Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Tomasz Wójtowicz: Sprawdzian będzie bardzo ciężki

Tomasz Wójtowicz: Sprawdzian będzie bardzo ciężki

fot. archiwum

- Fajnie, że drużyna się tworzy w takich warunkach. W najtrudniejszym momencie trzytygodniowego wyjazdu, na koniec zmian rytmu dobowego i uciążliwego podróżowania, przyjdą trudne mecze. Sprawdzian będzie ciężki - mówi Tomasz Wójtowicz.

Aż sześć zwycięstw w ośmiu meczach, styl co najmniej dobry, luk powstałych po odejściu kilku gwiazd nie widać – znajdzie pan coś, o co można by mieć pretensje do naszych mistrzów świata?

Tomasz Wójtowicz: – Można by im wytykać kolejne po tej z mistrzostw porażki z USA, ale to nie ma większego sensu. W Chicago ugrali punkt, mogli więcej, ale najpierw nie wystarczyło szczęścia, a później zdrowia. Tak to jest, nikt nie wygrywa wszystkiego. Wolę popatrzeć na serię z Rosją. W tym roku 4:0, za Stephane’a Antigi już 6:0. Czy ktoś przypuszczał, że to się tak poukłada? Na pewno nie. Zwłaszcza że kadra nam się przebudowuje. Za to, w jaki sposób się to dzieje, sztab zasługuje na wielkie brawa. Jestem zachwycony choćby Mateuszem Bieńkiem.



Następnym odkryciem jest Bartosz Kurek [w Iranie na pewno nie zagra w pierwszym meczu z powodu kontuzji pleców – przyp. red.], czy jednak pamiętając, ile kiedyś znaczył dla reprezentacji, trzeba było się spodziewać, że zrobi wszystko, by znów być jej ważną postacią?

– Bartek to też odkrycie, bo nawet mocno w niego wierzący spodziewali się trudności z przejściem z przyjęcia na atak. A on radzi sobie świetnie. Mariusz Wlazły nie powstydziłby się takiej skuteczności, jaką prezentuje Kurek.

Wszyscy teraz mówią, jaka ta kadra dobra i wspaniała, a co jeśli przegra oba mecze w Teheranie?

Wtedy będzie trzeba powiedzieć, że jeszcze ma co poprawiać. Tylko ważne, żeby o tym mówić spokojnie. Zgranie nie jest, bo nie może być, pełne. Po kilku tygodniach nie działają automatyzmy, kryzysy są normalne, forma powinna się wahać aż do września. Optymalna ma być na Puchar Świata i radzę pamiętać o tym ludziom, którzy chcieliby, żebyśmy wygrywali wszystko już teraz. Tak się nie da, szczyt musi być jeden.

Myśli pan, że możemy wygrać na ich terenie chociaż jeden mecz?

Bardzo fajnie, że drużyna nam się tworzy w takich warunkach. W najtrudniejszym momencie trzytygodniowego wyjazdu, na koniec zmian rytmu dobowego i niesamowicie uciążliwego podróżowania, przyjdą bardzo trudne mecze. Sprawdzian będzie bardzo ciężki i bardzo dobrze. Jeśli w tym przeraźliwym hałasie wytwarzanym przez trąbki tysięcy irańskich kibiców postawimy się gospodarzom, to bardzo dużo zyskamy. Gładko na pewno nie wygramy, bo Irańczycy w nagły kryzys nie wpadną. A walczyć będziemy, żeby nie zanotować takiego bolesnego uderzenia jak rok temu [porażki 1:3 i 0:3 – przyp. red.]. Mecze w takich warunkach będą dla nas bardzo pożyteczne. Powyciągamy ważne wnioski, przećwiczymy charakter. To będzie procentowało niezależnie od wyniku.

*Rozmawiał Łukasz Jachimiak
*Więcej w Gazecie Wyborczej

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved