Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Antonin Rouzier: Damy z siebie wszystko, by pojechać do Rio

Antonin Rouzier: Damy z siebie wszystko, by pojechać do Rio

fot. Cezary Makarewicz

Les Bleus śrubują własne rekordy w Lidze Światowej, ale jak przyznaje Antonin Rouzier, atakujący reprezentacji Francji, najważniejsza dla jego drużyny pozostaje kwalifikacja na igrzyska olimpijskie. - Damy z siebie wszystko, by pojechać do Rio - przyznaje.

Antonin, co oznacza dla ciebie ta seria dziesięciu wygranych meczów w Lidze Światowej?

Antonin Rouzier: – To oznacza, że zapisujemy naszą własną małą stroniczkę w historii Ligi Światowej. Pobicie rekordu w tych rozgrywkach zawsze jest interesującą kwestią, mimo że fakt grania w drugiej dywizji oznacza, że nie spotykamy tutaj przeciwników ze szczytów światowej siatkówki. To też nie powstrzymuje nas od grania naprawdę bardzo dobrze od początku tegorocznej Ligi Światowej. Nie możemy już się doczekać chwili, kiedy zmierzymy się z zespołami zdecydowanie większego kalibru.

Czy ten fakt symbolizuje także regularność gry tej nowej reprezentacji? Regularność, która nie zawsze była…



– Dokładnie. Tę regularność zyskaliśmy dzięki nabytemu doświadczeniu, zarówno w reprezentacji, jak i w naszych klubach. Graliśmy ze sobą każdego lata, zawsze panowała wśród nas wspaniała atmosfera. Bardzo dobrze się dogadujemy, tak jak przyjaciele, i to także bez wątpienia ma wpływ na tę regularność. Trzeba będzie ją na dłużej utrzymać, zwłaszcza jak będziemy mierzyć się z trudniejszymi przeciwnikami.

Wydaje się, że także od strony mentalnej zrobiliście postęp. Po dramatycznym meczu z zeszłego weekendu, kiedy w pięciu setach pokonaliście Japonię, przegrywając już 0:2, Benjamin Toniutti, wasz kapitan, przyznał, że jakbyście grali taki mecz kilka sezonów wcześniej, to byście go przegrali…

– Tak, to prawda. Tak jak powiedział Benjamin, to jest pewne, że dwa lata temu takiego meczu byśmy nie wygrali. Reprezentacja Francji jest teraz zupełnie inna i ta wygrana z Japonią pokazuje, że pod względem strony mentalnej zrobiliśmy postęp.

Jaką rolę odegrało zajęcie przez was czwartego miejsca w ostatnich mistrzostwach świata w całej tej ewolucji? Można było pomyśleć, że po tym jak byliście tak blisko podium, postęp tych zmian może się zatrzymać…

– Ostatecznie tak się nie stało. Nie można zapominać, że przed mistrzostwami świata nikt na nas nie stawiał. Byliśmy młodą ekipą i wszyscy byli zaskoczeni poziomem gry, jaki pokazaliśmy w tym turnieju. Oczywiście zajęcie czwartego miejsca było w tamtym momencie bolesne, ale patrząc na to z dystansu, można z tego wyciągnąć wiele pozytywnych rzeczy. Ten mundial pozwolił nam zdać sobie sprawę z naszego poziomu, z naszego potencjału i zdolności do rywalizacji z najlepszymi zespołami.

Poza najbliższymi mistrzostwami Europy, które będą miały miejsce w październiku, waszym głównym celem pozostają przyszłoroczne igrzyska olimpijskie.

– Zdecydowanie, mamy ten cel w głowach od momentu, kiedy Laurent Tillie został trenerem reprezentacji, czyli od trzech lat. Oczywiście Liga Światowa czy mistrzostwa świata pozostają bardzo ważnymi turniejami, ale igrzyska są zawodami jednymi w swoim rodzaju.

Czuć, że obecna reprezentacja Francji ma ogromny potencjał. Ale czy nie ma ryzyka, że w przypadku niezakwalifikowania się na igrzyska rozpadnie się na kawałki?

– To byłoby ogromnie frustrujące, ale nie myślę, że wszystko by się rozwaliło. Chociażby z tego powodu, że wiadomo, jak trudno jest zdobyć kwalifikację, jeżeli chodzi o siatkówkę, która jest sportem zespołowym, w którym najtrudniej jest ją wywalczyć. Wystarczy spojrzeć na Polskę, która jest mistrzem świata, ale się nie zakwalifikowała na tej podstawie, także nie zakwalifikuje się przyszły mistrz Europy i będzie musiał grać w turnieju kwalifikacyjnym, patrząc na to, zdajesz sobie sprawę z trudności tego celu. Tak więc damy z siebie wszystko, by pojechać do Rio, ale jeśli nam się nie powiedzie, to myślę, że znajdziemy w sobie siły, żeby jednak zacząć walkę od nowa.

Dla waszej drużyny udział w igrzyskach jest również bardzo ważny z powodów medialnych, we Francji musicie walczyć o zaistnienie w świadomości kibiców z takimi dyscyplinami jak piłka nożna, piłka ręczna czy koszykówka…

– Tak, to także jest ważna kwestia, gdyż chcemy tak uczynić, by nasza dyscyplina była znana szerszej publiczności. Na razie siatkówka pozostaje sportem dla koneserów. Szeroka publiczność nie zna naszej drużyny. Trochę nas to martwi, mimo że znamy prawa rządzące sportem: bez medali pozostajemy w cieniu. Dzieje się tak przede wszystkim we Francji, bo jesteśmy dobrzy we wszystkich najważniejszych sportach zespołowych. To jest więc normalne, że szeroka publiczność interesuje się nami mniej.

Co do twojej osoby to jesteś jednym z liderów drużyny, a zarazem jednym z lepszych zawodników na tej pozycji na świecie, jednak żeby cię nie urazić, nie jesteś znany szerszej publiczności…

– Nie będę udawał, że jest inaczej. (śmiech) Co do mnie osobiście to mi to odpowiada, gdyż nie szukam sławy. Jednakże z drugiej strony ta sytuacja nie podoba mi się, bo świadczy o mojej dyscyplinie i fakcie, że nie jest znana szerszemu gronu ludzi. Mam ochotę otworzyć im oczy na nasz sport. To się może stać dzięki wynikom i medalom zdobytym na międzynarodowych imprezach. Oczywiście to także stanie się dzięki uczestnictwu w igrzyskach olimpijskich, które od dawna nam się wymykają (Francja od 1992 roku w IO uczestniczyła tylko raz, w 2004 roku – przyp. red.).

 

źródło: inf. własna, sports.fr

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved