Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > IE K: Serbki z brązowym medalem, gospodarze poza podium

IE K: Serbki z brązowym medalem, gospodarze poza podium

fot. baku2015.com

Pięciosetowy bój stoczyły reprezentacje Azerbejdżanu i Serbii w spotkaniu o brązowy medal I igrzysk europejskich w Baku. Finalnie po ponad dwugodzinnej walce najniższy stopień podium wywalczyły serbskie siatkarki.

Gospodynie rozpoczęły spotkanie od mocnych uderzeń, z którymi nie radziły sobie w obronie Serbki, a w dodatku Tijana Malesević miała kłopoty w przyjęciu serwisu, co dało Azerkom trzypunktowe prowadzenie. Szybko je jednak straciły, po niedokładnych przyjęciach zagrywek Marty Drpy oraz w konsekwencji braku skuteczności na skrzydłach. Mimo tego na pierwszą przerwę techniczną zespół azerski schodził z minimalną przewagą po bloku Odiny Bajramowej na Drpie (8:7). W kolejnej części seta ponownie wzrosła różnica punktowa między zespołami na korzyść gospodyń. Stało się to za sprawą błędów w przyjęciu Serbek. Dlatego też po drugiej przerwie technicznej (16:11) Azerki przejęły inicjatywę na boisku i pewnie zmierzały do zwycięstwa w tej partii. Seria serwisowa Poliny Rahimowej przypieczętowała dominację tego zespołu, a ostatnią piłkę skończyła Oksana Kurt (25:21).

Druga odsłona meczu o brązowy medal od pierwszych akcji była niezwykle zacięta, a zespoły popełniały mało błędów. Z jednej strony punktowała Katerina Żidkowa, a z drugiej skuteczna była Milena Rasić. Pierwszą przerwę techniczną wywołał właśnie udany atak środkowej reprezentacji Serbii (8:7). W kolejnych akcjach tempo gry nieco „siadło”, a to za sprawą serii punktowych, bowiem najpierw w polu serwisowym zabłysnęła Sladjana Mirković, a następnie Żidkowa. Przez dłuższą chwilę obie ekipy nie mogły ustabilizować przyjęcia oraz uspokoić gry. Po drugiej przerwie technicznej, na której prowadził azerski zespół po bloku Pozniak na Biance Busie, Serbki wykorzystały słabszy moment rywalek i wyszły na trzypunktowe prowadzenie. Taka zaliczka w końcówce wystarczyła, żeby gospodynie przestały wierzyć w zwycięstwo. Kolejne kąśliwe zagrywki serbskich siatkarek wybiły z głów Azerek siatkówkę w tym secie i reprezentacja Serbii mogła cieszyć się z wyrównania stanu spotkania.

Od wyniku 5:0 Azerki rozpoczęły trzeciego seta – taką zaliczkę wypracowała w polu serwisowym Kurt. Nim Serbki zdążyły się obejrzeć, już była pierwsza przerwa techniczna po mocnym ataku Bajramowej (8:2). Żeńska siatkówka ma to do siebie, że nawet sześciopunktowa przewaga nie raz była odrabiana. Jednak w tym przypadku to wysokie prowadzenie nie zdekoncentrowało gospodyń spotkania, które podrażnione porażką w poprzedniej partii wciąż z wielką mocą kończyły ataki ze skrzydeł. Trener Zoran Terzić starał się jeszcze pomóc swojej drużynie, wprowadzając na boisko nowe zawodniczki, ale nawet one nie były w stanie poprawić wizerunku gry zespołu. Z tego względu Azerki pewnie i spokojnie dokończyły partię i od brązowego medalu igrzysk olimpijskich dzielił je jedynie jeden set.



Nierówna gra obu ekip zapoczątkowała czwartą odsłonę. Dopiero zagrywki Busy wywarły presję na rywalkach, które nie dość, że oddawały punkty bezpośrednio po przyjęciu, to w dodatku nie kończyły sytuacyjnych piłek ze skrzydeł. Tę sytuację skrzętnie wykorzystały Serbki, które po ataku Malesević z kontry schodziły na pierwszą przerwę techniczną (8:5). Po powrocie na boisko jeszcze powiększyły tę przewagę, bo błędy na siatce popełniała Rahimowa. W kolejnych akcjach nieco się serbski zespół rozluźnił, ale gdy poczuł oddech przeciwnika na plecach (10:9), ponownie wrzucił wyższy bieg przy ustawieniu z Jovaną Stevanović w polu serwisowym. W drużynie gospodyń zaszły zmiany personalne, ale mimo tego Azerki nie potrafiły się odbudować. Kolejne ich błędy powiększyły różnicę punktową i tym razem to one nie miały nic do powiedzenia, tak jak Serbki w poprzednim secie. Wysoką wygraną przypieczętowała Zivković, blokując Bajramową (25:14).

Tie-break rozpoczęły dobre zagrywki Stevanović, ale tym razem Azerkom szybko udało się zrobić przejście i uciec z tego niewygodnego ustawienia. W kolejnych akcjach zespoły grały punkt za punkt, aż gospodynie popełniły dwa błędy, które okazały się znamienne. Minimalne prowadzenie dało Serbkom wiele pewności w poczynaniach na siatce w kolejnych wymianach. Kilka kąśliwych serwisów Brankicy Mihajlović powiększyły przewagę serbskiej drużyny do pięciu oczek. Ta różnica okazała się już nie do odrobienia dla gospodyń, których błędy były prezentami w postaci kolejnych punktów dla przeciwniczek. Blok Rasić na Bajramowej zakończył mecz zwycięstwem reprezentacji Serbii (15:9).

Azerbejdżan – Serbia 2:3
(25:21, 19:25, 25:17, 14:25, 9:15)

Składy zespołów:
Azerbejdżan: Pozniak (5), Kurt (2), Bajramowa (16), Abdulazimowa (7), Żidkowa (14), Rahimowa (31), Mammadowa (libero) oraz Matiasowska-Agajewa i Kiselowa
Serbia: Drpa (12), Malesević (13), Mihajlović (9), Stevanović (13), Rasić (16), Mirković (3), Popović (libero) oraz Zivković (1), Molnar i Busa (10)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved