Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > IE K: Turczynki rywalkami Polek w walce o złoto

IE K: Turczynki rywalkami Polek w walce o złoto

fot. archiwum

W drugim półfinale I igrzysk europejskich w Baku triumfowała drużyna Turcji, która pokonała reprezentację gospodarzy. Azerki zdołały urwać rywalkom dwa sety. Tym samym Turcja będzie rywalem reprezentacji Polski w finale IE.

W pierwszych akcjach drugiego półfinału świetne zagrywki Matiasovskiej mocno utrudniły grę Turczynkom i zmuszały je do błędów. Szybko jednak tym samym odpowiedziała Onal Pasalioglu i gra się wyrównała, a po aucie w ataku Rahimovej to reprezentacja Turcji była na delikatnym prowadzeniu 5:4. Ta od razu też zrewanżowała się za ten błąd w polu zagrywki i znowu to Azerki były na czele. M.in. świetne zagrywki Aydemir i kontry Ozsoy wyprowadziły ponownie turecką ekipą na prowadzenie już po kolejnych akcjach (9:6). Sytuacja z odrabianiem strat się powtórzyła i po punktującej zagrywce Bayramovej był remis 10:10. W kolejnej części meczu trwała już taka prawdziwa walka punkt za punkt, a obie drużyny wymieniały się uderzeniami, starając się przy tym ograniczyć liczbę błędów własnych. Dwa punkty z rzędu udało się zdobyć Turczynkom dopiero przy wyniku 17:15, kiedy to kontratakowała Ozsoy. To ona w końcówce wzięła na siebie ciężar gry swojego zespołu, który po kolejnym jej zbiciu prowadził już 19:16. Azerki nie powiedziały jednak ostatniego słowa i przy zagrywkach Kurt zaczęły odrabiać straty – dobrą grą na siatce. Udało im się zminimalizować straty (20:21), ale wtedy szaleć w bloku zaczęła Akman, a Ozsoy wykorzystała pierwszą piłkę setową (25:21).

Drugi set rozpoczął się od wyrównanej gry obu ekip, a te co rusz zmieniały się na prowadzeniu. Jako pierwsze wyższą przewagę wypracowały sobie Turczynki, tuż po przerwie technicznej odskakując na 10:7. Wszystko za sprawą świetnych zagrywek Babat i błędów w ataku rywalek. Azerki od razu zerwały się do walki, a sygnał do pościgu dała Zhidkova z pola zagrywki. Po kontrze Rahimovej był natomiast remis 11:11, kiedy natomiast ta wykorzystała kolejną kontrę, to siatkarki z Azerbejdżanu były na prowadzeniu 13:12. Po okresie wyrównanych wymian blok Yilmaz przywrócił jednopunktową nadwyżkę na stronę turecką, ale błąd tej samej zawodniczki oddał prowadzenie rywalkom. W ostatnich akcjach w ataku pomyliła się w dodatku Ozsoy, a Bayramova uderzyła z kontry i Azerki były blisko wygranej (23:20). Drużyna z Turcji próbowała jeszcze powalczyć w tej odsłonie, ale gospodynie turnieju nie pozwoliły przejąć prowadzenia i wyrównały stan meczu.

Walka na uderzenia – tak rozpoczął się set numer trzy. Po stronie azerskiej najwięcej piłek kierowanych było do Rahimovej, wśród Turczynek najczęściej atakowała Ozsoy. Na boisku toczył się wyrównany pojedynek. Kiedy ta druga jednak zaczęła utrudniać rywalkom grę z pola zagrywki, do głosu doszedł turecki blok. Po trzech punktach zdobytych tym elementem i kontrze Ozsoy Turczynki szybko odskoczyły na 11:6, ale Azerki równie szybko zaczęły odrabiać straty. Pomogły w tym zagrywki Poznyak (10:11). Tureckie siatkarki nie oddały jednak prowadzenia, postawiły ponownie na dobre zagrywki i ponownie odskoczyły (14:11, 16:12). Rywalki próbowały jeszcze gonić wynik, ale wtedy na straży w bloku stała Ozsoy (18:14). W dodatku w ostatnich akcjach Azerki nie kończyły akcji w pierwszym uderzeniu, co skrzętnie w kontrze wykorzystywały siatkarki z Turcji. Odskoczyły dzięki temu na 21:16, a następnie zakończyły partię pewną wygraną.



Walka punkt za punkt trwała przez pierwsze akcje kolejnej odsłony. Dopiero gdy Poznyak uderzyła z kontry, Azerki wypracowały drugi punkt przewagi (6:4). Na pierwszym czasie technicznym prowadziły natomiast reprezentantki Turcji, w szeregach których skuteczna była Uslupehlivan (8:7). Po przerwie kolejne wyrównane wymiany zakończyły się, gdy blokiem zagrała Babat i zwiększyła różnicę na korzyść Turczynek do 12:10. Ta nie utrzymała się długo na tym poziomie, bowiem zagrywka Poznyak wyrównała po 14. Obie drużyny walczyły na tym samym poziomie, ale to nadal do ekipy z Turcji należała delikatna inicjatywa, a także prowadzenie jedno-, dwupunktowe było po jej stronie (18:16). Wszelkie próby Azerek na nic się zdawały, bowiem w tym okresie seta na ich dobre zagrania równie dobrymi odpowiadały rywalki. W dodatku nadal czujna w bloku była Babat i to ona zwiększyła dystans do trzech oczek (21:18). Reprezentacja Turcji zaprzepaściła szansę na zakończenie meczu w tym secie. W końcówce Bayramowa wzięła ciężar gry na siebie i poprowadziła swój zespół do remisu w spotkaniu.

Skuteczne Ozsoy i Babat wyprowadziły swój zespół na początku tie-breaka na prowadzenie 3:0, ale ta zaliczka nie miała większego wpływu na dalsze boiskowe wydarzenia. Niedługo potem Rahimova próbowała zmienić obraz gry swojego zespołu skutecznym blokiem (4:5), a kiedy uderzyła z kontry, był już remis 5:5. Gdy ta chwilę później skutecznie zagrała z pola zagrywki, to Azerki były na prowadzeniu 7:6. Sytuacja po stronie tureckiej była coraz bardziej nerwowa. Odbiło się to m.in. na Ozsoy, po autowym ataku której Azerbejdżan prowadził już 9:7. Turczynki nie poddawały się i cały czas trzymały się blisko rywalek. Tym razem to one też przejęły prowadzenie w końcówce, a to od razu podwyższyły kontra Ozsoy oraz blok Aydemir Akyol. Tym razem ekipa turecka wykorzystała szansę i triumfowała w całym pojedynku od razu – po bloku Akman.

W finale Turczynki zmierzą się więc z polską reprezentacją i będzie to drugi mecz tych drużyn w igrzyskach europejskich. Oba teamy spotkały się na inaugurację rozgrywek grupowych, a lepsze w tie-breaku okazały się wtedy biało-czerwone.

Turcja – Azerbejdżan 3:2
(25:21, 23:25, 25:19, 23:25, 15:11)

Zobacz również:
Serbskie próby na nic, to Polki były lepsze i zagrają w finale

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved