Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. C: Włoszki lepsze od Belgijek, Amerykanki pokonały Turcję

WGP, gr. C: Włoszki lepsze od Belgijek, Amerykanki pokonały Turcję

fot. FIVB

W pierwszym rozgrywanym dzisiaj spotkaniu grupy C Włoszki bez większych problemów pokonały 3:0 Belgijki. W drugim meczu turnieju rozgrywanego w Ankarze Amerykanki pewnie pokonały Turczynki, które wciąż nie mają na swoim koncie zwycięstwa.

Sobotnie spotkanie lepiej rozpoczęły Belgijki (5:3), jednak szybko dzięki dobrze ustawianemu blokowi Włoszki wyrównały (5:5). Gra obu zespołów nie była pozbawiona błędów, jednak to reprezentantki Włoch zdobywały punkty seriami. Prosty błąd w ataku sprowadził drużyny na drugą przerwę techniczną, podczas której podopieczne Marco Bonitty prowadziły aż pięcioma punktami. Gra Belgijek była coraz bardziej chaotyczna, a po drugiej stronie siatki ciekawie grę prowadziła Ofelia Malinov (17:12). Gdy strata reprezentantek Belgii wyniosła sześć punktów, o czas poprosił trener Gert Vande Broek (13:19). Jego podopieczne wciąż miały problem z poprawieniem swojej gry. Włoszki były wyraźnie lepsze w każdym elemencie, nie do zatrzymania była Lucia Bosetti. Efektowny podwójny blok zamknął pierwszą, jednostronną partię.

Początek drugiego seta był bardzo wyrównany (8:7), jednak już po przerwie technicznej przy zagrywce Lucii Bosetti Włoszki zbudowały przewagę. Chociaż trener Gert Vande Broek szybko poprosił o przerwę, jego zespół miał problem z poukładaniem swojej gry. Dopiero skuteczny atak Leys przerwał złą serię Belgijek (9:14). Błąd w polu zagrywki Laury Heyrman sprowadził drużyny na drugą przerwę techniczną, podczas której reprezentantki Włoch prowadziły sześcioma punktami. Chociaż Włoszki zaczęły się mylić, ich gra była wystarczająca, by utrzymywać prowadzenie. Wciąż dobrze grała Lucia Bosetti, do której w końcówce dołączyła Indre Sorokaite. Belgijki były zupełnie bezradne (15:23). Kolejnego jednostronnego seta zakończył błąd Ilki Van De Vijver.

Trzecia odsłona spotkania również rozpoczęła się od gry punkt za punkt (8:7), jednak w przeciwieństwie do poprzednich partii tym razem głównie dzięki dobrym atakom Grobelnej to Belgijki zbudowały przewagę (9:11). Szybko o czas poprosił trener Bonitta i już po chwili po autowym ataku Aelbrecht na tablicy wyników pojawił się remis (12:12). Gra była bardziej wyrównana, jednak podczas drugiej przerwy technicznej, na którą drużyny sprowadził mocny atak Lucii Bosetti, prowadzenie objęły Włoszki (16:14). Akcje były długie i ciekawe. Chociaż siatkarki z Włoch budowały dwupunktową przewagę, przeciwniczki szybko doprowadzały do wyrównania. Ta sytuacja zmieniła się dopiero w końcówce, gdzie wyraźnie lepsze były podopieczne trenera Bonitty. Całe spotkanie zakończył włoski punktowy blok.



Włochy – Belgia 3:0
(25:15, 25:17, 25:20)

Składy zespołów:
Włochy: Bosetti L. (18), Chirichella (6), Sorokaite (11), Gennari (9), Guiggi (7), Malinov (4), De Gennaro (libero) oraz Arrighetti (1)

Belgia: Van De Vijver (3), Leys (4), Heyrman (4), Vandesteene (2), Aelbrecht (8), Grobelna (7), Courtois (libero) oraz Lemmens, Gestel (5), Goliat (1), Biebauw i Cianci


Nie udało się Turczynkom zapisać na swoim koncie pierwszych punktów w tegorocznych rozgrywkach WGP. Po przegranym pojedynku z reprezentacją Belgii w starciu z Amerykankami ugrały one jedynie seta i musiały przełknąć gorycz porażki.

Mocny atak Karsty Lowe po bloku otworzył ten pojedynek. Gra była bardzo wyrównana, obie drużyny wykorzystywały różne opcje w ataku (5:5). Mocne zagranie z szóstej strefy dało sygnał do pierwszego regulaminowego czasu, podczas którego Amerykanki prowadziły trzema punktami. Reprezentantki USA utrzymywały dobrą dyspozycję, by przerwać ich serię,  szybko o czas poprosił trener Ferhat Akbas. Turczynki nie radziły sobie z mocnymi atakami Kelsey Robinson, miały również problemy z przyjęciem zagrywek przeciwniczek (9:14). Na drugi regulaminowy czas drużyny sprowadził mocny atak Robinson z szóstej strefy (16:11). Chociaż gra Amerykanek nie była pozbawiona błędów, przez większość seta nie miały problemu z utrzymaniem wyraźnej przewagi. Dopiero w końcówce premierowej odsłony spotkania Turczynki zaczęły skutecznie niwelować straty. Mocne ataki Polen Uslupehlivan i Neriman Ozsoy nie wystarczyły jednak, by doprowadzić do wyrównania. Inauguracyjną partię zamknął atak Lauren Gibbemeyer.

Turczynki z nową siłą weszły w drugiego seta, już na początku problemy z odbiorem zagrywki Polen Uslupehlivany miały Amerykanki. Gdy przewaga siatkarek z Turcji wynosiła cztery punkty, o czas poprosił trener Karch Kiraly (5:1), jednak jego podopieczne wciąż nie mogły sobie poradzić ze zdecydowanie grającymi przeciwniczkami (3:8). Pomimo kolejnych interwencji szkoleniowca reprezentantki USA popełniały coraz więcej błędów, miały również problem z zatrzymaniem coraz szybciej grających Turczynek (8:12). As serwisowy Asli Kalac sprowadził drużyny na drugą przerwę techniczną, podczas której gospodynie prowadziły aż ośmioma punktami. Pomimo kolejnych zmian gra przyjezdnych nie poprawiała się. Turczynki mocno zagrywały oraz bardzo dobrze ustawiały blok. Niesamowicie akcje kończyła Ozsoy. Chociaż Amerykanki obroniły kilka piłek setowych, ostatni punkt w tym secie zdobyła Uslupehlivan.

Początek trzeciej odsłony spotkania był wyrównany, jednak już podczas pierwszej przerwy technicznej prowadziły Amerykanki (8:6). Z akcji na akcję gra przyjezdnych wyglądała coraz lepiej, gdy ich przewaga wzrosła do czterech punktów, o czas poprosił trener Ferhat Akbas (12:8). Efektowną serię reprezentantek USA przerwała dopiero skutecznym zagraniem Uslupehlivan (9:13). Mocny atak Karsty Lowe sprowadził drużyny na drugi regulaminowy czas, podczas którego prowadzenie siatkarek z USA wynosiło już pięć punktów. Chociaż niektóre akcje były długie i wyrównane, gospodynie nie były w stanie zniwelować strat. Kolejne zmiany w tureckim zespole nie przynosiły rezultatów. Amerykanki do końca tej partii kontrolowały przebieg tego seta, ostatni punkt zdobywając po ataku Kelsey Robinson.

Podbudowane zwycięstwem reprezentantki USA zdecydowanie rozpoczęły czwartą partię (7:4), jednak za sprawą szczelnych bloków Turczynki szybko zniwelowały straty (6:8). Gra gospodyń nie była pozbawiona błędów, przez co Amerykanki utrzymywały prowadzenie. Sprytny atak Robinson dał sygnał do drugiej przerwy technicznej (16:12). Gdy chwilę później po autowym zagraniu tej samej zawodniczki przewaga przyjezdnych zmniejszyła się do jednego punktu, zaczęły się dyskusje, a trener Kiraly został ukarany żółtą kartą. Po uspokojeniu emocji Amerykanki ponownie zbudowały prowadzenie, a o czas poprosił Ferhat Akbas (20:17). Końcówka seta należała do przyjezdnych, które do końca utrzymywały wysoką koncentrację. Bardzo mocny atak Lowe dał ostatni punkt w tym meczu reprezentantkom USA.

Turcja – USA 1:3
(20:25, 25:17, 16:25, 21:25)

Składy zespołów:
Turcja: Akman (9), Uslupehlivan (14), Onal (6), Ozsoy (25), Kalac (6), Akin (2), Karadayi (libero) oraz Ozdemir (1), Ismailoglu (4) i Aslanyurek
USA: Gibbemeyer (10), Easy (11), Kreklow, Dixon (9), Robinson (13), Lowe (23), Banwarth (libero) oraz Thompson (1), Fawcett (6), Miyashiro (libero) i Vansant

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki 1 dywizji World Grand Prix

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved