Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > IE, gr. A: Turczynki znowu z pewną wygraną, dwa punkty gospodyń

IE, gr. A: Turczynki znowu z pewną wygraną, dwa punkty gospodyń

fot. baku2015.com

Reprezentacja Turcji po porażce w pierwszym meczu 2:3 z Polkami w kolejnych meczach nie daje rywalkom szans. W pojedynku z Rumunią Turczynki odniosły trzecie trzysetowe zwycięstwo. Azerki wygrały 3:2 z Belgią, choć po trzech setach prowadziły 2:1.

Nieprzyjemne zagrywki Rumunek sprawiły wiele kłopotów z wyprowadzeniem składnej akcji tureckiej drużynie, co zapoczątkowało mecz wynikiem 3:1. Dwupunktowa przewaga nie utrzymała się długo, bowiem Turczynki poprawiły dokładność dogrania piłki do rozgrywającej i zniwelowały straty, a następnie wyszły na prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej, na którą zaprosił blok Naz Aydemir Akyol na Ioanie Nemtanu (8:6). Po niej przewaga podopiecznych trenera Akbasa wzrosła do sześciu oczek, po błędach w przyjęciu Rumunek. Wynik okazał się paraliżujący dla rumuńskich siatkarek, które całkowicie przestały grać, tymczasem turecki zespół się rozpędzał i dzięki udanym atakom Sedy Aslanyurek i Polen Uslupehlivan doprowadził do wysokiej wygranej (25:16).

Dwa błędy w ataku oraz jeden w przyjęciu Rumunek nie napawały optymizmem na poprawę ich gry w drugiej partii. Zmieniony skład Turczynek radził sobie za to świetnie – trener Akbas postanowił dać odpocząć w tym meczu swoim liderkom, a więc Ozsoy i Yilmaz. Już na pierwszej przerwie technicznej turecki zespół zyskał przewagę trudną do odrobienia (8:2). Różnica punktowa wzrosła jeszcze o kilka oczek, ale po drugiej przerwie technicznej Turczynki nie były już tak skuteczne jak wcześniej i coraz częściej myliły się w ataku. Na boisku po rumuńskiej stronie pojawiła się Irina Radu, która wzięła na swoje barki ciężar gry w ofensywie i dzięki jej udanym akcjom przewaga rywala stopniała (16:20). W końcówce jednak Turczynki zachowały zimną krew i zakończyły seta udanym atakiem Uslupehlivan (25:22).

Turecka ekipa nie była już tak pewna jak w poprzednich odsłonach i popełniała coraz więcej błędów w ataku, który był ich najlepszym elementem do tej pory. Rumunki jednak nie wykorzystały tej sytuacji i roztrwoniły wypracowaną niewielką przewagę po nieudanych przyjęciach. Pierwszą przerwę techniczną zarządziła Radu, atakując w aut (7:8). W kolejnych akcjach rumuńska drużyna trzymała się blisko przeciwnika, ale po drugim czasie technicznym Turczynki prowadzone przez Uslupehlivan zyskały cztery oczka przewagi. Daiana Muresan starała się swoimi atakami jeszcze odrobić straty, ale tureckie skrzydłowe były nie do zatrzymania. Zarówno Aslanyurek, jak i Meliha Ismailoglu dzielnie wspierały Uslupehlivan, sprytnie obijając rumuński blok, a to doprowadziło do pewnej wygranej Turczynek (25:19).



Rumunia – Turcja 0:3
(16:25, 22:25, 19:25)

Składy zespołów:
Rumunia: Bacsis (6), Badea (1), Nemtanu (2), Salaoru (7), Moisa (3), Fales (4), Albu (libero) oraz Radu (6), Trica, Muresan (5) i Onyejekwe (6)
Turcja: Babat (6), Uslupehlivan (24), Aslanyurek (6), Onal Psalioglu (1), Aydemir Akyol (4), Kalac (7), Delbeler Seniye (libero) oraz Ismailoglu (10) i Akin (1)


Gospodynie dobrze rozpoczęły mecz z Belgijkami i po dobrych serwach Kurt prowadziły 4:0. Odpowiedź Belgijek była natychmiastowa, zrewanżowały się tym samym i po serwach Leys był remis 4:4. Od tego momentu obie ekipy grały punkt za punkt, a minimalnie lepsze na pierwszej przerwie technicznej były miejscowe zawodniczki (8:7). Belgijki miały problemy z przyjęciem zagrywki i popełniały wiele błędów własnych. Gospodynie kontrolowały przebieg boiskowych wydarzeń i po punktowym bloku Bajramowej wygrały pierwszego seta w stosunku 25:22.

W drugim secie spotkania obie ekipy ponownie grały punkt za punkt i żadnej z nich nie udało się uzyskać zdecydowanej przewagi. Po tym jak skutecznym zbiciem popisała się Matiasowska, miejscowe zawodniczki doprowadziły do remisu 12:12. Potem dominowały na boisku reprezentantki Belgii, dobra i skuteczna gra Grobelnej sprawiła, że prowadziły one 16:14. Gospodynie zdołały wyrównać stan seta na 16:16, w końcówce jednak lepsze okazały się Belgijki. Bardzo dobrze spisała się Biebauw i to dzięki niej ekipa Belgii prowadziła 20:17. Miejscowe zawodniczki co prawda jeszcze raz zerwały się do ataku, ale nie były w stanie powstrzymać dobrze grającej Heyrman i w całym meczu był remis 1:1.

Trzecią partię od mocnego uderzenia rozpoczęły gospodynie – Abdulazimowa razem z Matiasowską były nie do zatrzymania w ataku i to dzięki nim na tablicy wyników był rezultat 6:1, a na pierwszej przerwie technicznej 8:2. Belgijki popełniły wiele błędów własnych i były tłem dla swoich rywalek. Ciężar gry wzięła na siebie Leys, ale nie znalazła wsparcia wśród swoich koleżanek. Reprezentantki Azerbejdżanu powiększyły swoją przewagę do ośmiu punktów po tym, jak Bajramowa popisała się asem serwisowym (20:12). Tak wysoka przewaga sprawiła, że w szeregi gospodyń wkradło się rozluźnienie i straciły one cztery punkty z rzędu (20:16). Ostatecznie zwycięstwo na swoją korzyść zapisały Azerki i prowadziły w meczu 2:1.

Belgijki pomimo przegranej nie zamierzały się poddawać i po serii asów serwisowych Leys prowadziły 4:1, a po skutecznym bloku Vandesteene miały cztery punkty zapasu (8:4). Miejscowe zawodniczki były w odwrocie, nie potrafiły przebić się przez szczelny blok swoich rywalek i musiały odrabiać punktową stratę. Belgijki utrzymały swoją przewagę i po ataku Grobelnej miały czteropunktową nadwyżkę (18:14). Wówczas to Azerki po raz kolejny przyspieszyły swoją grę i po skutecznych akcjach w bloku doprowadziły do remisu 18:18. Zbicie Rahimowej dało Azerkom jednopunktowe prowadzenie (20:19) i nic nie wskazywało wówczas, że o końcowym wyniku zadecyduje tie-break. Belgijki rozstrzygnęły tego seta na swoją korzyść dzięki bardzo dobrej grze Grobelnej i w meczu był remis 2:2.

Set prawdy był jednostronnym widowiskiem. Azerki od samego początku narzuciły swój styl gry i prowadziły najpierw 6:3, potem 8:5. Belgijki od tego stanu praktycznie przestały grać i były tłem dla swoich przeciwniczek. Rahimowa razem z Matiasowską były nie do zatrzymania i to dzięki nim Azerbejdżan odniósł ważne zwycięstwo.

Azerbejdżan – Belgia 3:2
(25:22, 22:25, 25:20, 21:25, 15:6)

Składy zespołów:
Azerbejdżan: Pozniak (4), Kurt (4), Bajramowa (24), Abdulazimowa (10), Matiasowska (21), Rahimowa (26), W. Mammadowa (libero) oraz Kiseliowa i Gasimowa
Belgia: Heyrman (13), Leys (15), Grobelna (22), Aelbrecht (9), Vandesteen (14), Van de Vyver (3), Courtois (libero) oraz Wittock, Biebauw, Cools i Strumilo (1)

Tabela gr. A
1. Azerbejdżan   4 11 pkt. 12:4
2. Turcja        4 10 pkt. 11:3
3. Polska        4  8 pkt.  9:5
4. Belgia        4  4 pkt.  5:9
5. Włochy        4  3 pkt.  4:9
6. Rumunia       4  0 pkt.  1:12

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-06-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved