Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. O: Druga wygrana Peru, Meksyk z drugą porażką

WGP, gr. O: Druga wygrana Peru, Meksyk z drugą porażką

fot. FIVB

W grupie O grającej w 3. dywizji World Grand Prix dzieje się dość ciekawie. W drugiej kolejce rozgrywek drugie zwycięstwo odniosła reprezentacja Peru, natomiast Kenijki odrobiły porażkę z dnia pierwszego i pokonały Meksyk.

Peruwianki rozpoczęły pojedynek od mocnego uderzenia i od razu odskoczyły na 4:0. Rywalki nie potrafiły znaleźć punktu zaczepienia, a w dodatku popełniały sporą liczbę błędów, które nie ułatwiały im zadania. Do szybko wypracowanych pięciu punktów przewagi siatkarki z Peru dokładały kolejne po świetnych kontrach i wyśmienitym bloku Uribe (13:6). Pogubione Kolumbijki raz po raz oddawały rywalkom piłki, a te kończyły swoje akcje, zwiększając dystans do dziewięciu oczek. Bliżej końca Kolumbijki jeszcze zerwały się do walki i po kontrze Coneo traciły „tylko” cztery punkty (15:19). Choć ostatnie akcje były już bardziej wyrównane, a ataki Kolumbijek bardziej skuteczne, to reprezentacja Peru pewnie wygrała w secie premierowym.

Pierwsze uderzenia kolejnej odsłony były bardziej wyrównane. Peruwianki próbowały odskoczyć, ale za każdym razem przeciwniczki odrabiały straty. Gdy w polu zagrywki stanęły Leyva i Rueda, peruwiańska drużyna wypracowała trzypunktową przewagę (8:5), ale skuteczna w bloku Soto doprowadziła do remisu 9:9. Kolumbijki złapały wiatr w żagle i po kolejnej jej akcji w bloku prowadziły już 13:11. Zaskoczone Peruwianki zaczęły w dodatku popełniać błędy, nie kończyły kolejnych ataków, uderzając też po raz kolejny w ręce rywalek. Kolumbia tym samym odskoczyła na 18:14, utrzymała ten rytm do końca i triumfowała w drugiej partii.

Podrażniona porażką w tym secie Leyva wzięła na swoje barki ciężar gry od początku kolejnej odsłony. Wypracowane powadzenie 13:10 to w dużej mierze jej zasługa. Tym razem sytuacja się odwróciła, Kolumbijki straciły skuteczność w ataku, uderzały w blok rywalek, po autach bądź też ich piłki były podbijane przez rywalki. Tym sposobem Peruwianki wypracowały sześciopunktową nadwyżkę (19:13). Leyva i spółka nie odpuściły do końca i objęły prowadzenie w meczu.



Reprezentantki Peru poszły za ciosem i od pierwszych akcji seta numer cztery wyraźnie przewodziły stawce na boisku. Kolumbijki nadal nie mogły przebić się na drugą stronę siatki, a rywalki budowały coraz wyższe prowadzenie. Po kiwce z drugiej piłki Zoili Peru miało pięć punktów przewagi (7:2). Po kolumbijskiej stronie boiska nie pomogły zmiany, nadal grę pod swoje dyktando prowadziły Peruwianki. Im bliżej końca, tym coraz pewniej jednak poczynały sobie przeciwniczki. Gdy Marin udanie zagrała blokiem, dystans stopniał do trzech punktów (15:12), z kolei kontra Arrecei ze środka oraz blok Ampudii zniwelowały różnicę do minimum (17:18). W kolejnych akcjach Peruwianki jednak nie dały rywalkom szans i zakończyły seta oraz cały mecz wygraną.

Peru – Kolumbia 3:1
(25:19, 19:25, 25:21, 25:19)

Składy zespołów:
Peru: Leyva (20), Frias (10), Yllescas (9), Uribe (8), Rueda (5), Rosa (5), Acosta (libero) oraz Ortiz (15), Munoz i Gomez
Kolumbia: Coneo (16), Montano (15), Soto (8), Martinez (6), Marin (5), Ramirez (4), Gomez (libero) oraz Ampudia (5), Arrechea (2) i Guerrero


Pojedynek Kenii i Meksyku rozpoczął się od asa serwisowego Wairimu, ale ekipa z Ameryki Południowej szybko odpowiedziała skuteczną grą w ataku. To Kenijki jako pierwsze wypracowały dwupunktową nadwyżkę, którą jednak szybko straciły na korzyść przeciwniczek (8:6). Jeszcze nie raz drużyny wymieniały się prowadzeniem, ale to ekipa afrykańska ponownie odskoczyła wyraźniej i po asie serwisowym miała trzy oczka więcej (12:9). Afrykanki utrzymały dystans, a gdy wykorzystały nieskończone przez rywalki uderzenia, zwiększyły go do 15:10. Meksykański zespół zupełnie stracił swój rytm gry, a wszystko przez dobre zagrywki przeciwniczek, po kolejnym asie serwisowym, tym razem Moim, Kenia prowadziła już 19:11. Inicjatywa do końca należała już do tego zespołu, a seta zakończył on skutecznym blokiem.

Po okresie wyrównanej gry na początku kolejnej partii powoli na czoło zaczęły wysuwać się reprezentantki Meksyku. Prowadziły one na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Od tego momentu coś w grze rywalek się zacięło. Po powrocie do gry nieskończone ataki Moim i Jepngetich nakręcały grę przeciwniczek i tym sposobem drugi regulaminowy czas odbył się przy czteropunktowej nadwyżce Meksykanek. Te złapały swój rytm i ciężko było się im przeciwstawić. Dobra gra w defensywie sprawiła, że przewaga wzrosła do pięciu oczek (19:14). Kenijki starały się jeszcze nawiązać walkę, ale rywalki skutecznie spisywały się do końca i zapisały wygraną na swoim koncie.

Wygrana mocno zmobilizowała Meksykanki, które rozpoczęły partię od serii ośmiu punktów z rzędu (8:1). Gdy te się wystrzelały, do głosu od razu doszły rywalki, które oprócz punktów zdobytych po swoich akcjach otrzymywały też prezenty po błędach przeciwniczek. Różnica stopniała do czterech oczek (5:9), a niedługo później po kontrze Moim do trzech (7:11). Takie prowadzenie Meksyku utrzymało się do drugiej przerwy technicznej, po niej dobre zagrywki Jepngetich zminimalizowały różnicę do 15:16. W kolejnych minutach gry na dobre akcje w bloku Meksykanek Kenijki odpowiadały punktującymi zagrywkami, gra była wyrównana, ale toczyła się przy prowadzeniu ekipy z Ameryki Południowej. Ta utrzymała przewagę do końca i objęła prowadzenie w meczu.

Wymiana uderzeń rozpoczęła seta czwartego, ale to Kenijki dużo skuteczniej spisywały się na siatce, a konkretniej w bloku i ten element pozwolił im budować przewagę (7:4). Meksykanki zwolniły rękę w ataku, co miało swój oddźwięk w akcjach przeciwniczek, które punktowały raz za razem. Do tego dochodziły błędy siatkarek z Meksyku i dystans zwiększył się wyraźnie (13:6). Choć kolejne akcje to gra punkt za punkt, to i tak przewaga Kenijek nie podlegała dyskusji. Ich dobra akcja w bloku zwiększyła prowadzenie do 20:13. Błędy przeciwniczek ułatwiały im w dodatku grę i o wyniku pojedynku decydować miał tie-break.

Set decydujący to od początku wyrównana walka obu ekip. Po kilku akcjach obie drużyny zaczęły zmieniać się co rusz na prowadzeniu, a zmiana stron boiska odbyła się przy dwupunktowej nadwyżce Meksykanek. Sama Sainz nie mogła jednak utrzymać dobrego poziomu gry tego zespołu, a gorszą chwilę przeciwniczek w ataku wykorzystały zawodniczki afrykańskie. Skuteczna Maiyo oraz blok Moim wyprowadziły Kenię na prowadzenie 12:8. Te nie oddały go do końca, a meksykański zespół podłamany dobrą dyspozycją rywalek nie stanowił już zagrożenia do samego końca, ulegając w tie-breaku do 9.

Meksyk – Kenia 2:3
(16:25, 25:20, 25:21, 17:25, 9:15)

Składy zespołów:
Meksyk: Rangel (20), Sainz (19), Maldonado (10), Urias (8), Leon (3), Hernandez (2), Lopez (libero) oraz Carranza (2), Rivera, Gamez, Moreno-Hernandez i Olmos (libero)
Kenia: Moim (16), Jepngetich (14), Khadambi (13), Makuto (11), Wangeshi (5), Wairimu (4), Wanyama (libero) oraz Maiyo (9) i Wanja

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela 3. Dywizji World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved