Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Dawid Konarski: Mamy dwie szanse na medal

Dawid Konarski: Mamy dwie szanse na medal

fot. Łukasz Krzywański

Igrzyska europejskie dla polskich siatkarzy są bardzo udanym turniejem. Polacy nie doznali jeszcze porażki, a po wygranej 3:0 ze Słowacją zameldowali się w strefie medalowej. - Nie ma co mówić, czy to jest sukces, czy wypełnienie minimum - mówił trener Andrzej Kowal.

Siatkarze reprezentacji Polski walczący w Baku na igrzyskach europejskich wykonali kolejny ważny krok. Po wygraniu grupy i awansie do ćwierćfinału ekipę prowadzoną przez trenera Andrzeja Kowala czekał pierwszy i niezwykle ważny pojedynek ze Słowakami w rundzie pucharowej. Ciężar tego spotkania podkreślił atakujący Dawid Konarski.Trzeba myśleć o jak najwyższych celach i dążyć do nich krok po kroczku. Teraz mamy minimum dwie szanse na medal. To nas na pewno uspokoi, bo jeśli przegramy półfinał, to nie odpadniemy, a to nam groziło w ćwierćfinale. Teraz będziemy chcieli awansować do finału, a w nim wszystko się może zdarzyć – zakończył aktualny mistrz świata.

Biało-czerwoni do meczu z kadrą Słowacji przystępowali jako najlepszy zespół grupy A, natomiast rywale zajęli lokatę numer 4 w grupie B. Premierowa partia meczu ćwierćfinałowego pokazała siłę zespołu trenera Kowala, a także jaki potencjał drzemie w każdym z naszych reprezentantów. W kolejnych dwóch odsłonach nie było już tak kolorowo – Słowacy zagrali dużo lepiej i sprawili Polakom dużo więcej kłopotów. – Zagraliśmy dzisiaj bardzo konsekwentnie, choć drugi i trzeci set nie były już takie łatwe jak ten pierwszy. Najważniejsze jednak, że żaden z dobrze zagrywających słowackich zawodników nie narobił nam szkody. To był klucz do wygrania tego spotkania – przyznał Paweł Woicki.Wiele dobrego robiliśmy zagrywką. Cały czas na naprawdę niezłym poziomie jest nasz blok. Naszą bolączką od początku jest jednak przyjęcie zagrywki i skuteczność w ataku i kontrataku – ocenił Andrzej Kowal.

Szczególnie trudny dla biało-czerwonych był trzeci set, w którym na pierwszej przerwie technicznej to Słowacy prowadzili 8:3. Od tego momentu Dawid Konarski i spółka wzięli się jednak w garść i zaczęli mozolnie odrabiać straty. Ostatecznie Polakom udało się wygrać 25:19 i awans do najlepszej czwórki turnieju stał się faktem. Duży udział w zwycięstwie miał polski blok, który wielokrotnie zatrzymywał ataki słowackiej ekipy. – W meczu ze Słowacją drużyna zdobyła sporo punktów blokiem. To tylko świadczy o tym, że wszystkie wskazówki z boku, jakie daje nam sztab szkoleniowy, są trafne. Tak naprawdę w każdym z elementów siatkarskich było w miarę w porządku. Najbardziej cieszy jednak to, że mamy w drużynie takich zawodników, którzy potrafią dać dobrą zmianę i pobudzić do jeszcze lepszej gry – przyznał środkowy, Grzegorz Kosok.



Przed reprezentacją Polski na turnieju w Baku jeszcze dwa mecze – półfinałowy i o brąz lub złoto. Paweł Woicki przed tymi spotkaniami jest dobrej myśli, bo według niego gra drużyny z meczu na mecz jest coraz lepsza. – Na pewno wygląda to coraz lepiej na boisku. Potrzebowalibyśmy jeszcze trochę czasu, żeby poprawić kilka elementów. Nie ma jednak co narzekać. Wszystkie drużyny, które przyjechały do Baku, są w podobnej sytuacji. W meczu ze Słowacją fajnie już wyglądała współpraca ze środkowymi. To nam się bardzo przyda w dwóch kolejnych spotkaniach. Musimy bowiem odciążyć trochę chłopaków na skrzydłach – ocenił Woicki.

– Na pewno marzyliśmy o tym, by znaleźć się w strefie medalowej. Nie ma co mówić o tym, czy to jest sukces, czy może wypełnienie planu minimum. Dla tej grupy najważniejszy jest każdy kolejny mecz – podsumował dotychczasowy występ swojego zespołu trener Kowal. W walce o wejście do finału rywalami polskiej kadry będą siatkarze z Bułgarii, którzy w ćwierćfinale w czterech setach ograli Turków.

źródło: eurosport.onet.pl, inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved