Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. A: Brazylijczycy tym razem bez problemów

LŚ, gr. A: Brazylijczycy tym razem bez problemów

fot. FIVB

W drugim spotkaniu rozgrywanym w ten weekend w Australii reprezentacja Brazylii pokonała ekipę gospodarzy już bez większych problemów 3:0. Dzięki temu Canarinhos mają, jak na razie, niezagrożoną pozycję lidera w grupie A.

Premierowa odsłona już od początku obfitowała w zwroty akcji. Seria udanych bloków dała dwupunktowe prowadzenie Brazylijczykom (4:2), ale Canarinhos na potęgę dotykali siatki, co pomagało Australii zmniejszać dystans. Skuteczne ataki Paula Sandersona i Thomasa Edgara dały Kangurom oczko nadwyżki na pierwszej przerwie technicznej, która tuż po niej wzrosła do dwóch punktów. Przyjezdni jednak nie zamierzali oddawać inicjatywy, zaraz doprowadzając do remisu, a dzięki potężnemu zbiciu Ricardo Lucarellego to oni wyszli na prowadzenie (13:11). Na boisku panowała zażarta walka, dzielnie walczący gracze Roberto Santillego nie pozwalali rywalom odskoczyć i zbudować wyraźnej przewagi, co rusz wyrównując wynik. Jednak w gorącej końcówce klasę pokazali goście. Dynamiczne uderzenie ze skrzydła Vissotto i pojedynczy blok Lucasa przechyliły szalę zwycięstwa na brazylijską stronę, Canarinhos zwyciężyli 25:22.

Otwarcie drugiej odsłony miało podobny przebieg do początku pierwszego seta. Gdy Leandro Vissotto w pojedynkę zatrzymał Thomasa Douglasa-Powella, Brazylia odskoczyła na dwa oczka (4:2). Miejscowi nie potrafili wywrzeć na rywalach presji swoją zagrywką, przez co gra gorzej im się układała, mimo tego udało im się doprowadzić do remisu po 8. Od tego momentu na boisku miała miejsce walka punkt za punkt. Opoką w ofensywie miejscowych był Edgar, natomiast po brazylijskiej stronie taką samą funkcję sprawował Lucarelli. Dobrą pracę na siatce wykonywał Nehemiah Mote, a w tej partii do gry w ofensywie intensywnie włączył się Vissotto. Asy serwisowe dały Kanarkowym przełamanie i dwupunktową nadwyżkę na drugiej przerwie technicznej. Tuż po niej skuteczne zbicia ze środka Lucasa, mocny serwis Lucarellego i podwójny blok pozwoliły gościom zaprowadzić wynik 22:17. Brazylijczycy spokojnie dowieźli przewagę do końca seta i zwyciężyli 25:20.

Trzecią partię Brazylia zainaugurowała mocnym serwisem. Duże problemy z przyjęciem zagrywek Lucasa miał Samuel Walker, przez co goście szybko zyskali dwa oczka nadwyżki (3:1). Canarinhos wyraźnie przejęli inicjatywę w tym secie. Zgrabne, techniczne ataki po bloku dały im trzypunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej, które to sukcesywnie powiększali (13:6). Kanarkowi dominowali w ofensywie, australijska obrona była bezradna wobec kolejnych potężnych uderzeń Lucasa i Lucarellego. Gospodarze próbowali odpowiadać ładnymi atakami Mote ze środka, jednak ich rywale utrzymali pięć punktów zaliczki na drugim regulaminowym czasie. Wicemistrzowie świata grali swobodnie, pewnie zmierzając do końcowego zwycięstwa. Brazylia przeważała we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, a dokładając następne punktowe zagrywki i bloki, wygrała 25:15 i w całym meczu zdecydowanie 3:0.



Australia – Brazylia 0:3
(22:25, 20:25, 15:25)

Składy zespołów:
Australia: Edgar (15), Mote (8), Douglas-Powell (7), Sanderson (4), Passier (3), Peacock, Perry (libero) oraz Guyer (1), Walker (1), Roberts i Sukochev
Brazylia: Lucarelli (15), Vissotto (13), Lukas (10), Loh (10), Eder (5), Raphael, Felipe (libero) oraz Bruno, Fonteles (1) i Guerra (2)

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela grupy A Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved