Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. A: Brazylia z trzema punktami w meczu z Włochami

LŚ, gr. A: Brazylia z trzema punktami w meczu z Włochami

fot. FIVB

Reprezentacja Brazylii pokonała Włochy 3:0 w kolejnym meczu Ligi Światowej i umocniła się na pierwszym miejscu w grupie. Drużyna z Półwyspu Apenińskiego jedynie w drugim secie poważniej zagroziła swoim rywalom.

Kolejny weekend rywalizacji grupy A siatkarskiej Ligi Światowej bezbłędnie rozpoczęli Brazylijczycy. Podejmując reprezentację Włoch, Canarinhos już od pierwszych akcji dali sygnał rywalom, że o kolejne punkty łatwo nie będzie. Dość szybko boleśnie o sile bloku rywali przekonał się Luca Vettori. Siła zagrań w ataku wyraźnie przemawiała na korzyść podopiecznych Bernardo Rezende, którzy w początkowej fazie seta prowadzili już 4:1. Kolejne akcje to próby przełamania się Azzurrich, błędów w ataku nie ustrzegł się Filippo Lanza i dystans dzielący obie ekipy wzrósł do czterech oczek (6:2). Cierpliwa gra na siatce i skuteczność w kontrach pozwoliły przyjezdnym zbliżyć się jeszcze do rywali (9:8). Kolejne ataki to popis gry w ataku Lucarellego i jeszcze przed drugą regulaminową przerwą w grze Mauro Berruto musiał wykorzystać swoją pierwszą przerwę na żądanie (12:9). Wraz z rozwojem seta miejscowi prezentowali się coraz lepiej, Canarinhos nie zaszkodził nawet zryw rywali i popis gry w ataku Ivana Zaytseva (20:16). Bruno bezbłędnie rozrzucał blok przeciwników, a jego koledzy nie marnowali otrzymanych szans. Dystans punktowy próbował co prawda zmniejszyć Simone Anzani, jednak na niewiele się to zdało. Po skutecznym ataku Lucarellego Brazylijczycy triumfując 25:20, objęli prowadzenie w meczu.

Podenerwowani takim rozwojem wypadku Azzurri zupełnie inaczej rozpoczęli odsłonę kolejną. Podopieczni Mauro Berruto wyciągnęli wnioski z pierwszego seta i to, co wcześniej przemawiało na korzyść gospodarzy, tym razem sprzyjało ekipie z Półwyspu Apenińskiego. Brazylijczycy nie byli w stanie znaleźć sposobu na znakomicie atakujących Włochów i tak przy stanie 1:6 Bernardo Rezende musiał reagować. Krótko po wznowieniu gry efektownym atakiem popisał się Sabbi i przewaga Włochów wzrosła do sześciu punktów. Canarinhos wciąż mogli liczyć na Wallace’a, a ten w znacznym stopniu przyczynił się do zmniejszenia dystansu punktowego miedzy zespołami (6:9). Przy wymianach sił w ataku tym razem skuteczność zagrań przemawiała na korzyść gości. Sytuacja zmieniała się jednak jak w kalejdoskopie i tak kolejne skuteczne serwisy Lucasa (10:13), a następnie Murilo (15:16) pozwoliły drużynie Bernardo Rezende wrócić do gry. Przy grze na styku kluczowa okazała się kontra z atakiem Lucasa ze środka (18:17). Wypracowanej przewagi Brazylijczycy nie pozwolili sobie odebrać tak szybko, po ataku Lucarellego prowadząc 21:19. Mauro Berruto próbował jeszcze wybić rywali z rytmu, prosząc o czas. Cierpliwa gra Włochów, przy znakomitych obronach Colaciego i kontrach Lanzy, przyniosła oczekiwane rezultaty i od stanu 22:22 gra rozpoczęła się od nowa. Włosi nie zdołali jednak odzyskać prowadzenia. Przy grze na przewagi więcej zimnej krwi zachowali miejscowi, triumfując 26:24.

W przeciwieństwie do odsłon wcześniejszych partia trzecia rozpoczęła się od gry na styku. Na środku siatki brylował Lucas, Azzurri mogli liczyć na zagrania Ivana Zaytseva (2:2). Brazylijczykom coraz trudniej przychodziło zdobywanie punktów w pierwszej akcji, bowiem w obronie po włoskiej stronie siatki dwoił się i troił Colaci. Kolejne obrony libero Włochów i czujność Mengozziego w bloku zrobiły swoje. Na pierwszej przerwie technicznej podopieczni Mauro Berruto prowadzili 8:6. Nie było to jednak bezpieczne prowadzenie, skuteczność w ataku zgubił Sabbi, co bezbłędnie wykorzystali miejscowi, po zagraniu Wallace’a prowadząc 12:11. Reagując na sytuację na boisku, trener Berruto desygnował jeszcze do gry Vettoriego w miejsce Sabbiego. Jednak przy bezbłędnej grze Lucarellego odrobienie strat było coraz trudniejsze. Podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze Canarinhos prowadzili 16:14. Azzurri mieli problemy z odczytywaniem intencji Bruno w rozegraniu, na pojedynczym bloku bezbłędnie kolejne zagrania kończył Lucas (19:17), na skrzydłach nie zawodził Wallace. Końcówka seta to już popis gry Brazylijczyków, pojedyncze zagrania gości dawały jeszcze nadzieję sympatykom Azzurrich, jednak nie na długo. Kiedy od bloku rywali po raz kolejny w meczu odbił się Ivan Zaytsev, miejscowym do końcowego sukcesu brakowało już tylko trzech oczek (22:18). Tym razem obyło się bez nerwowej końcówki, utrzymując bezpieczny dystans, podopieczni Bernardo Rezende wygrali tę partię 25:19, triumfując w całym meczu 3:0.

Brazylia – Włochy 3:0
(25:20, 26:24, 25:19)

Składy zespołów:
Brazylia: Lucarelli (12), Wallace (11), Lucas Saatkamp (10), Isac Santos (7), Murilo (7), Bruno, Dutra Santos (libero) oraz M. Guerra (2), William Arjona i Fonteles
Włochy: Zaytsev (9), Lanza (9), Birarelli (9), Anzani (5), Vettori (1), Travica (1), Colaci (libero) oraz Sabbi (5), Mengozzi (2), Antonov i Massari

Zobacz również:
Tabela i wyniki 6. kolejki Ligi Światowej gr. A



 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved