Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. B: Inauguracyjny sukces Rosjanek, spacerek Chinek

WGP, gr. B: Inauguracyjny sukces Rosjanek, spacerek Chinek

fot. FIVB

W meczu rozpoczynającym zmagania w grupie B World Grand Prix reprezentacja Rosji okazała się lepsza od rywalek z Niemiec, oddając im zaledwie jednego seta. W drugim spotkaniu Chinki rozgromiły Dominikanki, oddając im w trzech setach tylko 39 punktów.

W mecz świetnie weszły Rosjanki, które po zbiciach Szczerban odskoczyły od rywalek na trzy oczka. Niemki do walki próbowała poderwać Kozuch i chwilowo jej się to udało, bowiem na świetlnej tablicy pojawił się remis. Jednak taka sytuacja nie trwała zbyt długo. Nasze zachodnie sąsiadki w kolejnych akcjach miały problem z kończeniem własnych ataków, a udane kontry Gonczarowej spowodowały, że inicjatywa ponownie zaczęła uwidaczniać się po stronie Sbornej. Chwilę później o czas dla swojego zespołu poprosił trener Luciano Pedulla, ale niewiele on zmienił postawę Niemek, które nie potrafiły sforsować bloku rywalek, przez co powiększał się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Wprawdzie później Sbornej przytrafiło się kilka błędów, a oczko zdobyte przez Maren Brinker pozwoliło jej zespołowi zniwelować część strat (20:22), lecz końcówka należała do drużyny prowadzonej przez Jurija Mariczewa, a punktowa zagrywka Szczerban zakończyła tę część meczu (25:20).

Początek drugiej odsłony należał do Niemek, które po zbiciu Kozuch wyszły nawet na trzypunktowe prowadzenie. Jednak ich niedokładna gra i dobra postawa rywalek w bloku zaowocowały wyrównanym wynikiem na pierwszym czasie technicznym. Podobna sytuacja miała miejsce na drugiej przerwie technicznej, ale na niej minimalnie lepsze były podopieczne trenera Pedulli. W kolejnych minutach obie ekipy szły łeb w łeb, a żadna nie potrafiła odskoczyć od przeciwniczek chociażby na dwa oczka. Prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Jako pierwsze piłkę setową miały Niemki, ale czapa Fetisowej uchroniła Rosjanki przed porażką w tej partii. Okazało się jednak, że tylko na moment, ponieważ po ataku Brinker nasze zachodnie sąsiadki tę część meczu rozstrzygnęły na swoją korzyść (26:24).

Pierwsze minuty trzeciej odsłony były zacięte, ale tym razem jako pierwsze do głosu doszły Rosjanki. Duża w tym zasługa dobrze spisującej się tego dnia w ataku Gonczarowej oraz Ilczenko, która zaczęła się włączać do gry po stronie Sbornej. W efekcie wypracowała ona sobie dwa oczka przewagi. Z biegiem czasu prowadzenie zaczęło wzrastać, a po punkcie zdobytym przez Fetisową wynosiło już cztery oczka. Im dalej w głąb tego seta, tym Niemkom coraz trudniej było nawiązać wyrównaną walkę z przeciwniczkami. Widząc to, trener Pedulla zdecydował się na zmiany, ale nie poprawiły one obrazu gry po stronie jego podopiecznych. Z akcji na akcję Sborna przybliżała się do triumfu. Dobrze prezentowała się w bloku, wykorzystywała też błędy przeciwniczek, a to w zupełności wystarczyło, by kontrolować boiskowe wydarzenia. Zbicie Ilczenko przypieczętowało jej zwycięstwo (25:20).



W czwartego seta oba zespoły weszły bardzo skoncentrowane. Niemki wiedziały, że jest to dla nich ostatnia szansa, by pozostać w meczu, zaś Rosjanki nie chciały dopuścić do tie-breaka. Udane akcje były przeplatane błędami, ale długimi fragmentami na świetlnej tablicy widniał remis. Jako pierwsze stan równowagi przełamały Niemki, które prowadziły na drugim czasie technicznym 16:14. Ale po nim do pracy wzięły się Rosjanki, a rywalki ponownie przekonały się o sile ich bloku. Przypomniała o sobie też Szczerban, a naszym zachodnim sąsiadkom nie pomogły czasy brane na życzenie ich szkoleniowca. Nie znalazły już recepty na odwrócenie losów meczu, a błąd przypieczętował ich porażkę (25:20).

Rosja – Niemcy 3:1
(25:20, 24:26, 25:20, 25:20)

Składy zespołów:
Rosja: Gonczarowa (19), Szczerban (15), Lubuszkina (10), Ilczenko (9), Fetisowa (6), Kosjanienko (5), Małowa (libero) oraz Pasynkowa (1), Małych (1) i Efimowa
Niemcy: Kozuch (15), Brinker (14), Schoelzel (9), Brandt (8), Weihenmaier (8), Weiss (3), Duerr (libero) oraz Hanke (3), Poll (3) Lippmann, Schaefer i Schwertmann

 


 

Mecz świetnie rozpoczął się dla Chinek, które po asie serwisowym Yuan Xinyue objęły prowadzenie 3:0. Chwilę później ta sama zawodniczka dołożyła udany blok i atak, a Chinki już na pierwszym czasie technicznym miały pięć oczek przewagi nad Dominikankami. W grze siatkarek z Karaibów było sporo niedokładności, chaosu oraz błędów, a pojedyncze udane zbicia Lopez nie były w stanie poderwać ich do walki. Z każdą kolejną akcją powiększała się różnica punktowa pomiędzy oboma zespołami, a mocny atak Yang Junjing dał podopiecznym Lang Ping dziesięciopunktowe prowadzenie. Martinez na spółkę z Eve próbowały poprawić wynik po stronie Dominikanek, ale to ich rywalki dominowały na boisku. W końcówce premierowej odsłony asem serwisowym popisała się Shen Jingsi, a zbicie Zeng Chunlei przypieczętowało ich triumf w tej części spotkania (25:18).

Drugą odsłonę podopieczne trenera Kwieka rozpoczęły od prowadzenia 2:0, ale były to dla nich tylko miłe złego początki. Przeciwniczki szybko doprowadziły do remisu, a ich bardziej urozmaicona, a przede wszystkim bardziej poukładana i skuteczna gra powodowała, że powoli ponownie zaczęły przejmować inicjatywę na boisku. Dominikanki samodzielnie zdobywały pojedyncze oczka, a ich sytuacji nie poprawiły nawet nieliczne błędy rywalek. Dobra gra Azjatek w obronie pozwalała wyprowadzać im skuteczne kontry, na które rywalki nie mogły znaleźć odpowiedzi. Na nic zdawały się czasy brane przez trenera Kwieka, bowiem im dalej w las, tym dominacja Chinek stawała się coraz większa. Udany blok oraz zbicie Martinez spowodowały, że siatkarki z Karaibów w ogóle dobrnęły do granicy dziesięciu punktów. Ale i tak faworytki bez wielkiego wysiłku zdeklasowały przeciwniczki w tej części spotkania (25:12).

Już na początku trzeciej partii Chinki wybiły z głowy Dominikankom marzenia o nawiązaniu choćby wyrównanej walki. Seria zagrywek Yuang Fangxu, kolejne udane zagrania Azjatek i pogłębiająca się bezradność w szeregach zespołu z Karaibów spowodowała, że do pierwszej przerwy technicznej zdobył on zaledwie jeden punkt. Potem było niewiele lepiej, bowiem jedynie Martinez próbowała przeciwstawić się rywalkom. Ale ich siła rażenia była na tyle duża, że Dominikanki zupełnie nie radziły sobie z zatrzymaniem kolejnych akcji konstruowanych przez faworytki. W efekcie w tej części meczu nie wyszły nawet z dziesięciu oczek, a mecz zakończyły dwa zbicia Zhang Changning (25:9)

Chiny – Dominikana 3:0
(25:18, 25:12, 25:9)

Składy zespołów:
Chiny: Junjing (8), Ruqi (11), Xinyue (13), Ting (6), Chunlei (8), Jingsi (1), Mengje (libero) oraz Xie, Li, Xiaoya, Changning (5), Ni (4), Fangxu (3) i Yanhan (1)
Dominikana: Martinez M. (10), Rodriguez (5), Martinez R. (4), Lopez (2), Rojas (1), Perez (libero) oraz Leon, Caro i Nunez (1)

Zobacz również:
Wyniki w grupie 1 World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved