Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > IE, gr. B: Chorwatki pokonały Bułgarię, triumf Holenderek i Rosjanek

IE, gr. B: Chorwatki pokonały Bułgarię, triumf Holenderek i Rosjanek

fot. baku2015.com

Reprezentacja Chorwacji odniosła pierwszą wygraną w igrzyskach europejskich, pokonując 3:1 Bułgarię. Mimo to nie opuściła ostatniego miejsca w grupie B. Po zaciętym meczu Holenderki pokonały Serbki, a Rosjanki wygrały 3:2 z Niemkami

Pierwsze akcje spotkania były wyrównane, ponieważ oba zespoły wymieniały się mocnymi uderzeniami, ale chwilę później Chorwatki wymusiły błędy na przeciwniczkach ostrymi zagrywkami i schodziły na pierwszą przerwę techniczną z pięcioma oczkami przewagi. Taka różnica punktowa utrzymała się do czasu, aż w polu serwisowym pojawiła się Emilija Nikołowa i utrudniła wyprowadzenie akcji chorwackim siatkarkom (9:10). Jednak kolejne udane ataki Senny Usić-Jogunicy przywróciły wcześniejsze prowadzenie chorwackiej drużynie, a na drugą przerwę techniczną zespoły schodziły po autowym ataku Elitsy Wasilewej (10:16). Zarówno gra Chorwatek, jak i ich rywalek mocno falowała i po chwili Bułgarki odrobiły straty. W decydującym momencie seta obie ekipy opanowały nerwy i starały się popełniać jak najmniej błędów, co zapowiadało zaciętą końcówkę. Taką też okazała się w rzeczywistości, z jednej strony siatki skuteczna była Gergana Dimitrowa, a z drugiej Samanta Fabris. Ostatecznie błąd na siatce bułgarskich siatkarek przesądził o wygranej Chorwatek 25:23.

Bułgarki rozpoczęły drugiego seta od świetnych zagrywek Lory Kitipowej, które wymusiły błędy na chorwackich przyjmujących, a to przełożyło się również na brak skuteczności na siatce. Czteropunktowa przewaga bułgarskiej ekipy nie trwała długo, bowiem Vedrana Jaksetić odpłaciła się pięknym za nadobne, także posyłając na stronę przeciwnika kąśliwe serwisy i doprowadziła do pierwszej przerwy technicznej (8:6). Kolejna część seta to nierówna gra obu ekip – co zdobyły przewagę, po chwili ją traciły, a wszystko zaczynało się od niedokładności w dograniu piłki do siatki. Po drugiej przerwie technicznej ustabilizowały swoją formę i zmniejszyły liczbę błędów do minimum. Podobnie jak w poprzednim secie doszło do ciekawej końcówki. Chorwatki nie potrafiły wykorzystać trzypunktowego prowadzenia i po błędach Usić-Jogunicy na tablicy wyników widniał remis po 23. Chorwacka przyjmująca jednak odkupiła winy, kończąc dwie ostatnie piłki na wagę zwycięstwa (25:23).

Bułgarki podrażnione wcześniejszymi niepowodzeniami rozpoczęły trzecią odsłonę meczu od dobrych zagrań na siatce. Kilkakrotnie udało im się zatrzymać blokiem rywalki, a po pierwszej przerwie technicznej całkowicie przejęły inicjatywę. Chorwatki popełniły serię błędów, a to dało pięć oczek przewagi bułgarskiej drużynie. Po drugim czasie technicznym Wasilewa jeszcze bardziej upokorzyła rywalki, które nie radząc sobie w przyjęciu, musiały oddawać piłki na stronę Bułgarek, a te pewnie kończyły kontry (19:11). Chorwacki zespół nie potrafił odbudować swojej gry, co doprowadziło do wysokiej wygranej reprezentacji Bułgarii (25:15).



Chorwacka drużyna na początku czwartej partii prezentowała się tak jak w pierwszych dwóch i szybko wyszła na czteropunktowe prowadzenie, głównie dzięki błędom rywalek. Bułgarki jednak nie zamierzały się poddać i walczyły o doprowadzenie do tie-breaka. Ich odrzucające zagrywki, a przez to udane bloki zniwelowały różnicę punktową (8:7). W kolejnych akcjach prezentowały się równie agresywnie, doprowadzając do drugiej przerwy technicznej mocnym atakiem Nikołowej (16:12). Wydawało się, że nic nie jest w stanie zatrzymać dobrze grających Bułgarek, ale w końcówce ich trzy kolejne błędy w ofensywie dały remis po 21. Chorwatki, wygrywając wcześniejsze sety w nerwowych końcówkach, miały mentalną przewagę nad przeciwnikiem. Tym razem również okazały się lepsze, a Usić-Jogunica zakończyła mecz atakiem z lewego skrzydła (25:23).

Bułgaria – Chorwacja 1:3
(23:25, 23:25, 25:15, 23:25)

Składy zespołów:
Bułgaria: Dimitrowa N. (3), Kitipowa (2), Dimitrowa G. (9), Rusewa (17), Wasilewa (18), Nikołowa (20), Filipowa (libero) oraz Koewa (5), Barakowa i Dimitrowa S.
Chorwacja: Usić-Jogunica (26), Jelić, Burazer (5), Susić (7), Fabris (21), Jaksetić (3), Bozicević (libero) oraz Kulić (9)

 


Początek spotkania był bardzo zacięty, a żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć od przeciwniczek na dwa oczka. Jako pierwszym ta sztuka udała się Serbkom, a zbicia Nikolić i Malesević dały im prowadzenie 8:6. Nie cieszyły się jednak z niego zbyt długo, bowiem udana kontra Sloetjes doprowadziła do remisu. Jednak w środkowej fazie seta ponownie uwidoczniła się dominacja podopiecznych trenera Terzicia. Dobrze w ataku i w polu serwisowym spisywała się Drpa, a na środku zameldowała się także Rasić. Z kolei Holenderki popełniały błędy, które uniemożliwiały im toczenie wyrównanej walki z przeciwniczkami. Pomarańczowe próbowały jeszcze wrócić do gry, ale ich pojedyncze udane akcje nie odmieniły losów premierowej odsłony. Ostatecznie padła ona łupem Serbek (25:20), a kropkę nad i postawiło zbicie Mihajlović.

W drugą partię zdecydowanie lepiej weszły Holenderki, które wykorzystały dużą liczbę błędów rywalek, a zbicie Plak pozwoliło im odskoczyć od Serbek już na cztery oczka. Ale nie potrafiły utrzymać równego poziomu gry przez dłuższy czas, a pomyłka w przyjęciu Stam sprawiła, że wynik ponownie zaczął oscylować wokół remisu. Taka sytuacja miała miejsce do drugiej przerwy technicznej. Po niej błędy w ataku zaczęły popełniać Malesević i Stevanović, przez co w korzystniejszej sytuacji były Holenderki. W dodatku asem serwisowym popisała się Grothues, a blok Plak przypieczętował sukces pomarańczowych w tej części spotkania (25:22).

W trzecią partię lepiej weszły podopieczne trenera Terzicia, które po asie serwisowym Mirković i udanej kontrze Drpy odskoczyły od przeciwniczek na trzy punkty. Chwilę później w ataku pomyliła się Grothues i wydawało się, że Serbki na dobre przejmą inicjatywę w tym secie. Jednak szybko za wcześniejszą nieudaną akcję zrehabilitowała się Grothues, a po kontrze Sloetjes na świetlnej tablicy widniał już remis. Przy pomocy bloku Serbki próbowały ponownie uciec rywalkom, ale te nie dawały za wygraną, a wynik ciągle oscylował wokół remisu. W dodatku w ważnym momencie pomyliła się Drpa, przez co bliżej sukcesu były pomarańczowe, ale błąd w przyjęciu Grothues zaowocował koniecznością walki na przewagi. Zakończyła się ona sukcesem Serbek, a kropkę nad i postawiło błędne zbicie Pietersen (28:26).

W pierwszych minutach czwartego seta obie drużyny szły łeb w łeb, a udane akcje przeplatały błędami. Sytuacja zmieniła się dopiero po pierwszym czasie technicznym, a nieszczęście Serbek zaczęło się od dwóch błędów w ataku Malesević. Mylić zaczęły się także Drpa i Mirković, przez co błyskawicznie powiększał się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Koleżanki do walki próbowała poderwać Mihajlović, ale dzięki jej atakom podopieczne trenera Terzicia zniwelowały straty do czterech oczek. W końcówce dobre bloki dołożyły Plak oraz De Kruijf, a Holenderki doprowadziły do tie-breaka (25:16).

Decydująca odsłona była zacięta, ale tylko do stanu 5:5. Później udaną kontrą popisała się Sloetjes, dzięki czemu przy zmianie stron pomarańczowe cieszyły się z dwupunktowego prowadzenia. Chwilę później błędy przytrafiły się Popović i Rasić, a sytuacja Serbek robiła się coraz trudniejsza. Z kolei zbicia Grothues przybliżały Holenderki do końcowego sukcesu. Ostatecznie wygrały one 15:9, a cały mecz 3:2.

Serbia – Holandia 2:3
(25:20, 22:25, 28:26, 16:25, 9:15)

Składy zespołów:
Serbia: Drpa (14), Żivković (2), Popović M. (2), Rasić (15), Malesević (12), Nikolić (9), Popović S. (libero) oraz Mihajlović (11), Stevanović (2) i Mirković (4)
Holandia: Belien (5), Grothues (15), De Kruijf (16), Sloetjes (26), Buijs (2), Dijkema, Stam (libero) oraz Schoot (libero), Plak (17), Stoltenborg (2), Steenbergen (4) i Pietersen (3)


 

Mecz dobrze otworzyły Rosjanki i po skutecznych serwach Isajewej prowadziły 4:2. Lepiej radziły też sobie w ataku i skutecznie blokowały swoje rywalki, dzięki temu na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:4. Dzięki atakom Brandt niemiecka reprezentacja zniwelowała straty do dwóch oczek (6:8). Stroną dominującą na boisku była Rosja, Matienko razem z Zariażko przyczyniły się do powiększenia przewagi do sześciu punktów (12:6). Pomimo niekorzystnego rezultatu Brinker razem z Silge wzięły na siebie ciężar gry i na efekty tego nie trzeba było długo czekać. Niemki przegrywały 12:14, a Rosjanki w tym okresie gry popełniły wiele błędów własnych. Chwilę potem nastąpił zwrot sytuacji i po raz kolejny Rosjanki dominowały (18:14). Niemiecka reprezentacja nie dawała za wygraną i przy stanie 18:22 po raz kolejny dała znać o sobie Brinker. Dzięki niej doszło do remisu 22:22, był to przełomowy moment tego seta, Niemki wygrały go 26:24 i objęły prowadzenie w meczu 1:0.

 

Drugi set spotkania był jednostronną grą. Rosjanki od początku do końca tej partii prowadziły i ani przez chwilę ich przewaga nie była zagrożona. Niemki po punktowym zbiciu Brandt prowadziły 5:4, ale było to wszystko, na co stać je było w tym secie. Pojedyncze punkty zdobywane przez niemieckie reprezentantki nie były w stanie odwrócić losów tego seta. Po tym jak punktową serią zagrywek popisała się Podskalnaja, było 19:8. Ostatecznie Rosjanki rozbiły swoje rywalki i wygrały 25:9.

 

Podbudowane zwycięstwem w drugim secie Rosjanki poszły za ciosem i prowadziły 5:2. Niemki popełniły wiele błędów własnych i przegrywały na pierwszej przerwie technicznej 5:8. Niemieckie zawodniczki nie poddawały się i po serii asów serwisowych Silge doprowadziły do remisu 11:11. Od tego momentu obie ekipy grały punkt za punkt, przy czym nie ustrzegły się one błędów własnych. Podskalnaja i Czernaja poderwały swoje koleżanki do lepszej i skutecznej gry i to dzięki nim Rosja prowadziła 16:14. Końcówka seta należała już do Rosjanek, serię zagrywek wykonała Pisarenko i zapewniła swojej ekipie wygraną 25:20.

 

Czwarta odsłona meczu była przysłowiową grą o życie dla niemieckiej reprezentacji. Po ataku Matienko było 3:1 dla Rosji, a na pierwszej przerwie technicznej było 8:6. Rosjanki dobrze grały w obronie, nie pozwalały na zbyt wiele swoim rywalkom i po zbiciu Isajewej prowadziły 14:11. Nic nie wskazywało, aby rozstrzygnięcie w tym spotkaniu miało nastąpić w tie-breaku. Seria błędów własnych oraz nieskończone ataki z pierwszego uderzenia sprawiły, że Rosjanki przegrały tę partię 22:25, do zwycięstwa Niemek przyczyniła się Silge.

 

Piąty, a zarazem ostatni set meczu od prowadzenia 3:0 rozpoczęły Rosjanki po skutecznym ataku Zariażko. Przełom w grze niemieckiej reprezentacji nastąpił po błędzie własnym Isajewej (4:5). Przy zmianie stron boisk było 8:7 po tym, jak punkt w ataku zapisała na swoje konto Weihenmaier (8:7). Rosjanki nie dawały za wygraną i skutecznie zagrały w bloku, dzięki czemu to one miały trzy oczka więcej niż ich rywalki (11:8). W końcówce więcej wyrachowania i spokoju na boisku zachowały Rosjanki i to one po ataku Bawykiny wygrały cały mecz 3:2.

 

Niemcy – Rosja 2:3
(26:24, 9:25, 20:25, 25:22, 10:15)

 

Składy zespołów:
Niemcy: Brinker (17), Geerties (11), Brandt (6), Kożuch (19), Silge (9), Apitz (1), Dürr (libero) oraz Weihenmaier (1), Weiss, Hippe i Lippman (1)
Rosja: Bawykina (22), Pisarenko (9), Isajewa (24), Zariażko (18), Podskalnaja (8), Czernaja (2), Romanienko (libero) oraz Matienko (1), Isajewa, Filisztinskaja (1) i Woronkowa

 

Tabela gr. B
1. Serbia        4 10 pkt. 11:4
2. Holandia      4  8 pkt.  9:7
3. Niemcy        4  6 pkt.  9:8
4. Rosja         4  5 pkt.  7:8
5. Bułgaria      4  4 pkt.  6:9
6. Chorwacja     4  3 pkt.  4:10

źródło: inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved