Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. C: Pewne zwycięstwo Bułgarów

LŚ, gr. C: Pewne zwycięstwo Bułgarów

fot. FIVB

Siatkarze Bułgarii w trzech setach pokonali reprezentację Kuby, ale w pierwszym i trzecim secie goście byli blisko wygranej. Bułgarzy walczą jeszcze o drugie miejsce w grupie C Ligi Światowej, ale miejsce w finale dywizji 2. mają już zapewnione jako gospodarze Final Four.

Tak jak się można było spodziewać, początek pojedynku dwóch ambitnych ekip był bardzo wyrównany – raz za razem zawodnicy z Kuby i gospodarze wymieniali się mocnymi zbiciami, choć prym na siatce wiódł Władimir Nikołow (6:6). Młody zespół z Gorącej Wyspy postawił sobie za cel wywalczenie zwycięstwa na terenie rywali, co potwierdzał poprzez kolejne taktyczne zagrania. W jego szeregach szczególnie widoczny był Daniel Albo, a po drugiej stronie siatki odpowiadał mu niezwykle skuteczny Todor Skrimow, którego zbicia i ciekawa walka w defensywie doprowadziły do remisu (12:12). Każda passa się kiedyś kończy i po chwili można było zauważyć znaczący spadek tempa rozegrania i zwiększenie się liczby niewymuszonych błędów w polu serwisowym (w sumie 10). Niedociągnięć było mniej w szeregach podopiecznych Rodolfo Sancheza i to właśnie oni mogli się cieszyć dwupunktowym prowadzeniem na drugiej przerwie technicznej. Trwało ono jednak tylko chwilę, bowiem Bułgarzy znaleźli odpowiedź na dobrą postawę przeciwników – był nią Teodor Todorow, trzykrotnie stanowiący ścianę nie do przejścia dla oponentów (19:17). Jak to bywa w meczach grupy C, sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i po kolejnych pomyłkach Skrimowa na tablicy wyników pojawił się rezultat 19:19. Bohaterem ostatnich piłek seta był Mirosław Gradinarow, ustawiający zagrywką akcje swojego zespołu. Mimo wyrównania stanu w końcówce ostatecznie to punktowe zagrania Nikołaja Penczewa przechyliły szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy (25:23).

Po krótkiej przerwie to, co było widać u obu zespołów, to przede wszystkim konsekwencja rozwiązań – zarówno z jednej, jak i z drugiej strony zawodnicy dobrze spisywali się w ofensywie, co podobało się zgromadzonym w hali kibicom (6:4). Stan rywalizacji wyrównał jednak duet Skrimow-Penczew (7:7), a chwilę później Nikołow zbiciami uspokoił nieco głowy kolegów ze swojej ekipy (11:7). Gra gospodarzy samoistnie się napędzała, sportowcy czuli się coraz pewniej, co pokazywała chociażby prezencja przyjmującego Resovii Rzeszów, dzięki któremu miejscowi podtrzymali korzystny dla siebie wynik (14:10). Od tego momentu można było mówić o dominacji podopiecznych Plamena Konstantinowa, którzy nie zawodzili w żadnym z elementów siatkarskiego rzemiosła. Nie oznaczało to jednak, że Kubańczycy złożyli broń – po raz kolejny udowodnili, że są groźni w każdej sytuacji, potrafiwszy powrócić do pojedynku niezależnie od ilości kłopotów po ich stronie, czego najlepszym dowodem były dwa oczka zdobyte przez Livana Osorię (16:12). Mobilizacji nie starczyło im jednak na długo, bowiem szczęście zaczęło przyświecać Bułgarom za sprawą zagrywki Andreja Żekowa, testującego szczelność defensywy przeciwników (20:14). W partii zwyciężyli gospodarze, raz jeszcze za sprawą dobrze spisującego się Penczewa i błędu własnego Javiera Jimeneza (25:16).

Zirytowani wynikiem zmagań Kubańczycy pokazali swój niezwykły potencjał na początku trzeciej partii – ich prowadzenie 3:0 poskutkowało czasem dla trenera Konstantinowa. Co prawda przyjmujący Resovii starał się podreperować zdobycz punktową swojego zespołu, jednak jego działania nie mogły się równać temu, co na siatce wyczyniał Jimenez (8:4). Mimo wszystko z każdą piłką było widać, że Kubańczykom brakuje doświadczenia koniecznego do uspokojenia prezencji w trudniejszych momentach, co z kolei było dużym atutem gospodarzy (11:11). Grę na styku zakończył swoją pomyłką Mario Rivera Sanchez, a Skrimow i Wiktor Josifow zasilili dorobek miejscowych o kolejne oczka (16:14). Tempo walki ponownie spadło po serii błędów po obu stronach, którą zakończył blokiem na rywalach Osoria – to właśnie ten zawodnik wziął na siebie ciężar odpowiedzialności za prezencję swojego zespołu i po jego zbiciach przyjezdni wyszli na prowadzenie (22:20). W tej sytuacji asem miejscowych okazał się Gradinarow, którego zagrywka raz jeszcze zrobiła różnicę w wyniku (22:22). Piłkę setową dał gospodarzom Josifow, jednak jej nie wykorzystali. Zwycięstwo stało się ich udziałem dopiero po błędzie Cepedy (26:24).



Bułgaria – Kuba 3:0
(25:23, 25:16, 26:24)

Składy zespołów:
Bułgaria: Nikołow (13), Skrimow (12), Todorow (11), Penczew (9), Josifow (6), Żekow (1), Salparow (libero) oraz Gradinarow (2) i Petkow
Kuba: Cepeda (7), Albo (6), Osoria (5), Rivera (5), Jimenez (4), Calvo (3), Garcia (libero) oraz Gonzalez (1), Gutierrez i Goide

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela gr. C Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved