Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Andrzej Kowal: Zabrakło cierpliwości

Andrzej Kowal: Zabrakło cierpliwości

fot. Cezary Makarewicz

Bardzo niewiele zabrakło, aby reprezentacja Polski siatkarzy prowadzona przez Andrzeja Kowala wyjechała z Baku z medalem. W meczu o brąz Sborna okazała się nieznacznie lepsza. Szkoleniowiec na gorąco starał się znaleźć przyczyny porażki.

– Byliśmy słabsi od Rosjan w końcówkach. Zabrakło nam trochę cierpliwości. W trzech setach mieliśmy przewagę, a jednak traciliśmy ją w końcówce seta. Widać, że to nie jest jeszcze taki zespół, który potrafi utrzymać stabilność gry. Graliśmy trochę spontanicznie, a z takim rywalem trzeba grać z głową – analizował Andrzej Kowal. Nie da się ukryć, że siatkarsko nasz zespół nie odstawał od rywali, o losach meczu zadecydowały detale, pojedyncze nieudane akcje po polskiej stronie. Można powiedzieć na pewno, że w ważnych momentach słabiej wyglądało przyjęcie zagrywki, a co za tym idzie skuteczność ataku.

Biało-czerwoni dodatkowo psuli także sporą ilość zagrywek, w całym meczu popełnili w tym elemencie aż 21 błędów. – Taktyka na Rosję była bardzo prosta. W ustawieniach z Ilią Własowem na siatce musieliśmy ryzykować, bo rywale mieli 90 procent skuteczności ataku. Mijało się zatem z celem przebijanie piłki. Niestety psuliśmy przez to dużo serwisów. Przebijanie poprawiałoby jednak tylko samopoczucie Rosjan i pozwalałoby im złapać jeszcze większą determinację w grze. Dlatego czasami lepiej jest zaryzykować i zepsuć serwis, choć to jest błąd bezpośredni, ale chodzi też tutaj o taką sferę mentalną. Nie można pozwolić przeciwnikowi nakręcić się dobrymi i skutecznymi akcjami. W innych ustawieniach, kiedy byliśmy w stanie czytać Rosjan, to ryzyko było oczywiście mniejsze – opowiadał trener Kowal. Szkoleniowiec był jednak dumny z zespołu za postawę w czwartym secie, gdzie odrobił on bardzo dużą stratę. – Zespół pokazał w nim bowiem charakter. Nie zdarza się zbyt często, żeby zespół przy takiej stracie, jaką mieliśmy, odrobił stratę. Nam się to udało. Wyszliśmy nawet na prowadzenie. Tym bardziej szkoda, że przegraliśmy końcówkę – przyznał.

Złożony w dużej mierze z młodych graczy zespół wróci do kraju bez medalu, ale niewątpliwie z ogromnym bagażem doświadczeń, co powinno zaprocentować w latach kolejnych, jest niemalże pewne, że co najmniej kilku z tych zawodników już niebawem zagości w pierwszej reprezentacji u Stephane’a Antigi. – W tym sezonie skupiliśmy się na igrzyskach europejskich i Lidze Europejskiej. Zależało nam na tym, by jak najlepiej zaprezentować się w Baku. Zbudowaliśmy zespół złożony z juniorów i doświadczonych chłopaków. Sądzę, że już w przyszłym roku kilku z nich może zagościć w pierwszej reprezentacji. Ta mieszanka pomogła nam utrzymać poziom gry. Naszym celem jest jednak ogrywanie młodzieży. Chcemy, by ich droga z wieku juniora do pierwszej reprezentacji była jak najkrótsza. I takie turnieje mają to na celu – mówi Kowal, który poinformował także, że to jest jego ostatni sezon, w którym łączy pracę w klubie z tą w reprezentacji.



 

źródło: eurosport.onet.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved