Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. A: Stabilnie grający Serbowie zwyciężyli Włochów

LŚ, gr. A: Stabilnie grający Serbowie zwyciężyli Włochów

fot. FIVB

W pojedynku Serbów i Włochów górą byli gospodarze, którzy potrzebowali czterech setów, żeby podporządkować sobie rywali. Przez większość boju w decydujących chwilach to właśnie miejscowi przechylali szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Już pierwsze akcje serbsko-włoskiej rywalizacji zapowiadały wyrównaną walkę. Przy grze na styku szybciej zareagowali Serbowie, wypracowując minimalną przewagę (5:4). W szeregach gospodarzy kolejne szanse wykorzystywał Petrić, Azzurri mogli liczyć na Zaytseva. Czujność gospodarzy w bloku pozwalała im utrzymywać minimalną przewagę na dłuższej przestrzeni spotkania. Podopieczni Nikoli Grbicia nie wstrzymywali rąk na zagrywce, skutecznie uniemożliwiając rywalom prowadzenie kombinacyjnej gry. Wciąż jednak gospodarze sami nie byli w stanie znaleźć sposobu na zbudowanie wyższego niż jednopunktowego dystansu (11:10). Swój zespół do walki próbował poderwać jeszcze Giulio Sabbi, as serwisowy atakującego Azzurrich dał siatkarzom z Półwyspu Apenińskiego długo wyczekiwane prowadzenie – 14:13. Odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa, celnym serwisem popisał się Lisinac, chwilę później swoje noty w ataku poprawił Podrascanin i Serbowie prowadzili w końcówce 17:16. Tej przewagi podopieczni Nikola Grbicia nie pozwolili sobie już odebrać. W kluczowym fragmencie seta (20:19) reagował jeszcze Mauro Berruto, przywołując swoich podopiecznych do siebie. Przy grze na styku wciąż jednak to miejscowi dyktowali warunki gry, nieco nadziei swojej drużynie przywrócił Lanza, chwilę później złudzenia rywalom odebrał Ivović (25:23).

Partię kolejną błędem otworzył Simone Anzani. Jak się szybko okazało, był to dopiero początek problemów Włochów. Plavich na prowadzenie wyprowadził Atanasijević i tak przy mocnym starcie gospodarzy (5:1) Mauro Berruto szybko musiał reagować. Przerwa na żądanie szkoleniowca reprezentacji Włoch na niewiele się zdała, czujność Lisinaca na siatce zrobiła swoje (7:2). Przyjezdni zdołali przerwać serię rywali, jednak ich sytuacja nie wyglądała najlepiej, po błędzie z zagrywki Birarellego Serbia prowadziła 8:3 na pierwszej przerwie technicznej. Kolejny zryw, przy niezłej serii zagrań Sabbiego, pozwolił zmniejszyć dystans punktowy (5:9), jednak wciąż to Włosi pozostawali w roli zespołu goniącego wynik. W trudnych chwilach Serbowie mogli liczyć na Aleksandara Atanasijevicia, atakujący reprezentacji Serbii nie miał problemu z przebiciem się nawet przez potrójny blok rywali, systematycznie poprawiając swoje noty (14:11, 16:11). Przy ustawieniu z Ivanem Zaytsevem w polu serwisowym Włosi zdołali się co prawda ponownie zbliżyć do rywali (15:18), jednak pogoń przyszła za późno. Atanasijević mógł bowiem liczyć na wsparcie Ivovicia, pewni swego Serbowie nie tracili koncentracji choćby na chwilę (20:15). Ta przewaga okazała się wystarczająca, w końcówce seta o sile bloku rywali boleśnie przekonał się jeszcze Zaytsev. Swobodnie gający Jovović kolejne piłki posyłał na środek, a tam nie zawodził Lisinac (24:17). Azzuri zdołali jeszcze wybronić trzy piłki setowe (20:24), finalnie jednak musieli uznać wyższość przeciwników (20:25).

Mocny start w wykonaniu Włochów w trzecim secie to w znacznym stopniu zasługa celnego serwisu Filippo Lanzy, po asie swojego skrzydłowego Włosi prowadzili 4:2. Reakcja miejscowych była natychmiastowa, równie dobrze w elemencie zagrywki zaprezentował się Nemanja Petrić i obie ekipy wróciły do gry na styku (5:5). Ten fragment meczu to jednak popis gry gości, kolejne zagrywki Travicy i ataki kończone przez Lanzę pozwoliły ekipie Mauro Berruto odzyskać kontrolę nad przebiegiem zmagań (12:9). Serbowie nie zamierzali nic ułatwiać rywalom, a cierpliwość Plavich przyniosła oczekiwane rezultaty jeszcze przed drugą przerwą techniczną. Przy nieco mniej widocznym Atanasijeviciu w ataku Serbowie mogli liczyć na Urosa Kovacevicia i tak w kluczowym fragmencie seta miejscowi zdołali wyrównać stan rywalizacji (17:17). Powtórzył się scenariusz z partii premierowej, gdzie gra na styku trwała do poziomu 20 punktu, a później kolejny bieg wrzucili miejscowi. Serbowie znaleźli sposób na zatrzymanie Zaytseva (23:21). As Azzurrich próbował zrehabilitować się celną zagrywką, jednak tym razem chybił. W ataku nie mylił się jednak Sabbi i obie ekipy wróciły do wyrównanej gry (24:24). Serbowie mogą mówić o poczuciu zmarnowanej szansy, tę wojnę nerwów lepiej przetrzymali Włosi, kończąc partię widowiskowym blokiem na Petriciu (27:25).



Odsłona czwarta to powtórka z partii premierowej. Przy utrzymującej się grze punkt za punkt w początkowej fazie seta żadna z ekip nie była w stanie wypracować wyższej przewagi (3:4, 3:5). Po raz kolejny siła skrzydeł pozwoliła Włochom przełamać rywali i cieszyć się z minimalnego prowadzenia. Kiedy wydawało się, że gospodarze odskoczyli nieco rywalom, czujnością przy proszeniu o wideoweryfikację wykazał się Mauro Berruto (7:6). Po pierwszej przerwie technicznej do ataku przystąpili Serbowie, znakomicie do gry gospodarzy wprowadził się Nikola Kovacević, kolejno gnębiąc rywali swoim serwisem (9:6). Doświadczony przyjmujący ekipy Nikoli Grbicia nie mylił się też w ataku i tak trzypunktowy dystans utrzymywał się (14:11). Ambitni Azzurri po raz kolejny w tym meczu udowodnili, że potrafią wychodzić z opresji (14:14). Przetrzymując atak rywali, Serbowie równie szybko co stracili, odzyskali dwupunktową zaliczkę po ataku ze środka Podrascanina (17:15). Mauro Berruto natychmiastowo przywołał swoich podopiecznych do siebie, nie wybiło to z rytmu Atanasijevicia i jego kolegów (19:15). Tym razem podopieczni Nikoli Grbicia nie doprowadzili do nerwowej końcówki, triumfując 25:21 i w całym meczu 3:1.

Serbia – Włochy 3:1
(25:23, 25:20, 25:27, 25:21)

Składy zespołów:
Serbia: Petrić (16), Atanasijević (16), Lisinac (14), Podrascanin (9), Ivović (4), Jovović (2), Rosić (libero) oraz Kovacević N. (4), Kovacević U. (4), Kostić i Starović
Włochy: Sabbi (21), Lanza (19), Zaytsev (13), Birarelli (5), Travica (2), Anzani (1), Colaci (libero) oraz Mengozzi (4), Antonov (1) i Giovi

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki i tabelę grupy A LŚ

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved