Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Egipt najlepszy w III dywizji Ligi Światowej

Egipt najlepszy w III dywizji Ligi Światowej

fot. FIVB

Reprezentacja Egiptu triumfowała w turnieju finałowym III dywizji Ligi Światowej. Wygrana Egipcjanom nie przyszła łatwo, bowiem w finale rozgrywek musieli rozegrać pięć wyrównanych setów, by pokonać drużynę z Czarnogóry.

Premierowy punkt meczu finałowego zdobyli Egipcjanie, a dokładnie Ahmed Abdelhay, który przebił się przez czarnogórski blok. Szybko jednak podobnie efektownymi akcjami odpowiedzieli Czarnogórcy. Obydwie ekipy wymieniały się ciosami, stawiając na silną zagrywkę i mocne ataki ze wszystkich stref. Na pierwszą przerwę techniczną ekipy schodziły po zepsutej zagrywce Abd Elhalima. Po powrocie na boisko wciąż trwała walka punkt za punkt, jednak obydwie ekipy popełniały więcej niż wcześniej błędów. Gdy w polu serwisowym pojawił się egipski rozgrywający, czarnogórscy przyjmujący mieli spore problemy z odbiorem. Najpierw błąd wystawy z sytuacyjnej piłki popełnił Dabović, a Marko Vukasnović posłał piłkę w trybuny (13:16). Przerwa nie wybiła go jednak z rytmu i po powrocie na boisko posłał asa. Chwilę później dzieła efektownym atakiem dopełnił kapitan Egipcjan i jego drużyna prowadziła już 18:13. W końcówce przypomniał o swojej obecności na boisku Bojić, który wziął na siebie ciężar zdobywania punktów. Nie wystarczyło to nawet do zmniejszenia straty, bowiem niemal wszystkie piłki na punkt zamieniał Abdelhay. Gdy z zagrywką Abdalla Hossana nie poradzili sobie czarnogórscy przyjmujący, partia zakończyła się wygraną siatkarzy z Afryki 25:20.

Pierwsze akcje drugiej odsłony spotkania finałowego należały do siatkarzy z Europy, którzy to zaczęli wyblokowywać bądź też bronić ataki Abdelhaya. Znacząco osłabiło to siłę ognia Egipcjan, którzy zaczęli coraz więcej tracić do rywali (5:9 po ataku Milosa Culaficia). Chwila przestoju kosztowała podopiecznych trenera Boskana stratę dwóch punktów (11:9). Równie szybko, dzięki zagrywkom odrzucającym od siatki,  zdołali odbudować przewagę i po ataku Marko Bojicia prowadzili 14:10. Podopieczni trenera Frigoniego nie poddawali się jednak i dzięki dobrej grze na siatce jeszcze przed drugą przerwą techniczną zmniejszyli straty do jednego „oczka” (14:15). Chwilę później, po bloku Abdelhaya i Abd Elhalima, Egipcjanie doprowadzili do wyrównania (17:17). Czarnogórcy skutecznie odparli ataki rywali dzięki doświadczeniu Vojina Cacicia, który dwukrotnie w wiadomy tylko dla siebie sposób zakończył zdobyciem punktu niemal niemożliwe akcje (21:18). W końcówce partii Czarnogórcy dopełnili formalności i po autowym ataki Abdelhaya wygrali 25:21.

W kolejnej odsłonie role się odwróciły. To Egipcjanie grali ze spokojem i konsekwencją wykorzystywali błędy rywali. A ci popełniali ich bardzo dużo. Po punkcie zdobytym przez Abdelhaya ekipy schodziły na pierwszą przerwę techniczną przy trzypunktowym prowadzeniu siatkarzy z Afryki. Podopieczni trenera Frigoniego nie ustrzegli się błędów, np. gdy po przyjęciu na drugą stronę Mosaud i Moneim przeszkodzili sobie w zbiciu, w efekcie czego piłka trafiła w ich pole gry, jednak udane ataki skrzydłowych pozwalały utrzymywać im kilkupunktową przewagę. Na nic zdawała się ofiarna gra Cacicia, bowiem po plasie za blok Thakilego ekipy schodziły na drugą przerwę techniczną przy trzypunktowym prowadzeniu Egipcjan. Gdy wydawało się, że siatkarze z Czarnego Lądu pewnie zmierzają do zwycięstwa, kontuzji nabawił się ich rozgrywający, Abd Elhalim (17:20). Taki obrót wydarzeń wykorzystali Czarnogórcy, którzy dzięki ofiarnej grze i wysokiej skuteczności Cacicia doprowadzili do wyrównania 22:22. W tej części meczu wszystkie piłki trafiały do kapitana Czarnogórców. W końcu i on został powstrzymany. Gdy jego atak trafił w ręce egipskich blokujących, rywale mieli piłkę setową. Chwilę później partię zakończył udanym atakiem Moneim.



Pomimo porażki w trzeciej odsłonie Czarnogórcy przystąpili do kolejnej ze sporym animuszem. Po dwóch blokach Dabovicia oraz asie serwisowym Culaficia prowadzili 4:1, a o pierwszy czas poprosił trener Egipcjan. Rozpędzeni Czarnogórcy punktowali w bloku i zagrywce, systematycznie budując przewagę (7:3). Nie do zatrzymania w ataku był Bojić, podczas gdy Egipcjanie mieli coraz to większe problemy z przebiciem się przez blok rywali. Gdy w ten sposób powstrzymany został Moneim, na tablicy pojawił się wynik 8:13, a o czas poprosił trener Frigoni. Wraz z kolejnymi akcjami Egipcjanie tracili chęć do gry. Gdy sędzia pokazał, że piłka po serwisie Cacicia znalazła się w boisku, rozpoczęli dyskusje z sędziom. Zdenerwowanie przełożyło się na ich grę i chwilę później w aut zaatakował Elhosseiny, a drużyny zeszły na drugą przerwę techniczną przy stanie 16:10. Zupełnie skuteczność stracił nawet Abdelhay, który po serii błędów zasiadł na ławce dla rezerwowych (22:16). Kiedy wydawało się, że już losy partii są przesądzone, Elkotb zaczął kończyć wszystkie piłki, natomiast dwa punkt zagrywką zdobył Hossa i strata Egipcjan zmniejszyła się do jednego punktu (23:24). Chwilę później w efektowny sposób zaatakował Cacić, doprowadzając do tie braka.

Decydująca o zwycięstwie w 3. dywizji partia rozpoczęła się od wymiany ciosów liderów obu ekip: Cacicia i Abdelhaya. Mniej błędów popełnili jednak koledzy tego drugiego i to oni prowadzili 6:4. Czarnogórscy blokujący szybko zaczęli stawiać na jedną kartę i niemal w ciemno skakali do Abdelhaya. Taktyka ta opłacała im się, przez co kapitan Egipcjan niemal zupełnie stracił skuteczność (7:8). Po zmianie stron nawet potrójny blok nie był mu straszny. Dodatkowo jego koledzy zaczęli się odwdzięczać przeciwnikom tym samym. W efekcie po bloku na Culaficiu siatkarze z Afryki prowadzili 11:8, a o czas poprosił trener Boskan. Czarnogórcom nie wychodziło natomiast nic, w efekcie w ich grze było widać dezorientację i zniechęcenie. Problemy ze skończeniem ataków miał nawet Cacić (8:14). Kiedy w siatkę piłkę posłał Minić, stało się jasnym, że zwycięzcami 3. dywizji zostali Egipcjanie.

Czarnogóra – Egipt 2:3
(20:25, 25:21, 23:25, 25:23, 9:15)

Składy zespołów:
Czarnogóra: Cacić (22), Culafić (16), Bojić (14), Cuk (5), Dabović (4), Jecmenica (2), Rasović (libero) oraz Babić (4), Vukasinović (2), Strugar i Milić
Egipt: Abdelhay (22), Abou (14), Masoud (11), Moneim (11), Bekhit (3), Shafik (1), Moawad (libero) oraz Thakil (10), Abdalla (4), Elkotb (3), Hassan (2) i Abdelrehim (1)

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej III Dywizji Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved