Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. A: Zwycięski tie-break Tajlandii, brazylijska victoria

WGP, gr. A: Zwycięski tie-break Tajlandii, brazylijska victoria

fot. FIVB

Dobry początek w World Grand Prix zaliczyły reprezentantki Tajlandii, które po pięciosetowym meczu ograły rywalki z Serbii, choć przegrywały już 1:2. W drugim pojedynku grupy A Brazylijki wykazały wyższość nad Japonkami.

Bardzo dobre wejście w mecz zanotowały reprezentantki Tajlandii, które dominowały nad rywalkami przede wszystkim w ataku. Bardzo dobrze w tym elemencie siatkarskiego rzemiosła spisywały się szczególnie Ajcharaporn Kongyot i Onuma Sittirak. Serbki często były spóźnione, nie nadążając za grającymi w naprawdę szybkim tempie rywalkami. Podopieczne Zorana Terzicia nie mogły również poradzić sobie w defensywie, przez co dość wyraźnie uległy w premierowej odsłonie 17:25.

W drugiej partii role odwróciły się diametralnie. Przewagę sytuacyjną na boisku bardzo szybko zdobyły Serbki, którą to spokojnie doprowadziły do końca seta. Przyjezdne wykorzystywały atut swojego wyższego wzrostu, dzięki czemu raz po raz blokowały próby ataku rywalek. Tajki nie wystrzegały się także błędów własnych, przez co na parkiecie toczyła się jednostronna gra. Serbia zwyciężyła pewnie 25:15.

Emocje rozpoczęły się dopiero w trzecim secie. Na otwarcie partii toczyła się zacięta walka, ale reprezentantkom Tajlandii wkrótce udało się dokonać przełamania. Na drugiej przerwie technicznej Azjatki wypracowały czteropunktową przewagę i gdy wydawało się, że spokojnie zmierzają do końca seta, Serbki rozpoczęły sukcesywne odrabianie strat. Ich konsekwencja opłaciła się, bowiem w końcówce przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę i ostatecznie wygrały 25:23.



Początek czwartej partii był dość wyrównany. Jako pierwsze na dwupunktowe prowadzenie wysunęły się Serbki (5:3), jednak przyjezdne miały problemy w przyjęciu, dzięki czemu to reprezentantki Tajlandii odskoczyły na trzy oczka (9:6). Podopieczne trenera Terzicia poprzez dobrą grę w ataku zaraz doprowadziły do wyrównania po 12, a błędy własne rywalek pozwoliły im powrócić do dwóch punktów nadwyżki na drugiej przerwie technicznej. Gospodynie nie zamierzały jednak składać broni, kolejne skuteczne uderzenia ze skrzydła Kongyot Ajcharaporn umożliwiły im przejęcie inicjatywy i ostateczne rozstrzygnięcie partii na swoją korzyść w stosunku 25:22.

Rozpoczęcie tie-breaka upłynęło pod znakiem efektywnej gry na siatce Serbek, które zaraz zbudowały dwupunktową przewagę (5:3), jednak prezentujące niezwykle szybką i kombinacyjną siatkówkę Tajki szybko doprowadziły do remisu po 7. Siatkarkom z Azji udało się zatrzymać ataki rywalek blokiem, a ładne zbicia ze środka Pleumjit Thinkaow pozwoliły miejscowym odskoczyć na dwa oczka (12:10). As serwisowy Wilavan Apinyapong zakończył seta. Tajlandia wygrała 15:11 i w całym meczu 3:2.

Tajlandia – Serbia 3:2
(25:17, 15:25, 23:25, 25:22, 15:11)

Składy zespołów:
Tajlandia: Tinkaow (14), Sittirak (18), Bamrungsuk (12), Apinyapong (11), Tonkom (2), Kongyot (19), Buakaew (libero) oraz Pannoy (libero), Moksri, Guedpard, Chaisri i Kanthong (7)
Serbia: Savić (11), Drpa (13), Popović (17), Malesević (17), Molnar (9), Mirković (2), Cebić (libero) oraz Żivković, Busa (1) i Helić (3)

 


Oba zespoły w mecz wkroczyły bardzo skoncentrowane, od razu prezentując dużą moc w ataku. Udane kontry pozwoliły Brazylijkom odskoczyć na dwa oczka (4:2), ale tuż po pierwszej przerwie technicznej dzięki ofiarności w obronie reprezentantki Japonii zbudowały trzypunktową przewagę (10:7). Chociaż podopieczne Ze Roberto usilnie starały się zniwelować straty i nawet miały minimalną nadwyżkę na drugiej przerwie technicznej, to jednak tuż po niej przyjezdne odzyskały inicjatywę (23:20). Zatrzymując blokiem atak rywalek, siatkarki z Azji wywalczyły pierwszą piłkę setową, którą w drugiej próbie wykorzystała skuteczna w ofensywie Miyu Nagaoka. Japonia wygrała 25:21.

Na początku drugiego seta wynik oscylował wokół remisu. Dobra zagrywka Barbary Bruch pozwoliła siatkarkom z Ameryki Południowej doprowadzić do kolejnego wyrównania po 4, by na pierwszej przerwie technicznej uzyskać dwupunktową przewagę, którą w środkowej części seta powiększyły do trzech punktów. Niezwykle skuteczne w kontrach Brazylijki sukcesywnie budowały znaczny bufor bezpieczeństwa (19:14), co zmusiło trenera Japonek Masayoshi Manabe do proszenia o kolejne przerwy na żądanie. Przyniosły one wymierny efekt, bowiem zawodniczki z Kraju Kwitnącej Wiśni doprowadziły do wyrównania wyniku po 20, jednak siatkarki Ze Roberto nie pozwoliły wyrwać sobie zwycięstwa z rąk i zwyciężyły 25:21.

Trzecią odsłonę Canarinhos rozpoczęły od znakomitej gry przez środek. Kolejne udane zbicia Juciely Barreto pozwalały Brazylijkom utrzymywać się na czele (7:5). Tuż po pierwszym regulaminowym czasie Kanarkowe stopniowo powiększały swoje prowadzenie (12:6), dzięki czujności w bloku i dynamicznym uderzeniom ze skrzydeł. Zespołowa gra zawodniczek Ze Roberto umożliwiała im utrzymywanie korzystnego rezultatu (14:9), jednak nie tylko ona stanowiła wyznacznik ich dobrej postawy. Zawodniczki popisywały się także indywidualnymi, spektakularnymi akcjami, jak chociażby obrona daleko poza boiskiem libero Camili Brait. Gdy Danielle Lins dołożyła asy serwisowe, na tablicy świetlnej widniał wynik 23:15 dla Brazylii. Set ten ostatecznie padł łupem Canarinhos w stosunku 25:17.

Z nadzieją na przedłużenie swoich szans w tym spotkaniu Japonki bardzo dobrze otworzyły czwartego seta od prowadzenia 4:3. Siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni dzięki bardzo poukładanej grze, opartej na walorach technicznych i taktycznych, prowadziły 8:6 na pierwszej przerwie technicznej, a po błędach własnych Canarinhos wkrótce przewagę tę powiększyły do trzech oczek (11:8). Po serii udanych bloków Azjatki utrzymały dwupunktową nadwyżkę na drugim regulaminowym czasie. Brazylijki jednak wzięły się ostro do pracy i po atakach Gabi Bragi nie tylko odrobiły straty, ale także wysunęły się na czoło (19:16). Kolejne przerwy na żądanie dla szkoleniowca Japonii zdały się na nic, bowiem zapas punktowy Kanarkowych wzrósł już do sześciu oczek (23:17). Wtedy zawodniczki z Japonii zaliczyły świetny come back, doprowadzając do remisu po 23. W emocjonującej końcówce, która musiała być rozgrywana na przewagi, lepsza okazała się ostatecznie Brazylia, która po bloku Gabi na Nagaoce wygrała 26:24 i w całym meczu 3:1.

Brazylia – Japonia 3:1
(21:25, 25:21, 25:17, 27:25)

Składy zespołów:
Brazylia: Juciely (14), Dani Lins (5), Gabi Braga (16), Silva (13), Bruch (2), Fernanda Garay (16), Camila Brait (libero) oraz Carol (13), Pavao (1), Natalia Pereira i Carneiro
Japonia: Nagaoka (15), Shimamura (14), Kimura (9), Otake (1), Kato (4), Ishii (6), Zayasu (libero) oraz Sato (libero), Nabeya, Miashita, Uchiseto, Koga (7) i Yamaguchi (9)

Zobacz również
Wyniki 1. kolejki oraz tabela 1. dywizji World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved