Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. A: Brazylijki nie zwalniają tempa

WGP, gr. A: Brazylijki nie zwalniają tempa

fot. FIVB

Choć liczono na to, że Serbki zdołają postawić Canarinhos wysoko poprzeczkę to właśnie Brazylijki pokazały, że są drużyną zdecydowanie lepszą i odniosły drugie zwycięstwo w tegorocznym cyklu WGP. W drugim meczu Japonki pokonały Tajlandię 3:0.

Pierwszy set meczu Brazylii z Serbią nie zapowiadał jednostronnego pojedynku. Po ataku Marty Drpy siatkarki z Europy prowadziły 3:2. Faworytki tego meczu popełniały zbyt wiele błędów i w efekcie obie drużyny schodziły na pierwszą przerwę techniczną przy stanie 6:8. Podopieczne Ze Roberto swoją dobrą grą w bloku zmuszały jednak rywalki do błędów, te nie radziły sobie z kończeniem ataków, gdy po drugiej stronie siatki pojawiał się dobrze zorganizowany blok. Atak Natalii dał Brazylijkom wyrównanie, ale później toczyła się wyrównana walka punkt za punkt. Brazylijki od stanu 17:17 stopniowo przejmowały kontrolę nad losami seta, atak Cristiny Juciely pozwolił im spokojnie myśleć o kolejnej odsłonie (25:20).

Brazylijki poszły za ciosem i w drugiej partii szybko wyszły na pięciopunktowe prowadzenie (11:6). Siła ataków Gabi i Juciely sprawiała, że Serbki były bezradne w obronie. Na udane akcje w kontrze Kanarkowych starała się odpowiedzieć Tijana Malesević, ale było to zbyt mało, by zagrozić sklasyfikowanym na 2. miejscu na świecie Brazylijkom. Przy stanie 22:14 na boisku pojawiła się Mariana Costa, a trener Ze Roberto mógł sobie pozwolić na oszczędzanie sił swoich podstawowych zawodniczek. Pierwsza piłka setowa została jeszcze obroniona przez Malesević, ale wobec ataku Natalii Serbki były już bezradne (25:15).

Podopieczne Zorana Terzica nie miały nic do stracenia i znalazło to odzwierciedlenie na początku trzeciej partii. Nie zważając na bloki Juciely czy Dani Lins, Serbki starały się grać odważnie, po ataku Miny Popović było po 14. Podobnie jak w pierwszej partii kluczowa dla losów seta okazała się sama końcówka. Na nic zdały się punktowe zagrywki Serbek czy też takie, które odrzucały rywalki od siatki. Brazylijki dzięki dobrej grze na siatce i współpracy formacji blok-obrona miały w górze kolejne kontry. Seria zdobytych punktów i autowy atak Adeli Helić zakończyły to spotkanie (25:19).



Brazylia – Serbia 3:0
(25:20, 2515, 25:19)

Składy zespołów:
Brazylia: Juciely (11), Da Silva (11), Joyce (10), Gabi (9), Natalia (6), Dani Lins (3), Brait (libero) oraz Monique (4), Leia (libero), Carneiro i Costa
Serbia: Busa (10), Malesević (8), Drpa (7), Popović (5), Savić (4), Radenković, Cebić (libero) oraz Helić (3), Mirković (2) i Molnar


Siatkarki z Tajlandii rozpoczęły mecz od prowadzenia 2:0, dopiero atak Nagaoki otworzył dorobek punktowy Japonek. Gospodynie niesione dopingiem publiczności nie zwalniały jednak tempa i na pierwszą przerwę techniczną schodziły z wyraźnym prowadzeniem 8:4. Na boisku pojawiła się Miyashita, mająca zapewnić Japonkom pewność na pozycji rozgrywającej. Na nic się to jednak zdało w obliczu mocnych zagrywek Onumy, które skłoniły trenera Japonek do poproszenia o przerwę (13:7). Od tego momentu to przyjezdne zaczęły grać w swoim stylu, a wygrane długie akcje bardzo podbudowały morale Japonek, które doprowadziły do remisu 13:13. Te poszły za ciosem i dzięki dobrej postawie Nabeya Yurie w polu zagrywki zdobyły cztery punkty z rzędu, co praktycznie przesądziło o ich wygranej w premierowej odsłonie (23:19). Atak Saori Kimury przypieczętował ich zwycięstwo w pierwszym secie (25:21).

Gospodynie z dużym animuszem przystąpiły do seta numer dwa. Wyróżniającą się postacią była Malika, która nie zawodziła w początkowej fazie seta, zdobywając całą masę punktów dla swojego zespołu. Scenariusz tego seta wydawał się bliźniaczy do premierowej odsłony, po chwili Tajki powiększyły swoją przewagę do pięciu oczek (10:5). Japonki w ważnym momencie podjęły jednak decyzję o sprawdzeniu bloku przy autowym ataku Sariny Kogi i wywalczyły kontaktowy punkt. W końcówce zaczął też funkcjonować japoński blok, przez który nie przedarła się Onuma, a seta zakończył atak Nagaoki.

Aż jedenaście punktowych bloków miały przed trzecim setem Japonki i to ten element w dużej mierze zadecydował o tym, że to one były blisko zwycięstwa z gospodyniami turnieju. Wciąż jednak potrafiły zniwelować różnicę w warunkach fizycznych innymi elementami, dzięki zbiciu Pleumjit doprowadziły do stanu 11:11 w trzecim secie. Po raz kolejny obie ekipy zafundowały kibicom wspaniałe widowisko. Jednak to Japonki znów zachowały więcej zimnej krwi, Tajki w decydującym momencie nie wytrzymały presji, piłkę w aut wyrzuciła Pleumjit. Japonki wygrały cały mecz 3:0 i zapewniły sobie prowadzenie w grupie A.

Tajlandia – Japonia 0:3
(21:25, 22:25, 22:25)

Składy zespołów:
Tajlandia: Kongyot (13), Sittirak (12), Thinkaow (10), Bamrungsuk (6), Apinyapong (2), Tomkom (1), Buakaew (libero) oraz Kanthong (9), Chaisri (1), Guedpard i Pannoy (libero)
Japonia: Kimura (16), Nagaoka (15), Koga (14), Shimamura (8), Otake (6), Koto (1), Zayasu (libero) oraz Miyashita (1) i Sato (libero)

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela Dywizji 1 World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved