), Malinov (5), Gennari (17), Chirichella (7), Arrigethi (7), Bosetti, De Gennaro (libero)

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela I Dywizji World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved