Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ: W Krakowie emocje i tie-break. Polacy zagrają w Final Six!

LŚ: W Krakowie emocje i tie-break. Polacy zagrają w Final Six!

fot. Arkadiusz Buczyński

Niezwykle cenne w perspektywie awansu do Final Six Ligi Światowej zwycięstwo odnieśli reprezentanci Polski. W krakowskiej hali wygrana nie przyszła biało-czerwonym łatwo, ale kiedy trzeba było, Polacy potrafili pokazać siłę drużyny. Dzięki temu zagrają w Rio.

Amerykanie zaliczyli bardzo dobre wejście w mecz. Od razu odskoczyli na wynik 2:0 i sukcesywnie powiększali swoją przewagę, która wynosiła pięć oczek na pierwszej przerwie technicznej. Przyjezdni bardzo dobrze prezentowali się we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Dokładne przyjęcie umożliwiało im wyprowadzanie kombinacyjnych ataków, a trudna zagrywka Davida Lee sprawiła wiele problemów biało-czerwonym, którzy przegrywali już ośmioma punktami na drugiej przerwie technicznej. Polacy byli nieco uśpieni, nie potrafili w żaden sposób przełamać rywali. W końcówce polscy gracze zdołali odrobić jeszcze kilka oczek, zaliczając pierwszy w tym meczu punktowy blok czy ładne uderzenia ze środka, ale Amerykanie byli już w tej partii nie do zatrzymania. Seta zamknął Bartosz Kurek, zagrywając w siatkę i oddając zwycięstwo rywalom w stosunku 25:19.

W drugim secie polscy siatkarze wreszcie się przebudzili i podrażnieni porażką w poprzedniej odsłonie szybko zbudowali trzypunktową przewagę (4:1), przede wszystkim dzięki świetnym akcjom w ataku i zagrywce Kurka. Amerykanie popełnili kilka błędów w przyjęciu, a Kubiak popisał się świetnym zbiciem z lewej flanki, po którym biało-czerwoni prowadzili 8:4 na pierwszej przerwie technicznej. Polacy byli skuteczni w pierwszej akcji, utrzymując bufor bezpieczeństwa (14:10), jednak tuż przed drugim regulaminowym czasem reprezentanci USA pokazali kilka efektownych akcji, a gospodarze pozwolili rywalom doprowadzić do remisu po 15. Od tego momentu na parkiecie rozgorzała zacięta walka, a prowadzenie zmieniało strony boiska. Dwa oczka zdobyte przez Mateusza Mikę i potrójny blok pozwoliły polskim graczom odskoczyć na 22:19. Krótka piła wykończona przez Andrzeja Wronę, który pojawił się w miejsce Mateusza Bieńka, dała nam pierwszego setballa, którego wykorzystał w drugiej próbie pewnym atakiem Bartosz Kurek. Polska wygrała 25:22 i wyrównała stan meczu (1:1).

Wygrana w poprzedniej partii nie przełożyła się na dobry początek Polaków w trzeciej odsłonie. Zmagający się ze swoimi demonami biało-czerwoni nie mogli poradzić sobie z trudną zagrywką Davida Lee, przez co przegrywali 2:5. Udane ataki w kontrach Kurka i Kubiaka pozwoliły miejscowym doprowadzić do remisu po 6, by po pomyłce Aarona Russella odskoczyć na dwa oczka (10:8). Team USA szybko wyrównał stan seta i w środkowej jego części na boisku zapanowała gra cios za cios. Polacy pomimo kilku zepsutych serwisów byli minimalnie lepsi na drugim regulaminowym czasie, a po nim utrzymywali jedno oczko przewagi. Jednak jako pierwsi znaczną, dwupunktową nadwyżkę zbudowali podopieczni Johna Sperawa, którzy blokując kiwkę Kubiaka, zaprowadzili wynik 22:20. Na amerykański blok „nadział” się także Kurek, przez co obrońcy tytułu prowadzili już 24:21. Partię zamknął efektywnym atakiem Matthew Anderson, a Stany Zjednoczone wygrały 25:21.



Czwartego seta podopieczni Stephane’a Antigi rozpoczęli z przytupem. Ładnie wyprowadzone krótkie piłki w wykonaniu Bieńka i mocna zagrywka Kubiaka pozwoliły biało-czerwonym wysunąć się na trzypunktowe prowadzenie (4:1). Gdy do gry w ofensywie włączył się także Mateusz Mika, miejscowi mieli cztery oczka zapasu na pierwszym regulaminowym czasie. Czujność w bloku i agresywny serwis umożliwiły polskim graczom sukcesywne powiększanie przewagi (11:5). Przy dobrej postawie w polu serwisowym Fabiana Drzyzgi i dużej skuteczności w kontrach mistrzowie świata mieli już osiem punktów zaliczki (14:6). Pewne uderzenie ze środka Bieńka sprowadziło obie drużyny na drugą przerwę techniczną przy rezultacie 16:10 dla gospodarzy, jednak niemożność skończenia kilku ataków sprawiła, że zapas punktowy Polaków niebezpiecznie stopniał (18:16), ale dynamiczne zbicie Kubiaka i udany blok zaraz uspokoiły sytuację w polskim obozie (23:19). Ostatni punkt w partii zdobył Mika, dając Polsce wygraną 25:20.

Inauguracja tie-breaka miała dość wyrównany przebieg, a wynik cały czas oscylował wokół remisu (2:2, 6:6). Oba zespoły nie potrafiły ustrzec się błędów w zagrywce, a Drzyzga często posyłał piłki na lewe skrzydło do Miki, który wykańczał je, popisując się swoim wyszkoleniem technicznym. Po dalekim uderzeniu w ataku Bieńka Polacy mieli oczka przewagi przy zmianie stron. Kurek świetnie zagrywając, umożliwił swoim kolegom ustawienie udanego, potrójnego bloku, dzięki czemu biało-czerwoni wysunęli się na dwupunktowe prowadzenie (10:8), a spektakularne bloki i atak Kurka po prostej dały mistrzom świata już trzy oczka zaliczki (13:10). Ostatni punkt w secie na wagę awansu do Final Six w Rio de Janeiro zdobył Bieniek. Polska zwyciężyła 15:12 i w całym meczu 3:2, przełamując niekorzystną serię spotkań z USA.

Polska – USA 3:2
(19:25, 25:22, 21:25, 25:20, 15:12)

Składy zespołów:
Polska: Kurek (21), Kubiak (17), Mika (14), Nowakowski (7), Bieniek (7), Drzyzga (3), Zatorski (libero) oraz Konarski (2), Wrona (1), Jarosz, Łomacz i Buszek
USA: Sander (17), Anderson (16), Russell (13), Lee (12), Christenson (5), Smith (4), E. Shoji (libero) oraz Holmes

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela grupy B Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved