Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > IE, gr. A: Skuteczna pogoń Francuzów, męczarnie Turcji

IE, gr. A: Skuteczna pogoń Francuzów, męczarnie Turcji

fot. baku2015.com

Po raz kolejny szansy na zwycięstwo w igrzyskach europejskich nie wykorzystali Serbowie, którzy prowadząc 2:0, przegrali 2:3 z reprezentantami Francji. Turcja dopiero w tie-breaku rozstrzygnęła mecz na swoją korzyść w meczu z Azerbejdżanem.

W mecz zdecydowanie lepiej weszli Serbowie, którzy przy zagrywce Mikicia i dobrej postawie na środku Krsmanovicia odskoczyli od Francuzów na pięć oczek. Trójkolorowych do walki próbował poderwać Quesque, a dwie skuteczne czapy pozwoliły im nieco zmniejszyć straty do przeciwników. Jednak wciąż w zdecydowanie korzystniejszej sytuacji byli gracze z Bałkanów, tym bardziej że w ataku pomylili się Wendt i Kolokilagi. W kolejnych minutach walka toczyła się cios za cios, a Francuzom udało się co najwyżej zbliżyć do przeciwników na dwa oczka. Duża w tym zasługa dobrej zagrywki Jouffroya. W końcówce przypomniał o sobie Petković, a jego drużyna pewnie rozstrzygnęła premierową odsłonę na swoją korzyść (25:21).

Pierwsze minuty drugiej odsłony stały pod znakiem walki cios za cios, jednak jeszcze przed pierwszym czasem technicznym przewaga zaczęła uwidaczniać się po stronie podopiecznych trenera Relicia, a wszystko dlatego, że w przyjęciu błąd popełnił Geiler. Ale tym razem trójkolorowi nie pozwolili rywalom na ucieczkę, a ich przyzwoita dyspozycja w bloku spowodowała, że wynik zaczął oscylować wokół remisu. Taka sytuacja miała miejsce do drugiego czasu technicznego, po którym do ataku przystąpili Serbowie. Udane zbicia Stojlovicia, a także pomyłka w ataku rywali sprawiły, że błyskawicznie siatkarze z Bałkanów przybliżali się do sukcesu w tej części spotkania. W końcówce dominowali oni na boisku, trudnymi serwami popisywał się Mitić, a nieudane zbicie Wendta postawiło kropkę nad i (25:17).

Początek trzeciego seta należał do Serbów, którzy po zbiciu Koprivicy zaczęli zyskiwać przewagę nad przeciwnikami. Jednak chwilę później pomylił się Petković, a udana kontra Tuitogi dawała nadzieję Francuzom na pozostanie w grze. W kolejnych minutach w nieco lepszej sytuacji byli trójkolorowi, lecz skuteczna kontra Rasicia sprawiła, że wynik ponownie zaczął oscylować wokół remisu. Dopiero kiedy mocnym zbiciem popisał się Stojlović, wydawało się, że o krok od końcowego sukcesu są siatkarze z Bałkanów. W końcówce kluczową postacią po drugiej stronie siatki okazał się Geiler. To jego dobre zagrywki i udane zbicia spowodowały, że Francuzi przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść (25:23).



Taka wygrana najwyraźniej nakręciła trójkolorowych do walki, a ich rywalom wyraźnie podcięła skrzydła. Po błędnym ataku Koprivicy dystans pomiędzy oboma zespołami wynosił trzy oczka. Chwilę później trudnym serwisem popisał się Wendt, a kiedy plavi zaczęli popełniać kolejne błędy, ich przeciwnicy na dobre przejęli inicjatywę na boisku. W kolejnych minutach obraz gry nie ulegał zmianie, a drużyna trenera Relicia potrafiła co najwyżej zbliżyć się do rywali na cztery oczka. W końcówce udane zbicia Clevenota i Geilera poprowadziły Francuzów do tie-breaka.

Decydującą część meczu zdecydowanie lepiej rozpoczęli podopieczni trenera Relicia, którzy wydatnie korzystali chociażby z błędów Clevenota. Swoje w ataku robił też Koprivica, ale trójkolorowi nie zamierzali tanio sprzedawać skóry, a po zbiciu Geilera doprowadzili do wyrównania. Przy zmianie stron minimalnie lepsi byli Serbowie, lecz wciąż co rusz na świetlnej tablicy pojawiał się remis. W końcówce świetną zmianę w polu serwisowym dał Aguenier, dzięki czemu to jego team mógł cieszyć się z odwrócenia losów meczu (15:11).

Francja – Serbia 3:2
(21:25, 17:25, 25:23, 25:18, 15:11)

Składy zespołów:
Francja: Jouffroy (1), Aguenier (7), Takaniko (2), Quesque (3), Wendt (5), Clevenot (16), Rossard (libero) oraz Peronet (libero), Corre (1), Kolokilagi (7), Geiler (15), Tuitoga (5) i Gardien (4)
Serbia: Mitić (3), Petković (11), Rasić (8), Stojlović (15), Nikolić (2), Krsmanović (18), Skundrić (libero) oraz Kapur (libero), Luburić (5), Buculjević i Koprivica (7)


W pierwszym secie spotkania pomiędzy Turcją a Azerbejdżanem ton wydarzeniom na boisku nadawała reprezentacja Turcji, która odrzuciła swoich rywali od siatki i prowadziła na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Gospodarze – Azerowie mieli problem z przyjęciem zagrywki i nie potrafili postawić szczelnego bloku. Nie do zatrzymania w ataku był Minici, mocnymi serwami popisał się Subasi i dzięki nim Turcja prowadziła 19:10. Zagubieni Azerowie częściowo dorobili straty i po ataku Ibragimowa przegrywali 15:20. Na więcej gospodarzy igrzysk europejskich nie było stać i przegrali oni premierową odsłonę 18:25.

W drugiej partii meczu na samym początku obie drużyny grały punkt za punkt, potem podobnie jak w secie otwarcia warunki gry dyktowali Turcy. Ciężar gry wziął na siebie Koc i po jego asach serwisowych ekipa znad Bosforu prowadziła 11:7. Drużyna Azerbejdżanu popełniła zbyt wiele błędów własnych, szczególnie w obronie oraz przyjęciu. Po tym jak punktowym zbiciem popisał się Emet, Turcja prowadziła 17:10. Azerowie nie podjęli już walki i zdecydowanie przegrali tego seta 17:25.

Kolejny set meczu przyniósł nieoczekiwany zwrot wydarzeń i niemający nic do stracenia Azerowie po skutecznym ataku Ibragimowa prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Od tego momentu obie drużyny grały falami, raz jedna, a raz druga obejmowała prowadzenie, po czym traciła je na rzecz swoich rywali. Po zbiciu Subasi Azerbejdżan prowadził 17:15. Azerska reprezentacja nie pozostała dłużna i udowodniła swoją przewagę w końcówce tego seta. Turcja popełniła wiele błędów własnych i było to przyczyną ich porażki w tej partii w stosunku 22:25.

W kolejnej części meczu Turcy odrzucili swoich rywali od siatki i po ataku Subasi mieli trzy punkty więcej od swoich rywali (9:6). Nic nie wskazywało, że w tym spotkaniu do ostatecznego rozstrzygnięcia dojdzie w piątej partii. Sygnał do ataku dał Bajramow i dzięki temu zawodnikowi Azerowie prowadzili 13:12. Obie ekipy grały punkt za punkt do stanu 19:19, a w końcówce swoją wyższość po raz kolejny udokumentowali gospodarze igrzysk i wygrali tę odsłonę meczu 25:21.

W piątym secie po ataku Hasanli Azerbejdżan prowadził 3:2. Odpowiedź reprezentacji Turcji była natychmiastowa i po asach serwisowych Minici to oni prowadzili 6:3. Przerwy na żądanie oraz roszady w składzie Azerów na nic się zdały. Turcja przez cały czas była lepsza od swoich rywali i utrzymywała trzypunktową przewagę (12:9). Zadowoleni z takiego obrotu sprawy Turcy oddali pole gry swoim rywalom i stracili przewagę. Pierwszoplanową postacią był Bajramow i to dzięki niemu Azerbejdżan odrobił straty i doprowadził do remisu 13:13. Szala zwycięstwa w tym meczu przechodziła z jednej strony na drugą. Azerowie mieli dwie piłki meczowe, nie wykorzystali ich i srodze się to na nich zemściło. Po ataku Keskina Turcja zapisała na swoje konto dwa punkty i wygrała cały mecz 3:2.

Turcja – Azerbejdżan 3:2
(25:18, 25:17, 22:25, 21:25, 20:18)

Składy zespołów:
Turcja: Subasi (19), Emet (2), Unver (10), Minici (23), Koc (8), Keskin (2), Burak (libero) oraz Peksen, Gulmezoglu (2), Firincioglu (1), Savas i Tocoglu (3)
Azerbejdżan: Bajramow (12), Kowalenko (13), Samadow (7), Obodnikow (9), Czerwiakow (1), Ibragimow (25), Abdullajew (libero) oraz Sulejmanow, Kutukow (1), Hasanli (2) i Alijew

 

Tabela gr. A:
1. Polska       5 12 pkt. 15:6
2. Francja      5 12 pkt. 14:5
3. Turcja       5  9 pkt. 11:9
4. Serbia       5  9 pkt. 11:9
---
5. Finlandia    5  2 pkt.  3:14
6. Azerbejdżan  5  2 pkt.  4:15

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved