Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. A: Azzurri za mocni dla Canarinhos

LŚ, gr. A: Azzurri za mocni dla Canarinhos

fot. FIVB

Pięć setów musieli rozegrać siatkarze z Brazylii i Włoch na Foro Italico w Rzymie. Podopieczni Mauro Berruto nie wykorzystali prowadzenia 2:1, pozwalając rywalom wyrównać stan zmagań. Więcej zimnej krwi w emocjonującej końcówce zachowali Włosi.

Po znakomitym początku gości Azzurri szybko zniwelowali dystans. Na środku siatki bezbłędny był Emanuele Birarelli (3:3). Siła skrzydeł przemawiała jednak na korzyść Canarinhos, potknięć nie ustrzegli się gospodarze, a przy punktowej zagrywce Wallace’a podopieczni Bernardo Rezende rozpoczęli budowanie dystansu punktowego (6:7). Do pierwszej przerwy technicznej zawodnicy obu ekip byli w stanie prowadzić grę na styku, jednak do czasu. Błędów nie ustrzegli się skrzydłowi reprezentacji Włoch. Po autowym ataku Vettoriego Brazylijczycy mogli cieszyć się już z trzypunktowej przewagi (11:8). Chwilę później Mauro Berruto wykorzystał swoją pierwszą przerwę na żądanie. W ekipie z Półwyspu Apenińskiego wciąż nie zawodził Emanuele Birarelli, przy znakomitych obronach Colaciego kontrę wykorzystał Zaytsev i było już 10:12. Po kolejnym ataku Birarelliego wydawało się, że Włosi są o krok od wyrównania stanu zmagań (12:14). Seria niewymuszonych błędów własnych gospodarzy sprzyjała jednak gościom. Tym samym to zespół Bernardo Rezende prowadził na drugiej przerwie technicznej 16:12. Kiedy ciężar gry wziął na siebie Ivan Zaytsev, sytuacja zaczęła się normować, nieźle w polu serwisowym spisywał się Dragan Travica. Po punktowym serwisie reżysera gry Azzurrich było już 19:20. Sytuacja zmieniała się wielokrotnie, w końcówce seta nie brakowało emocji. Swoich szans nie wykorzystali Canarinhos, kluczem do sukcesu Włochów okazała się zagrywka Vettoriego (26:24).

Odsłona kolejna miała bliźniaczo podobny przebieg do partii premierowej. Także tym razem rozpoczęło się od gry na styku przy wymianie sił w ataku (5:3). Wysoki poziom gry z partii pierwszej utrzymywał Emanuele Birarelli, to właśnie środkowy gospodarzy był jedną z wyróżniających się postaci w szeregach Azzurrich. Na zagrania miejscowych równie widowiskowymi atakami odpowiadał Lucas (7:8). Do roli lidera Canarinhos w ataku szybko wyrósł Lucarelli, bezlitośnie obijający ręce próbujących go zatrzymać rywali (9:11). W odpowiedzi na widowiskowe zagrania rywali równie skuteczny na siatce był Ivan Zaytsev (12:14). Przy wymianie sił w ataku na etapie drugiej przerwy technicznej w lepszej sytuacji wciąż byli goście (16:12). Mimo kolejnych prób tym razem podopieczni Mauro Berruto nie byli w stanie powtórzyć wyczynu z odsłony premierowej. Przy rosnącej przewadze Brazylijczyków trener gospodarzy przywołał jeszcze swoich podopiecznych do siebie (15:19). Kolejny atak Birarellego mógł zasiać nieco niepewności w szeregach gości (17:20). Kluczowy fragment partii to jednak popis gry Canarinhos, odsłonę zakończył błąd Sabbiego w polu serwisowym (21:25).

Tak jak wcześniejsze fragmenty meczu, również trzeciego seta rozpoczęła gra punkt za punkt. Tym razem w roli ekipy kontrolującej sytuację byli jednak miejscowi. W szeregach podopiecznych Mauro Berruto wyróżniał się Luca Vettori. Atakujący Azzurrich do skutecznych zagrań na siatce dodał punktowe serwisy, pozwalając swojej drużynie zwiększyć dystans punktowy jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną (7:5). Reakcja Canarinhos była niemal natychmiastowa, nie brakowało widowiskowych akcji, w obronie dwoił się i troił Colaci, nie zdołał jednak powstrzymać ataków Lucarellego. Cierpliwa gra gości opłaciła się i tak kilka minut później to ekipa Bernardo Rezende prowadziła 11:10. Radość gości nie trwała długo, atak Zaytseva i blok Vettoriego na Lucarellim nieco uspokoiły grę (15:12). W kluczowym fragmencie seta Brazylijczycy mieli problemy ze skutecznym wprowadzeniem piłki do gry, podczas gdy zagrywka Włochów funkcjonowała bezbłędnie. W końcówce seta prowadzenie miejscowych jeszcze wzrosło (21:16), nie zdołało to jednak powstrzymać Brazylijczyków. Punktowe zagrania gości przeplatały niewymuszone błędy własne. Pojedyncze ataki Wallace’a nie zdołały uchronić gości przed porażką (23:18). Partię zakończył punktowy blok Vettoriego na Vissotto (25:18).



Utrzymując wysoką skuteczność na skrzydłach, Azzurri pewnie rozpoczęli kolejny fragment meczu. Wraz z rozwojem spotkania coraz lepiej prezentował się blok gospodarzy (6:6). Ekipa Mauro Berruto nie była jednak bezbłędna i tak po autowym ataku Zaytseva goście prowadzili 8:6. Nadzieje sympatykom reprezentacji Włoch efektownymi zagraniami na skrzydłach przywracał Filippo Lanza. W odpowiedzi na zagrania rywali reżyser gry gości coraz częściej uaktywniał Fontelesa, a ten nie zawodził. Grając cierpliwie, przyjezdni zdołali zwiększyć dystans punktowy (12:8) i Mauro Berruto musiał reagować. Nie wystarczyło to do powstrzymania Canarinhos, w bloku nie zawodził Lucas, poprawiając swoje noty również w ataku. Lepiej zaczęła funkcjonować też zagrywka gości, czego dowód rywalom dał Wallace (16:10). Szukając przede wszystkim skuteczności na skrzydłach, trener miejscowych rotował składem. I tak na placu gry w miejsce Lanzy pojawił się Botto. Końcówka seta to jednak popis gry Canarinhos, prowadzących już 23:15. Kolejny zryw Azzurrich wystarczył jedynie do zmniejszenia rozmiaru porażki (17:25).

Decydująca partia meczu rozpoczęła się od przewagi gości, dwupunktowy dystans okazał się jednak niewystarczający. Po efektownym zagraniu Zaytseva i czujności Mauro Berruto przy wideoweryfikacji Azzurri odzyskali kontrolę nad przebiegiem zmagań (5:4). Znakomicie w polu serwisowym spisywał się Emanuele Birarelli, serię rywali przerwał atakiem z lewego skrzydła Fonteles. Jeszcze przed zmianą stron boiska skutecznym serwisem popisał się Vettori i było już 7:5. Nie brakowało nerwowych sytuacji, więcej zimnej krwi zachowali miejscowi, utrzymując dystans punktowy (10:8). Zryw gości w końcówce przyniósł jeszcze sporo emocji. Więcej spokoju zachowali jednak Azzurri, triumfując 16:14 i w całym meczu 3:2.

Włochy – Brazylia 3:2
(26:24, 21:25, 25:18, 17:25, 16:14)

Składy zespołów:
Włochy: Vettori (16), Zaytsev (16), Birarelli (14), Lanza (9), Anzani (6), Travica (4), Colaci (libero) oraz Mengozzi (1), Sabbi (1), Giovi, Saitta i Botto
Brazylia: Wallace (20), Lucarelli (20), Lucas (13), Eder (11), Bruno (3), Murilo (3), Sergio (libero) oraz Fonteles (5), Raphael i Evandro

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki i tabela gr. A Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved