Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. N: Inauguracyjny spacerek Kubanek

WGP, gr. N: Inauguracyjny spacerek Kubanek

fot. FIVB

Na inaugurację tegorocznej edycji World Grand Prix Kubanki bez większego problemu uporały się z Australijkami, nie oddając im nawet seta. Kazaszki zaś szybko rozprawiły się z Algierkami w drugim dzisiejszym meczu w grupie N.

Początek spotkania był bardzo wyrównany, a obie drużyny bardzo przyzwoicie prezentowały się w ataku. Australijki były w stanie dotrzymać kroku rywalkom jednak tylko do stanu 9:9. W kolejnych minutach trzykrotnie nadziały się na blok przeciwniczek, co zaowocowało ich trzypunktową stratą. Do walki swoje koleżanki próbowała poderwać Godfrey, a po jej zbiciu wynik zaczął oscylować wokół remisu, ale as serwisowy Orty nie pozwolił im przejąć inicjatywy na boisku. Ta w końcówce należała do Kubanek, wśród których dobrze prezentowała się Hernandez i Linares, przez co triumfowały one w premierowej odsłonie 25:22.

W pierwszych minutach drugiego seta na prowadzenie wysforowały się Australijki, ale nie cieszyły się z niego zbyt długo. Wszystko przez to, że świetnie w ataku oraz w polu serwisowym prezentowała się Abreu, dzięki czemu już na pierwszym czasie technicznym inicjatywę na boisku przejęły Kubanki. W kolejnych minutach nie zwalniały ręki w ataku, zatrzymały w bloku Osadchuk, mogły też liczyć na błędy rywalek, co zaowocowało błyskawicznie powiększającym się dystansem punktowym pomiędzy oboma drużynami. Chwilę później punktowymi zagrywkami popisały się jeszcze Linares i Abreu, a pojedyncze oczka zdobywane przez siatkarki z Antypodów nie odmieniły już losów tej części spotkania, która zakończyła się triumfem ekipy z Karaibów 25:12.

W trzeciej partii nie zamierzała ona zwalniać tempa. Szybko w polu serwisowym ponownie z dobrej strony pokazała się Linares, jej koleżanki dołożyły skuteczną postawę w bloku, a pomyłka w ataku Osadchuk spowodowała, że od początku tej części spotkania Australijki musiały gonić przeciwniczki. Ta sztuka jednak zbytnio im się nie udawała, gdyż popełniały kolejne błedy, a rywalki coraz lepiej poczynały sobie w ataku. Z każdą kolejną akcją Kubanki zbliżały się do zwycięstwa, a nie do zatrzymania w ich szeregach była Abreu. W końcówce kontrolowały boiskowe wydarzenia, a kilka ataków Martin pozwoliło Australijkom jedynie nieco podreperować dorobek punktowy. Abreu przypieczętowała wygraną drużyny z Gorącej Wyspy (25:16).



Kuba – Australia 3:0
(25:22, 25:12, 25:16)

Składy zespołów:
Kuba: Abreu (18), Linares (11), Cajigal (7), Orta (8), Santas (1), Hernandez (7), Cruz (libero) oraz Borrero, Santana, Gonzalez, Savon (1) i Alvarez (1)
Australia: Godfrey (6), Martin (6), Osadchuk (5), Bertolacci (1), Palmer (4), Rowe (4), Walter (libero) oraz Mcmillan, Ryder, Sloane (1) i Carey (2)


Początek starcia Kazaszek z reprezentantkami Algierii był dość wyrównany, ale to błąd w przyjęciu gospodyń tego turnieju sprawił, że ich rywalki schodziły na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 8:6. Tę przewagę powiększyła Arbouche, skutecznie atakując ze skrzydła. Po błędzie Shenberger wydawało się, że przyjezdne przejmują inicjatywę (11:15) i o przerwę poprosił trener reprezentacji Kazachstanu. Po chwili podobny moment słabości miały Algierki, w efekcie po ataku w aut Redouani swoją szansę dostrzegły Kazaszki, które po punktowym bloku doprowadziły do remisu po 15. Aż do stanu 22:22 to wciąż Algierki miały minimalną przewagę. Wtedy jednak asem serwisowym popisała się Anarkulowa, a gospodynie bezbłędnie rozegrały końcówkę premierowej odsłony i „wydarły” rywalkom seta (25:23).

Taki obrót spraw podłamał siatkarki z Afryki, które drugiego seta rozpoczęły od festiwalu błędów w polu serwisowym. Rywalki zaczęły grać bardziej kombinacyjnie, atak Ishimtsevej dał sygnał do pierwszej przerwy technicznej (8:5). Gra obu drużyn falowała, dwie z rzędu pomyłki w ataku gospodyń sprawiły, że na tablicy wyników znowu widniał rezultat remisowy (8:8). Kolejnych sześć punktów to jednak popisowa gra Kazaszek, które po swojej myśli kończyły długie i wyczerpujące wymiany. Atak Anarkulovej ze środka siatki zapewnił gospodyniom komfortową przewagę (14:8). Algierki chciały za wszelką cenę dorównać rywalkom, ale popełniały błędy dotknięcia siatki i atakowały przed siebie, co okazało się dla nich przykre w skutkach (17:25).

Pomimo niekorzystnego wyniku reprezentantki Algierii starały się zaskoczyć gospodynie mocniejszą zagrywką, przykład dała swoim koleżankom Oulmou (4:4). Atutem Kazaszek był jednak blok i to dzięki niemu bardzo szybko również w trzeciej odsłonie zaczęła zarysowywać się ich przewaga. Algierki zdeprymowane ilością punktów zdobytych przez rywalki w tym elemencie zaczęły atakować „po autach” i wynik meczu wydawał być się przesądzony (13:6). W końcówce spotkania gospodynie straciły koncentrację i pozwoliły zmniejszyć różnicę punktową do dwóch oczek, na boisku pojawiła się Yagodina. Przewaga gospodyń na siatce była jednak zbyt duża, a Algierki nie mogły poradzić sobie z przełamaniem bloku gospodyń i to Kazaszki odniosły zdecydowane zwycięstwo w meczu.

Kazachstan – Algieria 3:0
(25:23, 25:17, 25:20)

Składy zespołów:
Kazachstan: Issayeva (11), Anarkulova (10), Zhdanova (9), Ishmtseva (8), Nassedkina (7), Shenberger (5), Kavtorina (libero) oraz Yagodina (1) i Rylova (libero)
Algieria: Boukhima (9), Oulmou (9), Mezemate (6), Arbouche (5), Amina (4), Oukazi (3), Mansouri (libero) oraz Abderrahim

Zobacz również
Wyniki i tabela 3. dywizji World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved