Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Kinder + Sport, czyli emocje + logistyka

Kinder + Sport, czyli emocje + logistyka

fot. archiwum

Od czwartku w kilku krakowskich halach trwa jeden z największych na świecie turniejów siatkówki. Niemal 1,5 tysiąca dzieci rywalizuje w finale ogólnopolskiej akcji Kinder + Sport. Meczom towarzyszą niesamowite emocje, a organizatorzy stają na wysokości zadania.

Niemal trzysta zespołów chłopców i dziewcząt w trzech kategoriach wiekowych rywalizuje od piątku rano o Puchar Kinder + Sport. Zespoły mijają się w halach, spotykają nie tylko na boisku, ale również na stołówkach i miasteczku studenckim AGH, które na kilka dni zostało wręcz opanowane przez młodych siatkarzy i siatkarki. – Jak wam idzie? Dziś wygrałyśmy jeden mecz i jeden przegrałyśmy, gramy dalej! – takie rozmowy co chwila słychać na trybunach, wąskich uliczkach pomiędzy akademikami, studenckich barach, w których stołują się uczestnicy.

Na trybunach najwierniejsi kibice – rodzice, koledzy i koleżanki z klubu lub zaprzyjaźnionych drużyn. Niektórzy nerwowo zaciskają kciuki, inni nie szczędzą gardeł. W czwartkowy wieczór kibice dziewcząt z Sandecji Nowy Sącz w starej hali krakowskiej Wisły przypomnieli portierowi najlepszy doping z czasów, gdy siatkarki „Białej Gwiazdy” grały w ekstraklasie. Sandecja jednak przegrała, nie zagra o medale, ale i tak było warto. Bez wyjątku wszystkim meczom na tym turnieju towarzyszą niesamowite emocje, okrzyki radości i łzy smutku po porażce. Ale nawet po przegranej najmłodsi adepci piłki siatkowej znów wychodzą na kolejny mecz walczyć o wygraną i dalsze miejsca, tutaj każdy mecz jest ważny.

Turniej to nie tylko mecze, ale też niesamowite przedsięwzięcie logistyczne. System rozgrywek zmusza trenerów do ciągłego śledzenia wyników i obserwowania, do jakiej grupy w kolejnym etapie trafia ich zespół. Na szczęście wyniki i harmonogramy kolejnych rund dość szybko podawane są na oficjalnej stronie turnieju kinderkrakow2015.pl. Zespoły więc na czas stawiają się na swoich boiskach, a tych bardziej zagubionych szybko naprowadzą sędziowie. O nich też należy wspomnieć, bo łatwego zadania nie mają. Cały dzień w wypełnionej zawodnikami i kibicami hali, w sporym hałasie, gdzie temperatura powoli dochodzi do tej, jaka panuje w saunie. Mimo tego dzielnie pełnią rolę rozjemców, starając się jak najlepiej wypełnić swoje zadanie. A fakt, że są niezbędni, potwierdzają co chwila rozemocjonowani trenerzy, którzy niemal każdą piłkę oceniają inaczej niż przeciwnik – dla nich też to są takie małe mistrzostwa świata.



W piątek rozegrano dwie fazy pierwszego etapu. W pierwszej drużyny rywalizowały w trzyzespołowych grupach. Zwycięzcy awansowali od razu do II etapu, w którym rywalizować będą od soboty o miejsca 1-32. Pozostali walczyli jeszcze w barażach – kolejnych szesnaście zespołów w każdej kategorii dołączyło po nich do zwycięzców grup, pozostali walczą od rana o miejsca 33-48. Nikt się jednak nie poddaje, a jedynym problemem jest to, jak zaplanować dzień, by ze wszystkim zdążyć. – Dziś gramy trzy mecze, potem następne, mamy 20 minut przerwy, nie wiem jeszcze, kiedy zdążymy zjeść obiad – zastanawiał się rano jeden ze szkoleniowców. – Trenerze, nie jemy dziś obiadu, gramy! – natychmiast odpowiedziała mu jedna z zawodniczek. Bo taki właśnie jest finał Kinder + Sport, gdzie niesamowite emocje przeplatają się z problemami logistycznymi.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved