Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Szymon Romać: Cieszymy się, że obyło się bez dreszczowca

Szymon Romać: Cieszymy się, że obyło się bez dreszczowca

fot. Anna Gumowska

- Pierwszego seta wygraliśmy dość gładko. Mogło to trochę uśpić naszą czujność. Tak się jednak nie stało - powiedział po ćwierćfinałowym zwycięstwie ze Słowakami na igrzyskach europejskich w Baku Szymon Romać, atakujący reprezentacji Polski.

Biało-czerwoni przez igrzyska europejskie idą jak burza. W ćwierćfinale stosunkowo pewnie wykazali wyższość nad Słowakami, którzy trochę krwi napsuli im jedynie w niektórych fragmentach drugiego i trzeciego seta. – Bardzo cieszymy się, że wygraliśmy pewnie i że obyło się bez dreszczowca. Pierwszego seta wygraliśmy dość gładko. Mogło to trochę uśpić naszą czujność. Tak się jednak nie stało. Udało się ten mecz skończyć w trzech setach – powiedział Szymon Romać, atakujący polskiej kadry.

Gołym okiem widać, że z meczu na mecz podopieczni trenera Kowala prezentują się coraz lepiej. W dodatku w wielu spotkaniach ważną rolę odgrywają zmiennicy, którzy wnoszą wartość dodaną do zespołu. W meczu ze Słowakami plusem była również gra środkiem, której brakowało we wcześniejszych pojedynkach. – Na pewno potrzebowalibyśmy jeszcze trochę czasu, żeby poprawić kilka elementów. Nie ma jednak co narzekać. Wszystkie drużyny, które przyjechały do Baku, są w podobnej sytuacji. W meczu ze Słowacją fajnie już wyglądała współpraca ze środkowymi. To nam się bardzo przyda w dwóch kolejnych spotkaniach. Musimy bowiem odciążyć trochę chłopaków na skrzydłach – podkreślił Paweł Woicki.

W rywalizacji mężczyzn większość zespołów wysłało do Baku rezerwowe składy. Wyjątkiem są Niemcy, którzy w Azerbejdżanie występują w niemal najsilniejszym zestawieniu. Jednak z biało-czerwonymi mogą ewentualnie spotkać się dopiero w finale. Wcześniej podopiecznych trenera Kowala czeka bój półfinałowy, w którym na ich drodze staną Bułgarzy. – Trzeba myśleć o jak najwyższych celach i dążyć do nich krok po kroczku. Teraz mamy minimum dwie szanse na medal. To nas na pewno uspokoi, bo jeśli przegramy półfinał, to nie odpadniemy, a to nam groziło w ćwierćfinale. Teraz będziemy chcieli awansować do finału, a w nim wszystko się może zdarzyć – zakończył Dawid Konarski.



źródło: eurosport.onet.pl, inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved