Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. E: Finowie urwali punkt Holendrom, Belgia wraca na szczyt

LŚ, gr. E: Finowie urwali punkt Holendrom, Belgia wraca na szczyt

fot. FIVB

Po raz pierwszy w rozgrywkach gr. E LŚ reprezentacji Finlandii udało się urwać punkt Holendrom. W czwartym pojedynku obu ekip, a drugim rozgrywanym w siódmej kolejce, Holendrzy wygrali dopiero w tie-breaku. Belgowie pokonali 3:1 Portugalię i wrócili na fotel lidera.

Sobotni mecz reprezentacji Finlandii z Holandią lepiej rozpoczął się dla tych drugich. Goście szybko wyszli na prowadzenie 3:0, ale dobra gra Urpo Sivuli sprawiła, że wkrótce na tablicy wyników widniał remis 8:8. W dalszej części gry gospodarze jednak seryjnie się mylili i na drugiej przerwie technicznej przegrywali już pięcioma punktami. Nimir Abdel-Aziz posyłał szybkie piłki do Nielsa Klapwjika, na którego Finowie nie mogli znaleźć recepty (12:19). Ostatecznie „pomarańczowi” pewnie wygrali pierwszą partię do 18. Druga partia rozpoczęła się od wyrównanej walki punkt za punkt, a po skutecznym bloku Matti Oivanena Finowie prowadzili na przerwie technicznej 8:7. Dobrze radził sobie w ataku również Sauli Sinkkonen i gospodarze nie pozwalali się dogonić rywalom. W końcówce błędy popełniali też Holendrzy i reprezentacja Finlandii wygrała drugiego seta do 20, wyrównując stan spotkania.

W trzeciej partii po ataku Tomi Rumpunena było już 4:1 dla Finów i dopiero wówczas Holendrzy się obudzili. Po przerwie technicznej gospodarze zdobyli trzy punkty z rzędu i prowadzili już 11:6, po czym gra się wyrównała, głównie za sprawą Dicka Kooya. W końcówce seta „pomarańczowi” razili błędami i bezradnością i przegrali dość wysoko do 18. Nie poddali się jednak i czwartą partię rozpoczęli od mocnego uderzenia i prowadzenia 8:3 na pierwszej przerwie technicznej. Świetnie radził sobie na siatce Matti Oivannen i przewaga Holendrów na drugiej przerwie technicznej wynosiła już siedem punktów. Gdy Dick Kooy zaatakował, dając swojemu zespołowi 22. punkt przy 14 gospodarzy, było pewne, że o wyniku będzie rozstrzygał tie-break. Ostatecznie goście wygrali seta do 18, wyrównując stan meczu na 2:2.

Po wyrównanym początku decydującej partii to Finowie po ataku Urpo Sivuli wyszli na prowadzenie 5:4, ale strony boiska zmieniali, przegrywając już dwoma punktami. Zdołali jednak wyrównać i doprowadzić do stanu 9:9, po czym Kooy znów wyprowadził swój zespół na dwupunktową przewagę. Gospodarze nie poddawali się i po ataku Elvisa Krastinsa znów był remis (13:13). Dwie kolejne akcje padły jednak łupem przyjezdnych i to Holendrzy po wygranej 15:13 w tie-breaku zainkasowali dwa punkty.



Finlandia – Holandia 2:3
(18:25, 25:20, 25:18, 18:25, 13:15)

Składy zespołów:
Finlandia: Sivula (24), Krastins (13), Sinkkonen (12), Oivanen (12), Rumpunen (9), Tervaportti (2), Kerminen (libero) oraz Siltala (3) i Helenius
Holandia: Kooy (24), Abdel-Aziz (13), Klapwijk (13), Rauwerdink (12), Diefenbach (5), Bontje (1), Jorna (libero) oraz van Dijk (6), Bemmelen (2), Koelewijn (2) i Maan


Od początku seta pierwszego Belgowie uciekali na dwu-, trzypunktową nadwyżkę, za każdym razem jednak ekipa portugalska umiejętnie ich goniła. Na pierwszej przerwie technicznej „czerwone smoki” prowadziły 8:5, ale od razu po nim dwa punkty blokiem i kontrą odrobił Fabricio. Dystans malał stopniowo, natomiast kolejny blok Fabricio wyprowadził Portugalczyków na prowadzenie 14:13. To od razu podwyższył ze środka Marco. Tym razem to Belgowie pracowali nad odrobieniem strat i udało im się to po kilku akcjach. Kiedy natomiast Marco nadział się na blok Deroo, to ekipa belgijska była na czele (19:18). Portugalczycy nie poddawali się, w dodatku rywale nie skończyli ważnych piłek, dzięki czemu miejscowi mogli wykorzystać kontry. To pozwoliło im wygrać w secie do 22.

Podrażnieni porażką w partii otwarcia Belgowie kolejną rozpoczęli już z wysokiego C i po świetnej zagrywce Deroo prowadzili 5:2, kontynuując dobrą grę w kolejnych akcjach (8:3). Tym razem belgijscy siatkarze na dobre zdominowali boisko i nie pozwolili rywalom na wiele, budując przewagę. Po okresie świetnej gry van Walle ta wynosiła już siedem punktów (17:10). To on wspólnie z Deroo stanowili o sile zespołu, utrzymując jego skuteczność na wysokim poziomie, zwłaszcza w bloku. Portugalczycy nie mogli znaleźć sposobu, by przedrzeć się przez ich ręce, a w dodatku mylili się i to po ich błędzie zakończył się drugi set.

Świetna gra belgijskiego bloku trwała także w pierwszych akcjach kolejnej odsłony, ale tym razem Portugalia nie odpuszczała. Grę zespołu próbował ciągnąć Valdir. To po jego asie serwisowym stan seta się wyrównał, natomiast jego kontra wyprowadziła jego drużynę na prowadzenie 8:6. Ta część seta ewidentnie należała do teamu z Portugalii, ale nie trwało to długo. Goście szybko odrobili trzypunktową stratę i po kontrze van Walle remisowali po 14. Gdy asem serwisowym popisał się Joao, Portugalczycy prowadzili 20:16 i wydawało się, że gospodarze pociągną już tego seta do końca. Tymczasem Belgowie zerwali się jeszcze do walki, a sygnał do pościgu punktem z zagrywki dał Baetens. Van Walle chwilę później wyrównał po 21, a rozpędzeni Belgowie już się nie zatrzymali w tej odsłonie, wygrywając po akcji Deroo.

Goście poszli za ciosem i ponownie przy zagrywkach Baetensa, a po bloku Deroo wypracowali trzypunktową nadwyżkę (9:6). Tę od razu zwiększył też Verhees. Choć gra się wyrównała, to obie ekipy walczyły przy wysokim prowadzeniu przyjezdnych. Im dłużej trwał set, tym coraz bardziej widoczna była przewaga gości. Belgowie po kolejnych dobrych akcjach prowadzili 15:10, a po kontrze Baetensa już 18:12. W końcówce gospodarze starali się walczyć czy to w bloku, czy w ataku, ale rywale odpowiadali równie skutecznymi zagraniami. Mieli przy tym znaczną nadwyżkę, którą utrzymali już do końca.

Portugalia – Belgia 1:3
(25:22, 17:25, 22:25, 21:25)

Składy zespołów:
Portugalia: Ferreira A. (16), Silva (14), Cveticanin (11), Ferreira M. (9), Oliveira (6), Rodrigues, Fidalgo (libero) oraz Sequeira (6), Gil, Casas i Violas
Belgia: van Walle (22), Deroo (21), Baetens (11), Verhees (7), Coolman (6), Valkiers (5), Dejonckheere (libero, 1) oraz van den Dries, Claes, D’hulst i Colson

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela grupy E Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved