Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Paul Lotman: Żadna z drużyn nie odpuści

Paul Lotman: Żadna z drużyn nie odpuści

fot. archiwum

- To był bez wątpienia wspaniały mecz. Obie drużyny były blisko siebie - mówił po pierwszym pojedynku z Polakami w krakowskiej Arenie Paul Lotman, przyjmujący ekipy ze Stanów Zjednoczonych, który po tym sezonie opuścił PlusLigę i przenosi się do ligi niemieckiej.

W pierwszym meczu w krakowskiej Arenie, po pasjonującym meczu, ulegliście reprezentacji Polski. Jakbyś podsumował ten pojedynek?

Paul Lotman: – To był bez wątpienia wspaniały mecz. Obie drużyny były blisko siebie. Znakomicie zaczęliśmy pierwszy set i dzięki temu Polacy nie mogli grać swojej siatkówki. Później to oni złapali właściwy rytm, z kolei my mieliśmy problemy. Szkoda niewykorzystanych szans, mieliśmy sporo kontr i gra była toczona na styku. Niestety to rywale zagrali lepiej w końcówce i zdołali wygrać. Gratulacje dla nich.

Już przed meczami w Krakowie zapewniliście sobie awans do Final Six w Rio de Janeiro. Jak traktujecie potyczki z Polakami na koniec rundy zasadniczej?



– Z pewnością chcieliśmy wygrać oba mecze, bo pomimo tego, że awans do turnieju finałowego zapewniliśmy sobie wcześniej, to zwycięstwa zawsze są ważne. Dla nas do test przed Rio de Janeiro. Dobrze, że akurat na koniec gramy z tak mocną drużyną, jaką jest reprezentacja Polski. W pierwszym spotkaniu niestety nie udało się triumfować, ale kolejną szansę mamy w sobotę i zrobimy wszystko, by wygrać.

Czy mimo wszystko sobotnia potyczka nie będzie toczona w bardziej towarzyskim charakterze, uważając na zdrowie zawodników, testując nowe ustawienia, gdy obie drużyny awans mają w kieszeni?

– Może wydawać się, że będzie to mecz towarzyski, ale z pewnością nie potraktujemy go ulgowo. Mam nadzieję, że mimo wszystko będzie to emocjonujący pojedynek na wysokim poziomie i żadna z drużyn nie odpuści, chcąc wygrać tę potyczkę, by w lepszych nastrojach jechać do Rio de Janeiro.

Po kilku sezonach gry opuszczasz ekipę Resovii Rzeszów. Jak czułeś się w Rzeszowie i jak czujesz się teraz, po podpisaniu nowego kontraktu z Berlin RV?

– Oczywiście w Rzeszowie czułem się świetnie. Nie chcę się żegnać, lecz mówię do zobaczenia. Ta decyzja była podyktowana tym, że zbliżają się igrzyska olimpijskie i bardzo chciałbym być częścią drużyny narodowej. By tak się stało, potrzebuję więcej gry. Dlatego zdecydowałem się opuścić Resovię. To moja decyzja i mimo wszystko jestem zadowolony, że zagram w przyszłym sezonie w Berlin RV.

Była szansa, byś został w Rzeszowie?

– Oczywiście rozmawiałem z klubem o przyszłym sezonie i o sytuacji w zespole. Wciąż nie wiadomo, jak rozwiązana zostanie sytuacja z Niko Penczewem, ale jest jeszcze przecież Bartosz Kurek, po kontuzji wróci Alek Achrem i do drużyny dołączy także Aleksander Śliwka. Podjąłem taką, a nie inną decyzję. Takie jest życie, trzeba iść do przodu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved