Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > IE M: Polacy zagrają tylko o brąz, pierwsza porażka biało-czerwonych

IE M: Polacy zagrają tylko o brąz, pierwsza porażka biało-czerwonych

fot. CEV

Reprezentanci Polski ponieśli pierwszą porażkę na igrzyskach europejskich w Baku. Podopieczni Andrzeja Kowala do końca walczyli o przepustkę do finału, ale w tie-breaku górę wzięło doświadczenie Bułgarów. Biało-czerwonym pozostaje walka o brąz.

Mecz otworzył skuteczny atak Aleksandra Śliwki. Pewniej w spotkanie półfinałowe weszli jednak Bułgarzy, którzy bardzo dobrze czytali grę naszego rozgrywającego. Zagrania Polaków były bardzo chaotyczne, biało-czerwoni mieli problemy z przyjęciem mocnych zagrywek przeciwników, przez co podczas pierwszej przerwy technicznej tracili do nich trzy punkty. Podopieczni Nikołaja Żeliazkowa grali bardzo konsekwentnie, gdy przewaga Bułgarów wynosiła pięć „oczek”, o czas poprosił Andrzej Kowal. Biało-czerwoni wciąż jednak nie potrafili ułożyć swojej gry, pojedyncze skuteczne ataki Konarskiego nie wystarczały, by zniwelować straty, szybko drugą przerwę wykorzystał trener naszej reprezentacji (5:13). Gdy po raz kolejny Bułgarzy ustawili punktowy blok, nastąpiła podwójna zmiana – za Konarskiego i Woickiego weszli Kędzierski oraz Romać. Przeciwnicy wciąż wyraźnie kontrolowali przebieg seta, po skutecznym ataku Walentina Bratojewa drużyny zeszły na drugi regulaminowy czas (7:16). Pomimo pojedynczych błędów przewaga siatkarzy Nikołaja Żeliazkowa była bardzo wyraźna, efektownie punktował Todor Aleksiew. Mocne zagranie Żaniego Żeliazkowa dało Bułgarom kolejne piłki setowe, a przekroczenie linii trzeciego metra przy ataku z szóstej strefy Artura Szalpuka zamknęło jednostronną partię.

Drugiego seta Polacy rozpoczęli z Romaciem i Kędzierskim, początek tej odsłony spotkania był bardziej wyrównany. Skuteczne zagrywki Artura Szalpuka wyprowadziły naszą reprezentację na prowadzenie. Atak po bloku Aleksandra Śliwki dał sygnał do pierwszej przerwy technicznej (8:7). Biało-czerwoni kontynuowali spokojną grę, co wytrąciło z uderzenia Bułgarów. Siatkarze Nikołaja Żeliazkowa popełniali coraz więcej niewymuszonych błędów. Po przerwie na życzenie bułgarskiego szkoleniowca jego podopieczni za sprawą mocnych ataków Aleksiewa zmniejszyli straty (12:13). Siatkarze Andrzeja Kowala nie stracili koncentracji i to oni po efektownym bloku Śliwki i Kosoka schodzili na drugą przerwę techniczną, prowadząc 16:14. W drugiej części seta skuteczność stracił Żeliazkow, a o czas poprosił bułgarski trener. Polacy nie zwalniali ręki w ataku, utrzymując wyraźną przewagę. Chociaż ostatnie akcje były długie i chaotyczne, podopieczni trenera Kowala bez większych problemów rozstrzygnęli tego seta na swoją korzyść.

Po wyrównanym początku Bułgarzy ułożyli swoją grę i dzięki mocnym atakom ze skrzydeł Aleksiewa i Walentina Bratojewa wyszli na prowadzenie (8:4). Pomimo kilku błędów Polacy dzięki dobrej grze na siatce Szalpuka i Kosoka doprowadzili do wyrównania (11:11). Drużyny grały punkt za punkt, akcje były bardzo zacięte. Autowy atak Szymona Romacia dał sygnał do drugiej przerwy technicznej (14:16). Gdy tuż po niej skutecznym atakiem zapunktował Żeliazkow, o czas poprosił trener Kowal. Za sprawą mocnych zagrywek Romacia Polacy nie tylko doprowadzili do remisu, ale również zbudowali prowadzenie (17:18, 20:18). Dobra passa nie trwała długo i Bułgarzy bez większych problemów wyrównali. Końcówka seta była bardzo emocjonująca, akcje były długie. Ostatecznie to podopieczni Nikołaja Żeliazkowa po asie serwisowym Walentina Bratojewa cieszyli się ze zwycięstwa.



Po porażce w poprzednim secie Polacy ponownie ułożyli swoją grę i szybko zbudowali prowadzenie (6:3). Autowy atak Żeliazkowa dał sygnał do pierwszej przerwy technicznej, podczas której biało-czerwoni mieli trzy punkty przewagi. Gra naszych reprezentantów również nie była pozbawiona błędów, jednak dobrze w obronie prezentował się Wojtaszek. Polacy nie odpuszczali, często blok przełamywał Szalpuk. Podopieczni trenera Kowala w tym secie znacznie wzmocnili zagrywkę, często punktując w tym elemencie (16:12). Gra biało-czerwonych była coraz bardziej swobodna, po drugiej stronie siatki mnożyły się błędy. Chociaż w drugiej części seta nie zabrakło nerwowych zagrań w wykonaniu reprezentantów Polski, przewaga utrzymywała się. By ostudzić emocje w końcówce, o przerwę poprosił Andrzej Kowal (23:20). Po czasie w nerwowej akcji biało-czerwoni stracili punkt, a pomocy fizjoterapeuty potrzebował Damian Wojtaszek. Problemy z przyjęciem zagrywki Todora Aleksiewa sprawiły, że Polacy w jednym ustawieniu stracili pięć punktów. Emocjonującą końcówkę ostatecznie wygrali jednak biało-czerwoni, a o tym, kto w niedzielę będzie walczył o złoto, zadecydować miał piąty set.

Od pierwszych akcji decydującej partii spokojniej grali Bułgarzy. Pomimo problemów z zatrzymaniem skutecznie punktującego Bratojewa Polacy zdołali doprowadzić do wyrównania, które nastąpiło po asie Szalpuka (5:5). Podczas zmiany stron jednym punktem prowadzili biało-czerwoni. Gdy skutecznym blokiem popisał się Grzechnik, drugą przerwę wykorzystał trener Żeliazkow (9:7). Przewaga podopiecznych Andrzeja Kowala nie trwała jednak długo, po ataku Todora Aleksiewa na tablicy wyników ponownie pojawił się remis (10:10). Biało-czerwoni mieli problem ze skończeniem pierwszej akcji (10:12). Z czasem rozpędzeni Bułgarzy byli nie do zatrzymania. Chociaż Polacy walczyli do końca o odwrócenie wyniku, emocjonujące spotkanie zakończył mocnym atakiem Walentin Bratojew.

Polska – Bułgaria 2:3
(14:25, 25:19, 22:25, 25:23, 13:15)

Składy zespołów:
Polska: Dryja (8), Kosok (4), Konarski (3), Śliwka (17), Woicki, Szalpuk (23), Wojtaszek (libero) oraz Kędzierski (1), Romać (16) i Grzechnik (4)
Bułaria: Bratojew G. (2), Gocew (4), Bratojew W. (18), Żeliazkow (21), Aleksiew (19), Nikołow (9), Bożyłow (libero) oraz Dimitrow, Czernokożew i Ragin (3)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved